aktualności Rezerwy

O komentarz po pierwszym, wiosennym, zwycięstwie poprosiliśmy strzelca jednej z bramek Tomasza Krężeloka.

Ciężko jest się chyba podnieść po trzech z rzędu porażkach ?
Przegrywanie nigdy nie jest proste, każdy woli wygrywać, ale taki jest sport i trzeba sobie z tym umieć poradzić. Na papierze nie prezentowało się to zbyt dobrze. W dwóch pierwszych meczach nasza gra wyglądała nieźle i mogliśmy je wygrać. Wyciągnęliśmy wnioski, oczyściliśmy głowy i dzisiaj zrobiliśmy swoje. Wiedzieliśmy, że stać nas na to zwycięstwo i to udowodniliśmy. Myślę ze teraz będzie już tylko lepiej.

Zagraliście dzisiaj z trudnym przeciwnikiem w niezbyt sprzyjających warunkach pogodowych. Mimo wszystko Wasze zwycięstwo było w pełni zasłużone.
Faktycznie, warunki pogodowe były dziwne, do ostatnich minut nie wiedzieliśmy czy w ogóle zagramy przez zalegający na boisku śnieg. Na szczęście mecz doszedł do skutku, a my nie straciliśmy przez to całe przedmeczowe zamieszanie koncentracji.

Twoje trafienie na 0:3 chyba ostatecznie podcięło skrzydła rywalom ?
Już po bramce na 0:2 przeciwnik mocno zwątpił, a po trzeciej faktycznie dało się odczuć, że mieli już dość. Potem dołożyliśmy jeszcze czwartą i było po meczu.