position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Wywiady

Piłka nożna › Aktualności › Wywiady

Łukasz Sobala: Strona staje się co raz bardziej profesjonalna

czwartek, 31 marca 2011
autor: Mateusz Długasiewicz
gość: Łukasz Sobala
M. Długasiewicz

Łukasz Sobala w tyskim klubie jest już od niemal ośmiu lat, ale zapewnia, że to co robi w dalszym ciągu sprawia mu przyjemność. W obszernym wywiadzie z redaktorem naczelnym i fotografem gkstychy.info przeczytacie m.in. o początkach serwisu, współpracy z zawodnikami i trenerami, a także o życzeniach na przyszłość. Zapraszamy do lektury.

Zacznijmy od początku. Jak to się stało, że powstała strona poświęcona GKS Tychy?
- Było to w 2003 roku. Brakowało nam informacji o GKS Tychy w internecie, chociaż trzeba przyznać, że wtedy internet był mniej popularny i rozwinięty niż obecnie. Ludzie też mało interesowali się drużyną, która grała wówczas w czwartej lidze. Jednak postanowiliśmy ruszyć z Marcinem Jaremczakiem i Michałem Rusem ze stroną, która najpierw działała jako nieoficjalna. W między czasie doszedł Łukasz Mucha - kamerzysta, który w pewnym momencie tak się poświęcił, że zamiast na GKS jeździł za Ruchem Radzionków i go nagrywał, żeby trener miał łatwiej rozpracować głównego rywala w walce o II ligę.

No właśnie. Kiedy serwis zaczął działać jako Oficjalna Strona GKS Tychy?
- Bodajże po pół roku, jako 14-15 letni chłopcy wybraliśmy się na zebranie Zarządu Klubu i ku naszemu zdziwieniu bez większych problemów pozwolono nam przeistoczyć stronę na oficjalną. Co więcej, pytano nas czy coś jeszcze potrzebujemy.

Serwis jest w sieci już kilka lat, dlatego musiało się przez niego przewinąć sporo osób. Kto współtworzył stronę?
- Oprócz wspomnianych Marcina, Michała i Łukasza przez serwis przewinął się jeszcze choćby Maciek Mańka, który dzisiaj gra w Górniku Zabrze. Jego teksty, choć nie było ich dużo, pewnie znalazłoby się jeszcze w archiwach. Od niedawna nasze grono się powiększyło, bowiem oprócz mnie newsy piszesz ty (Mateusz Długasiewicz). Mamy też dwie osoby odpowiedzialne za relacje live i statystyki (Jarek Kubas i Artur Wyżkiewicz). Czasem jeszcze teksty na stronie pisze Sławek Buturla.

Jak porównujesz obecny serwis do tego sprzed lat?
- Różnica jest bardzo duża. Pierwsza wersja strony była oparta na prostym kodzie i skrypcie, później jeden z moich kolegów stworzył nam lepszą, bardziej kolorową. Jednak to nie było to co mamy teraz, a nawet nie dawno. Wszystko zrobione jest bardzo profesjonalnie. Myślę, że najnowsze dzieło i pod względem wizualnym i pod względem merytorycznym może równać się ze stronami klubów na poziomie I ligi, czy nawet Ekstraklasy.

Interesujący temat to z pewnością współpraca z piłkarzami, trenerami. Czy dzięki pracy blisko klubu udało Ci się nawiązać bliższe znajomości z zawodnikami, czy też z trenerami?
- Pewnie. Będąc tyle lat blisko klubu, blisko zawodników i trenerów te znajomości się pojawiły. Są to głównie zawodnicy, którzy grają w GKS od dawna, ale także młodzi piłkarze. Z każdym można bardzo fajnie porozmawiać. Miłą sytuację miałem również z Mateuszem Żyłą, który ponownie gra w GKS. Po ostatnim meczu w sezonie, po którym Mateusz miał wrócić do Bielska-Białej otrzymałem od niego pamiątkową koszulkę z dedyklacją. A propos koszulek uzbierało się ich już sporo. Do dziś nawet planuję którąś z nich powiesić sobie na ścianie, ale nigdy nie mam czasu (śmiech). Miałem też to szczęście, że w Tychach większość trenerów była bardzo pozytywnie nastawiona na współpracę. Damian Galeja, Mirosław Smyła, czy ostatnio Adam Nocoń - wspominam ich bardzo miło, bo zawsze w rozmowach prezentowali dużą wiedzę na różne tematy, nie tylko związane z futbolem.

