aktualności Polska Hokej Liga

Pierwszy krok w stronę półfinału wykonany! Hokeiści GKS Tychy pokonali w pierwszym meczu ćwierćfinału Tauron Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie, pokazując charakter, skuteczność i ogromną determinację. Spotkanie na Stadionie Zimowym dostarczyło kibicom wszystkiego, co w play-offach najważniejsze – bramek, twardej walki i emocji.

Od pierwszego gwizdka tempo było bardzo wysokie. Obie drużyny nie zamierzały się oszczędzać, a twarda gra przy bandach i pod bramkami zapowiadała długą serię. W 14. minucie gospodarze objęli prowadzenie – Rasmus Heljanko najlepiej odnalazł się w zamieszaniu podbramkowym i z bliska skierował krążek do siatki, wywołując eksplozję radości na trybunach. Tyszanie mogli podwyższyć prowadzenie, ale świetne interwencje bramkarza gości utrzymywały wynik na styku.

Druga odsłona rozpoczęła się od mocnego uderzenia Jastrzębian – w 21. minucie wyrównał Riku Sihvonen. Odpowiedź GKS była jednak błyskawiczna. W 23. minucie Joel Kerkkanen z najbliższej odległości przywrócił prowadzenie tyszanom.

W 31. minucie było już 3:1. Świetne podanie Bartłomieja Jeziorskiego wykorzystał Dominik Paś, który obrócił się z krążkiem i precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans bramkarzowi rywali. GKS przejął inicjatywę, a kolejne minuty przyniosły serię groźnych sytuacji pod bramką JKH.

W trzeciej odsłonie emocje sięgnęły zenitu. Najpierw goście zmniejszyli straty za sprawą Aku Alho, ale odpowiedź tyskiej drużyny była natychmiastowa. W 50. minucie, w okresie gry w przewadze, potężnym strzałem z dystansu popisał się Bartłomiej Pociecha, przywracając dwubramkową przewagę.

Chwilę później na lodzie zrobiło się naprawdę gorąco – nie brakowało ostrych starć i kar, a sędziowie musieli długo analizować sytuacje podbramkowe. W 57. minucie na listę strzelców wpisał się Hannu Kuru, skutecznie dobijając krążek w zamieszaniu pod bramką.

Goście próbowali jeszcze wrócić do gry, wycofując bramkarza, ale ostatnie słowo należało do trójkolorowych. Na niewiele ponad minutę przed końcem krążek do pustej bramki skierował Filip Komorski, ustalając wynik spotkania i przypieczętowując pierwsze zwycięstwo w ćwierćfinałowej serii.

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 6:3 (1:0, 2:1, 3:2)
1:0 Rasmus Heljanko – Hannu Kuru – Valtteri Kakkonen (13:25)
1:1 Riku Sihvonen – Daniels Berzins – Peter Bezuska (20:53)
2:1 Joel Kerkkanen – Bartłomiej Pociecha – Hannu Kuru (22:38) 5/4
3:1 Dominik Paś – Bartłomiej Jeziorski (30:07)
4:1 Bartłomiej Pociecha – Hannu Kuru – Rasmus Heljanko (49:52) 5/4
4:2 Aku Alho – Matias Lehtonen – Emil Bagin (51:53) 5/4
4:3 Szymon Kiełbicki (55:07) 4/5
5:3 Hannu Kuru – Bartłomiej Pociecha – Rasmus Heljanko (56:31) 5/4
6:3 Filip Komorski (58:41) do pustej bramki

GKS Tychy: Fucik (Vitols) – Kovar, Pociecha; Kerkkanen, Kuru, Heljanko – Kaskien, Kakkonen; Łyszczarczyk, Paś, Jamsen – Viinikainen, Bryk; Viitanen, Komorski, Knuutinen – Sobecki, Drabik, Gościński, Aliranta, Jeziorski.