aktualności Pierwsza drużyna

Po wygranym 3:1 meczu z Zagłębiem Sosnowiec poprosiliśmy o krótki komentarz Damiana Nowaka, strzelca bramki pieczętującej zwycięstwo GKS.

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. W przypadku GKS można jednak powiedzieć „wszędzie dobrze” i postawić kropkę, bo nie zatrzymujecie się i wygrywacie kolejne spotkanie, niezależnie od tego czy w domu, czy na wyjeździe.

Na pewno był to trudny mecz. Wiedzieliśmy, że taki będzie, i tak grającego Zagłębia się spodziewaliśmy. Nasi rywale świetnie wyglądali w meczu z Termalicą, ale byliśmy do tego spotkania bardzo dobrze przygotowani taktycznie. Cały tydzień pracowaliśmy, nad tym, żeby dobrze wejść w ten mecz. Niestety, popełniliśmy na początku pierwszej połowy niepotrzebny błąd i straciliśmy bramkę. Wiedzieliśmy, że musimy szybko się do tej sytuacji dostosować i pokazać, że to my gramy u siebie, i że to my jesteśmy faworytem. Tak się stało i trzy punkty zostają w Tychach.

Tak jak mówisz, byliście w tym meczu faworytem i wygraliście spotkanie. Trzeba jednak przyznać, że Zagłębie wyglądało dzisiaj bardziej jak drużyna, która urwała punkty liderowi, niż jako zespół z końca tabeli.

Zdecydowanie. Miejsce w tabeli nie ma tutaj żadnego znaczenia i będziemy to powtarzać. Zagłębie ma bardzo doświadczonych zawodników i to doświadczenie było dzisiaj widać na boisku. Tak jak mówię, zwycięstwo nie przyszło nam łatwo, ale to my koniec końców okazujemy się lepsi i to my się cieszymy.

Przypieczętowałeś zwycięstwo GKS urodziwym trafieniem. Gol w tym meczu z pewnością daje radość, tym bardziej, że na bramkę musiałeś czekać od października.

Fajnie, że udało się strzelić takiego gola, to zawsze cieszy. Najwięcej radości daje jednak fakt wygranego meczu. Gramy po to, żeby punktować i to zwycięstwa są naszym głównym celem. To, kto strzela gole jest sprawą drugorzędną, chociaż nie ukrywam, że długo czekałem na tę bramkę. Bardzo ciężko pracuje na każdym z treningów, właśnie po to, żeby te bramki strzelać i pomagać drużynie. Mam więc nadzieję, że ta runda będzie dla mnie dużo lepsza, niż poprzednia.

Jeden element w grze, który GKS musi poprawić przed meczem z Sandecją?

Na ten moment musimy przeanalizować ten mecz, a szczegółowa wiedza na pewno przyjdzie z czasem. W trakcie tygodnia na spokojnie sobie usiądziemy i z chłodną już głową przeanalizujemy nasze błędy. Na pewno zrobimy wszystko, żeby poprawić to, co będzie do poprawy.