Na codzień zadajesz pytania piłkarzom, lub innym osobom związanym z GKS Tychy. Jednak przede wszystkim twoim zadaniem jest robienie zdjęć.
- Mam przypisaną funkcje redaktora naczelnego serwisu więc oprócz fotografowania, które jest moją największą pasją zajmuje się także pisaniem tekstów. Da się to połaczyć bez problemu, ale myślę, że zdjęcia wychodzą mi zdecydowanie lepiej, bo nawet zdarza się, że ukazują się one w ogólnodostępnych, znanych gazetach.

Co według Ciebie jest silną stroną serwisu?
- Przede wszystkim osoby, które go tworzą. Nie są to ludzie z przypadku, tylko ludzie z pasją, którzy chcą to robić i pomagać swojemu ukochanemu klubowi. Informacje są na bieżąco, relacje na żywo u nas to normalność, a w wielu klubach tego brakuje. Relacje są prowadzone na wysokim poziomie, co potwierdzają ludzie, którzy je śledzą. Są również wypowiedzi po meczach, wideo, które nie ma co ukrywać mogłoby być lepsze, bardziej profesjonalne. Jednak na to też potrzeba pieniędzy i to nie małych. Liczę na to, że w przyszłości wszystko się zmieni i będziemy drugim serwisem klubowym w Polsce po legia.com. Nie ukrywam, że właśnie ta strona (tylko strona - przyp. red.) jest moim wzorem, i zapewne nie tylko moim.

Tyle lat prowadzenia strony, dlatego w twojej „karierze” było pewnie sporo ciekawych sytuacji. Opowiedz kilka z nich.
- Tak, uzbierało się ich troche (śmiech). Jednak najbardziej w pamięć zapadła mi przygoda na meczu IV ligi z Szombierkami Bytom. Pojechaliśmy we dwóch, z laptopem i internetem, o który wtedy było dość trudno. Ja miałem robić zdjęcia, a kolega - wspominany już Michał Rus - miał przeprowadzić relację na żywo. Niestety służby porządkowe na stadionie w Bytomiu były tak „miłe”, że najpierw wyrzuciły mnie z murawy, żeby później Michałowi utrudniać prowadzenie relacji. Skończyło się na tym, że dzwoniliśmy przez cały mecz do Maćka Mańki, a ten pisał z domu co się dzieje na boisku. Akurat działo się sporo, bo padło dużo bramek, ale wygraliśmy. Teraz jak wspominamy tę sytuację, to się z niej śmiejemy. W zeszłym sezonie zadebiutowałem w roli kierownika drużyny. Tak się złożyło, że wszyscy się rozchorowali i musiałem łączyć dwie funkcje: kierownika i fotografa (śmiech). Śmiesznych zdarzeń było znacznie więcej, ale żeby je wszystkie opowiedzieć to zeszłoby nam bardzo długo.

Jakie masz życzenia co do strony na przyszłość?
- Na pewno serwis, który mamy obecnie jest dużo bardziej profesjonalny od poprzedniego. To już duży plus, choć nie da się ukryć, że ludzie pracujący nad gkstychy.info robią to jako swoje hobby, a na co dzień normalnie się uczą lub pracują. To musiałoby się zmienić, jeżeli mamy cały czas się rozwijać, bo przekaz medialny jest bardzo ważny. Serwis internetowy to w dzisiejszych czasach wizytówka Klubu. Drugim moim życzeniem jest powrót do redakcji Michała Rusa, który świetnie się sprawdził jako dziennikarz i rzecznik prasowy. Na koniec fajnie byłoby poprawić wideo. Ale tak jak już wspomniałem wcześniej, jest to też sprawa przyszłościowa.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Odra Opole 33
2. Chojniczanka Chojnice 32
3. Miedź Legnica 31
4. Raków Częstochowa 29
5. Chrobry Głogów 27
6. Zagłębie Sosnowiec 26
7. Puszcza Niepołomice 26
8. Stal Mielec 25
9. GKS Katowice 25
10. Drutex-Bytovia 23
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 23
12. Pogoń Siedlce 23
13. Wigry Suwałki 22
14. GKS Tychy 20
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 17
18. Ruch Chorzów 14
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Wigry Suwałki
sobota, 18 listopada 2017


GKS Tychy TV

18. kolejka Nice 1 Liga: Skrót meczu GKS Tychy - Wigry Suwałki 0:3


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies