aktualności Top Talent

Wpierw nie mogli trenować przez lockdown, teraz ciężko ich oderwać od dodatkowych zajęć. Młodzi zawodnicy z programu Top Talent nie odpuścili nawet w majówkę.

Inicjatywa młodzieży

Prawdę mówiąc treningi w majówkę wymyślili sami zawodnicy. Byli tak chętni do pracy, że nie mogliśmy tego tak pozostawić i postanowiliśmy zorganizować dla nich zajęcia. Widać w nich szczerą chęć do podnoszenia swoich umiejętności i jeszcze przed weekendem majowym dopytywali czy aby na pewno będą mogli potrenować – tłumaczył koordynator projektu Tomasz Wolak.

Same zajęcia na boisku trwały od wczesnych godzin porannych, gdzie wpierw trenerzy Sebastian Kokoszka i Sebastian Idczak „wzięli w obroty” rocznik 2005 i 2006. W dalszej części dnia pod okiem Przemysława Pitrego i Stanisława Gaży swoją jednostkę przepracował rocznik 2003 i 2004, a dzień treningowy zakończyli zawodnicy z roczników 2004 i 2005 pod okiem Łukasza Kopczyka i Macieja Zemanka .

Cieszy, że możemy wspólnie z kolegami pod okiem trenerów odbyć dodatkowe zajęcia, nawet w trakcie majówki. Sama praca w mniejszych grupach ma także swoje zalety. Trenerzy mogą więcej uwagi skupić na poszczególnych zawodnikach. Dzięki temu wszelkie ewentualne braki łatwiej wychwycić i poprawić – tak o treningach w wolnym czasie jak i o samym programie wypowiedział się jeden z jego uczestników Daniel Baczewski.

Przerwy nie służą nikomu

Przed startem sezonu, wszyscy zawodnicy ciężko pracowali by optymalnie przygotować się do wznowienia rozgrywek. Mimo, iż przymusowa przerwa trwała „zaledwie” 23 dni to jednak, każdy rozbrat z piłką komplikuje rozwój piłkarza.

Nie jest to czas całkowicie stracony i powinno udać się go nadrobić – rozpoczął trener Łukasz Kopczyk, po czym dodał – Lepiej jest grać i trenować, co nie podlega żadnej dyskusji. Ciężko jest też przygotować mikrocykl dla zawodników, którzy nie mogą normalnie uczestniczyć w zajęciach, ale z tym problemem musiały się także zmierzyć drużyny seniorskie, a co dopiero młodzieżowcy.

Zawodnicy związani umowami z klubem mieli w tym czasie znacznie łatwiej, bowiem mogli uczestniczyć w zajęciach. Jednak zarówno dla jednych jak i drugich przygotowane zostały specjalne rozpiski, tak, by jak najlepiej przygotować ich do powrotu.

Nie był to łatwy okres, ale trenerzy zadbali o nasze rozpiski treningowe i każdy sumiennie starał się podejść do swoich obowiązków. Dzięki temu po powrocie do zajęć nie musieliśmy zaczynać od zera. Na pewno trochę przez ten czas straciliśmy, ale liczę że uda się nadrobić ten czas – zakończył młody bramkarz Daniel Baczewski.