aktualności Rezerwy

Kolejny mecz z czystym kontem po stronie strat zaliczyli tyszanie w rozgrywkach pucharowych, co ważniejsze, zaaplikowali rywalom aż osiem trafień meldując się tym samym w półfinale.

Zagrali na piątkę

Lepiej w spotkanie weszli „Trójkolorowi”, którzy już w 2. minucie mogli objąć prowadzenie, ale piłka zagrana głową przez Staniuchę minimalnie minęła bramkę gości. Ci natomiast zaatakowali w 6. minucie, kiedy to na niesygnalizowany strzał z 25 metrów zdecydował się Todorski. Futbolówka ku zdziwieniu wszystkich, ale i na nasze szczęście, tylko ostemplowała poprzeczkę.

W 9. minucie wynik otworzył Rutkowski, który strzałem z głowy pokonał Świętka. Chwilę później, rzut karny podyktowany za faul na Orlińskim, pewnie wykonał Kokoszka i mieliśmy 2:0.

Przewaga tyszan rosła z minuty na minutę, ale mimo kilku świetnych okazji, żaden z podopiecznych trenera Jarosława Zadylaka nie potrafił zdobyć gola. Sztuka ta udała się dopiero w 34. minucie. Paluch uruchomił prostopadłym podaniem Rutkowskiego, a ten rajdem przez niemal pół boiska przedarł się w pole karne rywali i ulokował piłkę tuż przy słupku, nie dając żadnych szans Świętkowi na skuteczną interwencję.

Kilka minut później wynik na 4:0 podwyższył Pawlusiński, posyłając piłkę nad leżącym już bramkarzem przyjezdnych. Ten sam zawodnik tuż przed końcem pierwszej połowy wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Tym razem popularny „Plastik” huknął z 30. metra i posłał piłkę „pod ladę”.

Jeszcze przed przerwą mogło być 6:0, ale drugiego karnego nie wykorzystał Kokoszka.

Dołożyli jeszcze trzy

Po zmianie stron na kolejne trafienia przyszło nam poczekać aż do 65 minuty. Rutkowski dograł do nadbiegającego w pole karne Palucha, a ten uderzył precyzyjnie pod poprzeczkę i było 6:0. Po kolejnych kilkudziesięciu sekundach wynik ponownie uległ zmianie, a skutecznym uderzeniem, choć z pomocą słupka, popisał się Machowski.

W 81. minucie wynik ustalił Biegański, wykorzystując podanie Machowskiego i mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 8:0.

Wygrana w takim meczu to był nasz obowiązek. Pozostaje jednak niedosyt, bo momentami nasza gra wyglądała inaczej niż byśmy sobie tego życzyli. Patrząc jednak przez pryzmat trzech rund i bilansu 28:0, trzeba przyznać, że zawodnicy pokazali zaangażowanie i wolę walki nie lekceważąc żadnego z rywali – powiedział trener Jarosław Zadylak.

GKS II Tychy – LKS Woszczyce 8:0 (5:0)
1:0
 Rutkowski (9.)
2:0 Kokoszka (12. karny)
3:0 Rutkowski (34.)
4:0 Pawlusiński (37.)
5:0 Pawlusiński (41.)
6:0 Paluch (66.)
7:0 Machowski (67.)
8:0 Biegański (81.)

Sędziował: Mateusz Konieczny (Tychy)

GKS II Tychy: 1. Baczewski (46, 12. Sip) – 77. Rutkowski, 79. Bielusiak, 7. Kokoszka, 6. Hachuła, 5. Ploch (62, 34. Krężelok Ż), 18. Pawlusiński (46, 97. Legenzow), 9. Staniucha, 24. Paluch, 31. Orliński (62, 47. Biegański), 77. Dzięgielewski (62, 79. Machowski). Trener Jarosław Zadylak.