Niestety w środowy wieczór nie byliśmy świadkami piątego zwycięstwa z rzędu podopiecznych Tomasza Jagiełki. Tyszanie ulegli niezwykle mocnemu rywalowi na ich terenie.

Tyszanie bardzo dobrze rozpoczęli ten mecz, bo dość szybko udało im się objąć prowadzenie, którego nie oddali, aż do przerwy. To był spokojny, wyważony i skuteczny GKS Tychy. Do szatni wchodziliśmy przy wyniku 38:42.

Tyszanie bardzo dobrze rozpoczęli ten mecz, bo dość szybko udało im się objąć prowadzenie, którego nie oddali, aż do przerwy. To był spokojny, wyważony i skuteczny GKS Tychy. Do szatni wchodziliśmy przy wyniku 38:42.

W 4 kwarcie gospodarze zagrali świetnie i wyszli na wysokie prowadzenie, którego tyszanom niestety nie udało się odrobić. Mecz zakończył się wynikiem 84:72.

