position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Totalnie rozbici: GKS Tychy - Raków 0:4

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
środa, 3 września 2008 21:36

Tak wysokiej porażki GKS na Stadionie Miejskim w Tychach nie pamiętają chyba nawet najstarsi kibice. Tyszanie byli jednak dzisiaj zespołem zdecydowanie słabszym i Raków w pełni zasłużył na tak okazałe zwycięstwo. GKS Tychy - Raków Częstochowa 0:4 (0:2).

Tak słabo grającego GKS w Tychach już dawno nie widziano. Ostatni raz GKS przegrał ligowe spotkanie na swoim terenie 28 kwietnia 2007 roku z Milenium Wojkowice. O ile jednak tamta porażka była wypadkiem przy pracy, to w dzisiejszym wysokim zwycięstwie drużyny z Częstochowy nie było ani trochę przypadku. Dzisiaj podopieczni Damiana Galei w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła byli po prostu słabsi od piłkarzy z Częstochowy.

Pierwsze pół godziny gry zapowiadało, że tyszanom będzie dzisiaj o korzystny wynik bardzo ciężko. To, co wydarzyło się jednak w ostatnim kwadransie pierwszej połowy mogłoby powalić na kolana nawet najlepszą drużynę. W 33 minucie goście rozmontowali tyską defensywę i Marcin Suchański mógł się tylko przyglądać, jak Bartosz Gliński wsadza piłkę do tyskiej bramki tuż pod poprzeczką.

Trochę ponad dziesięć minut później sytuacja GKS była już fatalna. Krystian Odrobiński w łatwy sposób stracił piłkę, a brak asekuracji sprawił, że tyski pomocnik próbując naprawić swój błąd ostrym wślizgiem powalił w polu karnym szarżującego rywala. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna - rzut karny i czerwona kartka dla "Odra". "Jedenastka" została jednak fenomenalnie obroniona przez Suchańskiego, ale kilka sekund później tyscy obrońcy tylko przyglądali się, jak Artur Lenartowski z bliskiej odległości pakuje piłkę do siatki.

W drugiej połowie osłabieni tyszanie starali się nawiązać równorzędną walkę, ale gole zdobywali znów tylko piłkarze Rakowa. W 64 minucie szybką kontrę gości sfinalizował Kamil Witczyk, a w 80 minucie rzut karny po rzekomym faulu Łukasza Kopczyka na bramkę zamienił Miłosz Bielecki.

Przez całe 90 minut GKS ani razu poważnie nie zagroził bramce strzeżonej przez Krzysztofa Pyskatego. Jedynie w drugiej połowie Łukasz Kopczyk dwukrotnie główkował w światło częstochowskiej bramki.

- Mieliśmy się zrehabilitować, a dostaliśmy sromotne lanie. Od pierwszego gwizdka nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy przed meczem, łatwo daliśmy się zepchnąć do obrony. Strata "Odra" i drugiej bramki podcięło nam skrzydła. W przerwie i po meczu w szatni padły mocne słowa, których pewnie jeszcze nie zabraknie. Dopadł nas chyba lekki kryzys, ale zrobimy wszystko, aby GKS znów czerpał radość z gry w piłkę - powiedział po meczu trener Damian Galeja.

GKS Tychy - Raków Częstochowa 0:4 (0:2)
0:1 - Gliński (33.)
0:2 - Lenartowski (44.)
0:3 - Witczyk (64.)
0:4 - Bielecki (80. karny)

Sędziował: Janusz Zalewski (Opole).

GKS Tychy: Suchański - Mańka, Kopczyk, Masternak, Zadylak - Wania, Ziaja (62. Wróbel), Odrobiński CZ (44.), Matysek, Kasprzyk (46. Kuzak) - Bizacki (76. Luty). Trener Damian Galeja.

Raków Częstochowa: Pyskaty - Mastalerz, Żebrowski Ż, Pluta, Rogalski - Bukowiec Ż (80. Bielecki), Foszmańczyk, Lenartowski, Gliński - Bański (69. Sołtysik), Zachara (58. Witczyk). Trener Leszek Ojrzyński

Widzów: 2000 (w tym 150 z Częstochowy).

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Raków Częstochowa 24
2. Bytovia Bytów 20
3. Sandecja Nowy Sącz 19
4. Chojniczanka Chojnice 19
5. ŁKS Łódź 17
6. Wigry Suwałki 17
7. GKS 1962 Jastrzębie 16
8. Odra Opole 15
9. Chrobry Głogów 15
10. GKS Tychy 14
11. Puszcza Niepołomice 14
12. Stal Mielec 13
13. Podbeskidzie Bielsko-Biała 12
14. Stomil Olsztyn 10
15. Warta Poznań 9
16. Garbarnia Kraków 9
17. GKS Katowice 8
18. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 8
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Podbeskidzie Bielsko-Biała
sobota, 15 września 2018


GKS Tychy TV

10. kolejka Fortuna 1 Liga: Kulisy meczu GKS Tychy - Podbeskidzie 2:2


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies