position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Relacje

Piłka nożna › Aktualności › Relacje

1L: Górnik Łęczna - GKS Tychy 2:0

Rozgrywki ligowe w 2013 roku tyscy piłkarze kończą porażką. W wyjazdowym spotkaniu 18. kolejki tyszanie ulegli Górnikowi Łęczna 0:2 (0:1).

Przed tym spotkaniem można było się spodziewać, że GKS od początku postawi na defensywę i szukanie szans z kontrataku, natomiast Górnik będzie operował piłką i stwarzał groźne sytuacje pod bramką. Tak też się stało, a już pierwszej okazji gospodarze nie wykorzystali w 3. minucie, kiedy to Paweł Zawistowski uderzył nad poprzeczką.

Po blisko dwóch kwadransach gry tyszanie musieli ratować się wybiciem piłki z linii bramkowej. Golkiper GKS Marek Igaz wyszedł do dośrodkowanej futbolówki, ale interweniował na tyle pechowo, że ta zmierzała wprost do siatki. W ostatniej chwili dopadł do niej Damian Krajanowski i wyekspediował ją poza pole karne. Chwilę później błędu bohatera „Trójkolorowych” z poprzedniej akcji, nie wykorzystał Zawistowski, który będąc sam na sam z Igazem przeniósł piłkę nad bramką.

Podopieczni Jana Żurka pierwszy sygnał w postaci lekkiego strzału po ziemi Patrika Čarnoty, wysłali w 19. minucie. Miejscowi tym razem odpowiedzieli akcją, po której mogli cieszyć się z gola. Zawistowski spróbował po raz trzeci, i tym razem bardzo udanie. Nie dość, że futbolówka wpadła do bramki, to jeszcze po kapitalnym uderzeniu z dystansu.

Drugą odsłonę z większym animuszem rozpoczęli tyszanie, którzy ruszyli do odrabiania strat. W 48. minucie przed dobrą okazją stanął Damian Szczęsny, ale jego strzał z rzutu wolnego minął bramkę łęcznian. Gospodarze nie cofnęli się jednak, a wręcz przeciwnie, momentami dochodzili do bardzo groźnych sytuacji. Do takich z pewnością trzeba zaliczyć szarżę Sebastiana Szałachowskiego, który minął Igaza, ale z ostrego kąta trafił w boczną siatkę.

W 67. minucie piłkarze GKS mieli akcję, po której mogli odwrócić losy tego pojedynku. Dawid Dzięgielewski ruszył do przodu z szybkim kontratakiem, dograł do Krzysztofa Bizackiego, a ten mając dużo miejsca w okolicy pola karnego Górnika zdecydował się na lob, niestety bez problemu wyłapany przez Sergiusza Prusaka. Ta sytuacja się zemściła kilka minut później, bowiem rezultat spotkania na kwadrans przed końcem ustalił Łukasz Zwoliński, który wykorzystał podanie Grzegorza Bonina i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.

Dzięki tej wygranej zawodnicy Jurija Szatałowa zimę spędzą na pozycji lidera. Z kolei tyski zespół rundę zakończy na dwunastym lub trzynastym miejscu, co jest uzależnione od zaległego meczu 17. kolejki Arka Gdynia - Termalica Bruk-Bet Nieciecza.

Górnik Łęczna - GKS Tychy 2:0 (1:0)
1:0 - Zawistowski (27.)
2:0 - Zwoliński (74. asysta: Bonin)

Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola).

Górnik Łęczna: 22. Prusak - 6. Sasin Ż (70, 44. Kozačuks), 23. Szmatiuk, 25. Kalkowski Ż, 2. Mráz - 15. Bonin, 19. Bielák, 7. Nowak, 5. Zawistowski (86, 4. Nikitović), 9. Szałachowski (73, 8. Niedziela) - 14. Zwoliński. Trener Jurij Szatałow.

GKS Tychy: 53. Igaz - 30. Krajanowski, 21. Balul, 17. Masternak, 28. Mączyński - 11. Szczęsny (58, 8. Bizacki), 31. Chomiuk, 4. Žunić, 23. Čarnota Ż (46, 5. Gąsior), 16. Dzięgielewski (69, 25. Flis) - 9. Smółka. Trener Jan Żurek.

Widzów: 1500.




Zobacz galerię zdjęć!


Wyszukiwarka



Tabela ligowa

Raków Częstochowa
GKS 1962 Jastrzębie
Chojniczanka Chojnice
Odra Opole
Chrobry Głogów
GKS Katowice
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Stomil Olsztyn
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Edukujemy na 7 - Zakończenie roku szkolnego SP17
piątek, 22 czerwca 2018


GKS Tychy TV

24. kolejka Nice 1 Liga: Kulisy meczu GKS Tychy - Ruch Chorzów 2:0


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies