aktualności Druga drużyna

Mijającej, piłkarskiej jesieni, druga drużyna GKS Tychy wywalczyła na boisku 23 punkty (6 zwycięstw, 5 remisów, 4 porażki), co pozwoliło jej na zajęcie siódmej pozycji w tabeli. O podsumowanie półmetku rozgrywek poprosiliśmy drugiego trenera Łukasza Kopczyka.

Przypomnijmy, o statystykach drużyny pisaliśmy TUTAJ, natomiast dokonania poszczególnych zawodników podsumowaliśmy TUTAJ.

Mimo wszystko pozostaje niedosyt…

Cały rok 2022 nie był już tak okazały pod kątem zdobyczy punktowych jak poprzedni, samej jesieni udało nam się zdobyć 23 punkty. Tylko tyle, aż tyle, czy może zgodnie z planem ?
Już nie raz mówiliśmy o tym, że dysponujemy zupełnie nowym zespołem, w którym z poprzedniego sezonu pozostało raptem trzech zawodników. Przed rundą rozmawialiśmy o założeniach na najbliższe miesiące i te 23 punkty przewijały się jako cel minimum. Patrząc jednak na chłodno po rozegraniu rundy jesiennej, to gdzieś tam pozostaje niedosyt, bo mogliśmy się pokusić o bardziej okazały wynik.

No właśnie, kwestia personalna odciska tutaj duże piętno. Znów jesteśmy w fazie budowy, ale taka już specyfika bezpośredniego zaplecza pierwszej drużyny.
Nie jest to komfortowe, ale taki już urok tej pracy. Naszym priorytetem jest dostarczanie zawodników do pierwszego składu, a wyniki poniekąd schodzą na dalszy plan. Nie mniej jednak, każda wygrana nas cieszy i buduje zespół dając mu motywację do dalszej pracy. Staramy się teraz, by Ci młodzi chłopcy z roczników 2006 i 2007 okrzepli jak najszybciej w seniorskiej piłce i byli gotowi na większe wyzwania. Wiadomo, że to się nie wydarzy z dnia na dzień i cały proces wymaga czasu, ale taka jest kolej rzeczy.

Potrafiliśmy odwrócić losy spotkania

Spośród tych 23 punktów pięć zdobyliśmy za remisy. Ich wspólnym mianownikiem było to, że w każdym z tych meczów mogliśmy się pokusić o coś więcej.
Przyglądając się kolejno tym remisom, to najbardziej szkoda tego w meczu otwarcia, bo mieliśmy dwie nieuznane bramki i nieodgwizdany rzut karny. Starcie z obecnym liderem i wynik w tym meczu przyjmujemy z pokorą. Z Błyskawicą powinniśmy zamknąć mecz w pierwszej połowie i przez to pozostaje niedosyt, ale tylko za pierwszą połowę, bo w drugiej daliśmy rywalom złapać oddech. Mecz z Landkiem to jeden ze słabszych meczów, natomiast remis z Czechowicami umieściłbym na przeciwległym biegunie, bo zagraliśmy dobre zawody pełne zwrotów akcji i trzeba przyznać, że remis nie skrzywdził tu nikogo.

Mieliśmy też kilka przekonywujących wygranych, co świadczy o dobrej pracy na treningach i potencjale jaki tkwi w tej drużynie.
Na Łękawicy zagraliśmy w mocno przetrzebionym składzie, a wyszliśmy z niego zwycięsko. Z kolei w Turzy Śląskiej pokazaliśmy charakter odwracając losy spotkania w doliczonym czasie gry. Mówi się, że ten ostatni mecz w roku jest o tyle ważny, że jego wynik pozostaje na dłużej w pamięci. Z Raciborzem wygraliśmy pewnie, a śmiało można było pokusić się o jeszcze wyższy wynik.

Jest nad czym pracować

Jak co roku dysponujemy bardzo bramkostrzelnym zespołem, ale niestety, wróciły demony przeszłości i w obronie już tak kolorowo nie było. Na tym polu pozostaje chyba jeszcze sporo do poprawy ?
Sam o tym dużo myślałem, na początku sezonu nie traciliśmy zbyt wielu goli, ale też nasza skuteczność w ataku daleka była od ideału. Z biegiem czasu poprawiliśmy grę w ofensywie, ale zaczęła szwankować obrona. Nie wynikało to jednak z tego, że zespół grał słabo i nie potrafił bronić, a raczej z błędów indywidualnych i to nad tym musimy teraz popracować.

Spoglądając w statystyki z lat poprzednich, to chyba pierwsza taka runda, w której nie mieliśmy zbyt wielu okazji do posiłkowania się zawodnikami z pierwszej drużyny.
Podstawowa sprawa to terminarz, który kompletnie nam nie sprzyjał, stąd też wzięły się problemy, przede wszystkim młodych zawodników z łapaniem minut. Ta runda nie była łatwa, bo raz, że budowaliśmy skład od nowa, a dwa brak tych młodych zawodników z szerokiej kadry był widoczny przy naszych meczach, czego potwierdzeniem jest nasze ostatnie ligowe spotkanie i wynik osiągnięty z ich pomocą.

Plany na przerwę zimową

Jak wyglądają plany na najbliższe dni i tygodnie ?
Do 16 grudnia będziemy trenować trzy razy w tygodniu. W tym czasie będziemy testować nowych zawodników, przede wszystkim z naszej Akademii i być może któryś z nich już zimą dołączy do drugiej drużyny GKS Tychy.

Kończąc dopytam tylko szerzej o planowane ruchy kadrowe, czy już coś możemy zdradzić, czy jednak musimy poczekać ?
Każda runda niesie za sobą to, że jakieś decyzje muszą zapaść. Nie stać nas jednak, by specjalnie ściągać zawodników z zewnątrz i tak jak powiedziałem wcześniej skupiamy się przede wszystkim na własnych zawodnikach. Z drugiej strony po to też szkolimy od najmłodszych lat, żeby później z tego korzystać. Jeśli chodzi o odejścia, to tak już jest, że zawodnicy którzy grali mniej będą chcieli coś zmienić i nie można wykluczyć odejść, ale na tę chwilę nic jeszcze nie jest przesądzone.

Rozmawiał Marcin Gołosz