position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Na tarczy z Kołobrzegu: Kotwica - GKS Tychy 3:2

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
sobota, 4 października 2008 21:31

Słaba dyspozycja Michała Kojdeckiego zadecydowały o tym, że tyszanie z czwartego wyjazdowego spotkania w tym sezonie wracają w minorowych nastrojach. Gole dla GKS zdobyli Maciej Mańka i Łukasz Kopczyk.

- Nie mam w zwyczaju publicznie wytykać indywidualne błędy, ale dzisiaj dwie stracone bramki obciążają konto Michała Kojdeckiego. To nie zmienia jednak faktu, że porażkę poniosła znów cała drużyna - stwierdził po meczu trener Damian Galeja.

Tyski bramkarz nie popisał się przy drugiej i trzeciej bramce dla Kotwicy. W 34 minucie przy dośrodkowaniu z rzutu rożnego "Kojda" uprzedził Tomasz Malinowski, który pewnie wpakował piłkę do siatki. Natomiast w 52 minucie Honorat Stróż wrzucił piłkę w tyskie pole karne, a niepewnie interweniującemu Kojdeckiemu futbolówka wyślizgnęła się z rąk i wpadła do bramki.

Pierwszego gola gospodarze zdobyli jednak w 26 minucie. Michał Pietroń kompletnie zaskoczył tyskich obrońców strzałem zewnętrzną częścią stopy z linii pola karnego - po drodze do bramki szybująca piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki. - Bramka kuriozum, założę się że ten zawodnik nigdy wcześniej nie strzelił i już nie strzeli takiego gola - kręcił głową Damian Galeja.

Mimo utraty bramek GKS był równorzędnym rywalem dla Kotwicy. Kiedy zebrani na stadionie w Kołobrzegu kibice byli już pewni, że miejscowi piłkarze zejdą na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem, kontaktowego gola dla GKS zdobył Maciej Mańka. Marcin Kuzak pociagnął prawym skrzydłem i zagrał przed bramkę do tyskiego młodzieżowca, który pewnym strzałem pokonał bramkarza Kotwicy.

Po przerwie tyszanie jeszcze bardziej ruszyli do przodu, ale zapędy tyskich piłkarzy nieco ostudziła opisana już trzecia bramka dla Kotwicy. W 57 minucie GKS znów jednak zdobył kontaktowego gola - Mirosław Wania wrzucił piłkę z rzutu rożnego, a celną główką popisał się Łukasz Kopczyk.

Piłkarze GKS rzucili się do ataku, ale sposobu na bramkarza Kotwicy nie potrafili znaleźć m.in. Kuzak, Jarosław Zadylak i Tomasz Kasprzyk. - Szkoda, bo po raz kolejny nie zasłużyliśmy na porażkę - dodał trener Galeja.

Kotwica Kołobrzeg - GKS Tychy 3:2 (2:1)
1:0 - Pietroń (26.)
2:0 - Malinowski (34. głową)
2:1 - Mańka (40.)
3:1 - Stróż (52.)
3:2 - Kopczyk (57. głową)

GKS Tychy: Kojdecki - K. Kozłowski, Kopczyk, Masternak Ż (70. Bizacki), Zadylak Ż - Kuzak, Odrobiński, Kasprzyk, Luty (55. Wania), Mańka - Wesecki. Trener Damian Galeja.

Widzów: 600 (w tym 200 z Tychów)

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Odra Opole 33
2. Chojniczanka Chojnice 32
3. Miedź Legnica 31
4. Raków Częstochowa 29
5. Chrobry Głogów 27
6. Zagłębie Sosnowiec 26
7. Puszcza Niepołomice 26
8. Stal Mielec 25
9. GKS Katowice 25
10. Drutex-Bytovia 23
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 23
12. Pogoń Siedlce 23
13. Wigry Suwałki 22
14. GKS Tychy 20
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 17
18. Ruch Chorzów 14
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Wigry Suwałki
sobota, 18 listopada 2017


GKS Tychy TV

18. kolejka Nice 1 Liga: Skrót meczu GKS Tychy - Wigry Suwałki 0:3


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies