aktualności Suzuki 1 Liga

W środę o 18:00 GKS zaczął bój w ostatniej kolejce sezonu regularnego. Mecz z Sokołem Łańcut od początku zapowiadał się ciekawie i tak też było. Spotkanie otworzył w pierwszej akcji celnym rzutem Paweł Śpica. Później trwała wymiana ciosów jednej i drugiej drużyny. Wśród gości skutecznie grał Patryk Pełka, natomiast wśród tyszan Radek Trubacz. Pierwsza część gry nieznacznie dla GKS-u.

fot.: Michał Giel

W drugiej ćwiartce meczu do punktowania w składzie Sokoła dołączył Filip Małgorzaciak. Momentami obrona GKS-u robiła wszystko żeby zatrzymać lidera łańcucian, jednak rzucający z trudnych pozycji trafiał dalej. Dzięki dobrej końcówce Przemka Wrony wynik z przewagą zaledwie jednego punktu dla Sokoła.

fot.: Michał Giel

Po 15-minutowej przerwie tyszanie próbowali zerwać się i powiększyć prowadzenie, jednak w odpowiednim czasie zareagował trener Kaszowski biorąc przerwę na żądanie. Dobry moment w grze miał Przemek Wrona efektownie blokując przeciwników, a w ataku kończąc akcje wsadem motywując kolegów z drużyny do dalszej walki. Po trzeciej kwarcie wynik 71:70 dla tyszan.

fot.: Michał Giel

Czwarta część gry była z goła odmienna niż poprzednie. Tyszanie przez pierwsze pięć minut nie byli w stanie trafić ani razu do kosza. Wykorzystali to goście wychodząc na 11-punktowe prowadzenie. Szybko jednak trener Tomasz Jagiełka pobudził swoich zawodników, którzy zdobyli 11 punktów w niespełna 2 minuty i odrobili straty. Jakiekolwiek nadzieje na wygraną pogrzebał rzutem za 3 Bartosz Czerwonka. GKS przegrywa 88:92.

fot.: Michał Giel

Sokół w tym meczu trafił ponad 40% rzutów za 3 punkty oraz trafili 9 rzutów osobistych więcej. O wyrównanym spotkaniu świadczy ilość zmian prowadzenia – aż 19! 

Rywal, z którym tyszanie są w stanie powalczyć. Już najbliższą okazję do rewanżu GKS będzie miał 10 kwietnia. To właśnie Sokół Łańcut będzie rywalem trójkolorowych w pierwszej rundzie fazy play off. 

Statystyki z meczu są dostępne TUTAJ.