aktualności Polska Hokej Liga

Z nieba do piekła – tak w skrócie można podsumować niedzielne starcie GKS Tychy z JKH GKS Jastrzębie. Tyszanie prowadzili już 2:0, byli o krok od zwycięstwa w regulaminowym czasie gry, a ostatecznie musieli zadowolić się jednym punktem po porażce w rzutach karnych.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie z dużym animuszem. Już w 6. minucie wynik otworzył Jakub Janik, który z najbliższej odległości pokonał bramkarza gości. Dwie minuty później było 2:0. Szymon Kucharski popisał się indywidualną akcją i podwyższył prowadzenie. Trójkolorowi kontrolowali przebieg pierwszej tercji i wydawało się, że mają mecz pod pełną kontrolą.

Jeszcze przed przerwą jastrzębianie złapali jednak kontakt. W 20. minucie Maciej Urbanowicz zaskoczył bramkarza tyszan strzałem zza obrońcy i zrobiło się 2:1. Od tego momentu goście zaczęli grać coraz odważniej, a spotkanie nabrało rumieńców.

W trzeciej tercji emocje sięgnęły zenitu. W 53. minucie Szymon Kiełbicki strzałem z dystansu doprowadził do wyrównania i wszystko zaczęło się od nowa. Tyszanie mieli swoje okazje – m.in. strzały Viitanena i Pociechy w końcówce regulaminowego czasu gry – jednak bramkarz JKH nie dał się pokonać.

Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć obie drużyny stworzyły sobie dobre sytuacje. O wyniku zadecydowały rzuty karne. W nich skuteczniejsi okazali się zawodnicy JKH GKS Jastrzębie, którzy wykorzystali swoje próby bezbłędnie i to oni zgarnęli dwa punkty.

GKS Tychy – JKH GKS Jastrzębie 2:3 (2:1, 0:0, 0:1 , 0:0 , 0:3)
1:0 Jakub Janik – Valtteri Aliranta – Karol Sobecki (05:42)
2:0 Szymon Kucharski – Bartłomiej Jeziorski – Lukas Kovar (07:19)
2:1 Maciej Urbanowicz – Daniels Berzins – Łukasz Nalewajka (19:38)
2:2 Szymon Kiełbicki – Peter Bezuska (52:56)
2:3 Matias Lehtonen (decydujący rzut karny)

GKS Tychy: Vitols (Fucik) – Kaskinen, Kakkonen; Łyszczarczyk, Paś, Knuutinen – Kovar, Pociecha; Kerkkanen, Kucharski, Jeziorski – Viinikainen, Bryk; Viitanen, Komorski, Jamsen – Sobecki, Walli; Gościński, Aliranta, Janik.