position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Mecz na szczycie dla GKS! GKS Tychy - Górnik 2:0

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
sobota, 12 maja 2007 16:35

W pojedynku lidera z wiceliderem GKS Tychy pokonał Górnika Wesoła 2:0 i umocnił się na pozycji lidera. Bramki dla GKS w drugiej połowie zdobywali Piotr Myszor z rzutu karnego i Łukasz Błasiak.

Wicelider z Wesołej przyjechał do Tychów głównie z zamiarem zachowania czystego konta. Przy okazji piłkarze Górnika wyprowadzali jednak groźne kontrataki i po dwóch z nich w pierwszej połowie piłka odbijała się od słupka tyskiej bramki. W obu przypadkach bliski pokonania Marcina Soldaka był Robert Wlazło. - W pierwszej połowie moi podopieczni bardzo mnie rozczarowali, wyraźnie nie wytrzymali "ciśnienia" - mówił potem po meczu trener Albin Wira.

Druga połowa należała już jednak do tyskich piłkarzy, którzy praktycznie nie schodzili z połowy rywala. W 60 minucie kapitalnej okazji nie wykorzystał wprowadzony po przerwie Łukasz Błasiak, który z kilku metrów fatalnie spudłował. - Przyznam szczerze, że biegnąc do piłki już się zastanawiałem, w jaki sposób będę świętował zdobycie bramki... - powiedział Błasiak.

Ostatecznie jednak "Błachy" został jednym z bohaterów dzisiejszego meczu. W 70 minucie tyski napastnik odważnie wbiegł między dwóch rywali i został sfaulowany w polu karnym. Do piłki podszedł również wprowadzony po przerwie Piotr Myszor, który pewnym uderzeniem dał prowadzenie dla GKS.

Sam Łukasz Błasiak wpisał się na listę strzelców w doliczonym czasie gry. Główkę Sławomira Buturli wybronił Dariusz Całka, ale dobitka "Błachego" z trudnej pozycji była już celna. - Na boisku zostawiliśmy masę zdrowia i ta wygrana po prostu nam się należała - stwierdził Błasiak. - W drugiej połowie zagraliśmy lepiej, ale już dawno żaden mecz nie kosztował mnie tylu nerwów - odetchnął z ulgą trener Wira.

Duże słowa uznania należą się również Soldakowi, który w drugiej połowie praktycznie bezrobotny fantastyczną interwencją w 80 minucie uratował GKS przed stratą gola. - "Soldo" zrobił to, co do niego należało, chociaż ten groźny strzał rywala obronił w świetnym stylu - chwalił swojego podopiecznego asystent trenera Ryszard Miernik.

GKS Tychy - Górnik Wesoła 2:0 (0:0)
1:0 - Myszor (71. karny)
2:0 - Błasiak (90.)

Sędziował: Jacek Pieronkiewicz (WS Bielsko-Biała).

GKS Tychy: Soldak - Maławy, Kopczyk, Masternak, Zadylak - Furczyk Ż (69. Buturla), Odrobiński (46. Myszor), Galeja, Bobla (88. Kozłowski) - Kuzak (46. Błasiak), Koźmiński. Trener Albin Wira.

Górnik Wesoła: Całka - Stemplewski Ż (90. Białek), Witek, Luty (80. Leszczyński), Węgrzyn - Serafin, Wlazło, Wolak, Dolny - Kubara (78. Pacuła), Rak (78. Bracki). Trener Czesław Mika.

Widzów: 1000.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Raków Częstochowa 21
2. Bytovia Bytów 19
3. Sandecja Nowy Sącz 19
4. Chojniczanka Chojnice 16
5. Wigry Suwałki 15
6. Odra Opole 14
7. ŁKS Łódź 13
8. GKS Tychy 13
9. GKS 1962 Jastrzębie 12
10. Chrobry Głogów 12
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 12
12. Puszcza Niepołomice 11
13. Stal Mielec 11
14. Warta Poznań 9
15. Garbarnia Kraków 9
16. Stomil Olsztyn 7
17. GKS Katowice 7
18. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 5
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 15 września 2018


GKS Tychy TV

#PotrójnieSilni - trzy sekcje, jeden GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies