position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Wywiady

Piłka nożna › Aktualności › Wywiady

Jan Żurek: Stworzyć drużynę, która będzie przekleństwem dla rywali

sobota, 5 października 2013
autor: Łukasz Sobala
Fot. Ł. Sobala

Jan Żurek przejął zespół GKS Tychy w bardzo trudnym momencie. Doświadczony szkoleniowiec wierzy jednak, że tyszanie mogą w tej lidze jeszcze sporo namieszać. - Zawodnicy muszą robić wszystko to, co od nich wymagam, oddać serce temu klubowi. Tylko wtedy uda się stworzyć drużynę, która będzie przekleństwem dla przeciwników – twierdzi nowy szkoleniowiec tyszan w wywiadzie udzielonym gkstychy.info

Łukasz Sobala: Tyski zespół przejął trener dzień przed meczem ze Stomilem Olsztyn. Jak Jan Żurek zareagował na tę sytuację?
Jan Żurek: - To nie była dla mnie komfortowa sytuacja, bo na mecz pojechałem w tym samym dniu. Z jednej strony bardzo się cieszyłem z tej nominacji, ale z drugiej nie wiedziałem, jak do końca postąpić. Stwierdziłem, że choć nie miałem możliwości trenowania zespołu, to nie mogę siedzieć bezczynnie i muszę być przy drużynie. Teraz jestem człowiekiem GKS Tychy i robię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc tym chłopakom. Nie może być jednak inaczej, bo jestem twardym człowiekiem i profesjonalnym trenerem. Ważne dla mnie było to, że w Tychach jest klimat do piłki nożnej, i to że od samego początku poczułem się dobrze w klubie.

W ostatnich latach pracował trener z zespołami z niższych lig, jak Iskra Pszczyna i LZS Piotrówka.
- Nie mam żadnej fobii z tego powodu, a wręcz cieszę się z tego powodu, bo doświadczyłem czegoś fajnego. Czym niżej się pracuje, tym większą trzeba mieć wiedzę. Często przecież nie wie się, który z zawodników będzie na treningu, a do tego organizacja jest zapełnia inna, niż w profesjonalnym klubie. Inną kwestią jest natomiast, dlaczego doświadczeni trenerzy w Polsce zostali odstawieni na boczny tor. Na świecie przecież w ostatnim czasie sukcesy odnoszą szkoleniowcy o dużym doświadczeniu. To na pewno temat dla socjologów. Ja sam mam bogaty zasób wiedzy, bo co by nie powiedzieć, więcej meczów prowadziłem jako trener w Ekstraklasie, niż w innych klasach rozgrywkowych.

Starał się trener dojść do tego, dlaczego gra GKS w ostatnich spotkaniach była zła i nie przynosiła zdobyczy punktowej?
- Teraz jest taki okres, że na wszystko jest za mało czasu, ale oczywiście jakieś urywki meczów widziałem, bo to mój obowiązek. Muszę wiedzieć, dlaczego w poprzednich spotkaniach było źle, aby to poprawić. Można wręcz powiedzieć, że na obecne miejsce w tabeli ma wpływ bardzo słaba gra obronna, bo dwadzieścia jeden straconych bramek chluby nikomu nie przynosi. Za grę obronną nie odpowiadają jednak tylko obrońcy i bramkarz, ale także pozostali zawodnicy. Pracujemy ciężko, aby to poprawić.

Kluczem do sukcesu jest to, aby odbudować zespół mentalnie?
- Skupiamy się także w dużej mierze nad psychiką drużyny, która z racji ostatnich wyników jest zachwiana. Moją rolą jest jednak, aby wyzwolić w chłopakach pozytywne myślenie. Widzę już, że zaczynają wierzyć i ciężko pracować. Zawodnicy muszą robić wszystko to, co od nich wymagam, oddać serce temu klubowi. Tylko wtedy uda się stworzyć drużynę, która będzie przekleństwem dla przeciwników. Każdy, kto będzie grał przeciwko GKS Tychy musi wiedzieć, że to nieprzyjemny, waleczny i dobrze grający taktycznie zespół. Zresztą jestem normalnym człowiekiem, który jak pracuje to wymaga, a także potrafi się śmiać i złościć. Pracy oddaje się w całości, nie ma dla mnie znaczenia, że jestem przeziębiony. Szkoda czasu nad rozmyślaniem, dlatego od zawodników żądam koncentracji i pełnego zaangażowania.

Czyli zawodnicy mogą się bać podejścia trenera do pracy?
- Ja mogę w zależności od potrzeby przybierać różne maski, ale dla zawodnika najważniejsze jest to, jak trener przed nim stoi, i jaki ma pomysł oraz wiedzę. Wtedy piłkarz szanuje trenera i robi to, co do niego należy. Zawodnicy nie mają się mnie bać, tylko mają szanować. Jeśli ja komuś ufam, to on ma mi to zaufanie oddać, wyjść na boisko i robić to, co mu powiem. Jako trener, będę chłopaków nie raz chwalił za dobrze wykonaną pracę, ale będę dla nich też surowy, gdy będzie wymagała tego sytuacja. Nie bez powodu mam taki zachrypnięty głos, choć nie bierze się to tylko z krzyku. Dużo rozmawiam z zawodnikami, czy to w grupie, czy na osobności.

Po dotychczas rozegranych meczach widać, że w zespole brakuje lidera. Chciałby trener go stworzyć, czy wolałby aby sam się wyklarował?
- W tej chwili trzeba sobie szczerze powiedzieć, że w szatni nie ma takiego charyzmatycznego człowieka. Jeśli nie ma takiej osoby, to cały zespół musi wziąć na siebie odpowiedzialność. Moją rolą jest jednak, aby taki ktoś się w przyszłości pojawił i ukazał nieprzeciętne umiejętności zarówno w szatni, jak i na boisku. Na murawie każdy z zawodników musi trzymać odpowiedni poziom i wywiązywać się z powierzonych zadań. Na przykład bramkarz musi dodatkowo kierować drużyną, być charyzmatyczny, komunikatywny i słyszalny dla wszystkich, bo wszystko od tyłu widzi idealnie. Jeśli kibic, który siedzi na trybunie nie słyszy golkipera, to nie jest dobrze.

W drużynie jest 40-letni Krzysztof Bizacki. Jaką rolę widzi dla niego trener w GKS Tychy?
- Z Krzyśkiem już rozmawiałem, bo tacy ludzie są bardzo ważni dla każdej drużyny. W przeszłości już pracowałem ze starszymi zawodnikami i mogę powiedzieć, że metryka nie decydowała o tym, czy grają. Nie ma dla mnie znaczenia, kto jest młody, kto stary lub czy ma włosy, czy jest łysy. Ja patrzę na umiejętności, więc jeśli jest dobry, to gra. Dodatkowo dla mnie zaawansowani wiekowo piłkarze są przykładem, że można długo grać w piłkę, a przy okazji zostawiać jakąś spuściznę na młodszych kolegach. Liczę na "Bizaka", że jak będzie w odpowiedniej dyspozycji, to pomoże GKS Tychy. Co by nie powiedzieć, to może on jednym zagraniem otworzyć drogę do bramki, czy sam strzelić gola. W meczu rezerw widziałem jak grał na lewym skrzydle i na pewno nie będzie już tam tak biegał i szarpał, jak młodzi chłopcy. Dlatego właśnie odpowiednie miejsce dla niego, to gra jako "10", taki zawodnik podwieszony tuż za plecami napastnika. Krzysiek ma w sobie jeszcze ciekawą wizję gry. Na takiej pozycji może dać zdecydowanie więcej zespołowi, niż na boku pomocy.


Zobacz galerię zdjęć!


Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Chojniczanka Chojnice 31
2. Miedź Legnica 30
3. Odra Opole 30
4. Raków Częstochowa 28
5. Chrobry Głogów 27
6. Puszcza Niepołomice 25
7. Stal Mielec 25
8. GKS Katowice 24
9. Drutex-Bytovia 23
10. Zagłębie Sosnowiec 23
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 23
12. Pogoń Siedlce 22
13. GKS Tychy 20
14. Wigry Suwałki 19
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 17
18. Ruch Chorzów 14
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec
niedziela, 12 listopada 2017


GKS Tychy TV

Poznajmy się lepiej, odc. 5 - Kamil Zapolnik


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies