Na pewno nie jest to łatwy moment dla całej hokejowej rodziny GKS Tychy. Po ośmiu sezonach spędzonych w trójkolorowych barwach z klubem żegna się Olaf Bizacki – zawodnik, który na stałe zapisał się w historii naszego zespołu.

Wychowanek i jeden z tych hokeistów, których zaangażowanie zawsze było widoczne zarówno na lodzie, jak i poza nim. Przez lata Olaf współtworzył drużynę, która sięgała po najważniejsze krajowe trofea – czterokrotnie zdobywał z GKS Tychy Mistrzostwo Polski, trzykrotnie Puchar Polski oraz czterokrotnie Superpuchar Polski, będąc ważnym ogniwem zespołu w każdym z tych sukcesów. Reprezentował także Tychy i Polskę na arenie międzynarodowej, rywalizując w Hokejowej Lidze Mistrzów, gdzie z dumą nosił trójkolorowe barwy.

Decyzja o zmianie klubu została podyktowana chęcią dalszego rozwoju oraz możliwością spędzania większej liczby minut na lodzie. Choć sportowo rozumiemy ten krok, trudno ukryć, że żegnamy dziś zawodnika wyjątkowego – nie tylko ze względu na jego umiejętności, ale także charakter i podejście do drużyny.

Olaf był również nieocenionym wsparciem dla klubu poza taflą. Jego współpraca z działem marketingu była wzorowa – zawsze uśmiechnięty, otwarty i gotowy do działania. Nigdy nie odmawiał udziału w materiałach wideo czy akcjach promocyjnych, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych i lubianych zawodników wśród kibiców.
– Na pewno jest to bardzo smutny dzień dla całego naszego Klubu, że po tak wielu owocnych latach nie będzie dalej z nami grał nasz Przyjaciel i zawodnik, który całe swoje serce oddawał dla drużyny. Chcieliśmy, żeby Olaf został z nami, ale niestety wybrał inną drogę. Wierzymy, że jest to tylko krótki przystanek poza Tychami i jeszcze będziemy mogli oglądać Olafa w naszych barwach w przyszłości. Do zobaczenia! – mówi dyrektor sportowy Jarosław Rzeszutko.
Olaf, dziękujemy za każdy mecz, każdą bramkę, każdą minutę walki i za to, jak reprezentowałeś naszą drużynę. Twoja historia w Tychach to coś więcej niż statystyki – to część naszej tożsamości.
Nie mówimy „do widzenia”.
Mówimy – do zobaczenia.


