Bolesny powrót do ligowej rzeczywistości. Hokeiści GKS Tychy nie będą dobrze wspominać powrotu do ligowej rzeczywistości po wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów w Mannheim. Trójkolorowi przegrali na własnym lodzie z Comarch Cracovią 1:2, mimo że po dwóch tercjach prowadzili 1:0. Wynik spotkania otworzył w 27. minucie Mateusz Bryk, ale w trzeciej odsłonie goście zadali dwa szybkie ciosy. Wyrównanie Borysa Dawida w 46. minucie i trafienie Danielsa Bērziņša niespełna minutę później odwróciły losy meczu. Tyszanie próbowali jeszcze ratować wynik, jednak ich wyrównujący gol nie został uznany po analizie wideo. Mistrzowie Polski wracają więc do ligowych zmagań z bolesną porażką 1:2.
GKS Tychy – Comarch Cracovia 1:2 (0:0, 1:0, 0:2)
1:0 Mateusz Bryk – Joel Kerkkanen (27:23)
1:1 Borys Dawid – James White – Damian Kapica (45:48) 5/4
1:2 Daniels Bērziņš – Joni Airo – Jakub Michalski (46:45)
GKS Tychy: Chabior (Fucik) – Kovar, Pociecha; Łyszczarczyk, Paś, Knuutinen – Kaskinen, Kakkonen; Gościński, Kiełbicki, Viitala – Sertti, Bryk; Viitanen, Ainali, Jeziorski – Viinikainen, Sobecki; Kerkkanen, Kucharski, Jamsen.

