position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Nie sprostali liderowi: GKS Tychy - Gawin 1:2

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
środa, 8 października 2008 21:30

W rozegranym dzisiaj spotkaniu 14. kolejki ligowej piłkarze GKS Tychy nie sprostali liderowi i ulegli Gawinowi Królewska Wola 1:2 (1:1). Gola dla GKS zdobył Łukasz Wesecki.

Rewolucja w składzie trenera Damiana Galei nie przyniosła zdobyczy punktowej, chociaż ambicji i woli walki tyskim piłkarzom na pewno nie można było odmówić. Piłkarze GKS zostawili dzisiaj na boisku masę zdrowia. - Graliśmy jednak zbyt niedokładnie, w naszej grze nie było widać płynności - kręcił głową Damian Galeja.

Inna sprawa, że dzisiejszy mecz nie ułożył się tyskim piłkarzom. Już w 3 minucie gry goście wywalczyli rzut rożny, piłka trafiła przed pole karne do Pawła Kowala, który bez chwili zastanowienia zdecydował się na zaskakujący strzał. Marcin Suchański zobaczył piłkę w ostatniej chwili, ta jeszcze skozłowała i tyski bramkarz nie zdążył zareagować.

GKS doprowadził do wyrównania w 42 minucie. Sławomir Maławy zagrał do środka do Tomasza Kasprzyka, a ten idealnym prostopadły podaniem obsłużył Łukasza Weseckiego, który sprytnym uderzeniem w długi róg pokonał bramkarza Gawina.

Początek drugiej odsłony był bardzo obiecujący dla tyskich kibiców. W 49 minucie strzał Marcina Kuzaka przeleciał obok lewego słupka, a kilka minut później Maławy groźnie strzelał z rzutu wolnego.

Tymczasem pierwszy groźny atak gości w drugiej połowie przyniósł im drugą bramkę. Tyszanie nie potrafili zatrzymać ataku prawym skrzydłem, piłkarz Gawina wycofał piłkę do niekrytego Mateusza Piątkowskiego, który spokojnie przymierzył i wpakował futbolówkę do tyskiej bramki.

W 71 minucie Krzysztof Szewczyk, który pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, zobaczył drugą żółtą kartkę i przewaga GKS rosła z minuty na minutę. Cóż jednak z tego, skoro podopiecznym Damiana Galei przy najlepszych okazjach albo brakowało zimnej krwi, albo też odrobiny szczęścia. W 85 minucie Tomasz Kasprzyk zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału, a w 89 minucie uderzenie Mirosława Wani zatrzymało się na poprzeczce.

- Przez pierwsze pół godziny zagraliśmy bardzo bojaźliwie, moi podopieczni sprawiali wrażenie przestraszonych. Z biegiem czasu graliśmy jednak coraz lepiej, stworzyliśmy sobie kilka groźnych okazji. Jeśli jednak nie potrafi się ich wykorzystać, a przy okazji pozwala się na stratę takich bramek, o pokonaniu lidera nie może być mowy - powiedział po meczu Damian Galeja, trener GKS.

- Nie wiem co powiedzieć, nie wiem jak już mamy się tłumaczyć... Po ostatnim zamieszaniu bardzo nam zależało na zdobyczy punktowej, ale jeśli traci się takie głupie bramki, o punktach można tylko pomarzyć - dodał Krystian Odrobiński.

GKS Tychy - Gawin Królewska Wola 1:2 (1:1)
0:1 - Kowal (3.)
1:1 - Wesecki (42.)
1:2 - Piątkowski (56.)

Sędziował: Witold Romanowski (Wadowice).

GKS Tychy: Suchański - Maławy (63. Matysek), Kopczyk Ż, Uniejewski, K. Kozłowski - Kuzak (79. Wróbel), Wania, Odrobiński, Mańka - Kasprzyk - Wesecki. Trener Damian Galeja.

Gawin Królewska Wola: Malec - Stawowy, Koziara, Balul, Wróbel - Lis, Dorobek (46. Szewczyk Ż CZ (71.)), Kowal (63. Derejczyk), Tuszyński Ż - Piątkowski, Piech. Trener Janusz Kudyba.

Widzów: 700.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Chojniczanka Chojnice 31
2. Miedź Legnica 30
3. Odra Opole 30
4. Raków Częstochowa 28
5. Chrobry Głogów 27
6. Puszcza Niepołomice 25
7. Stal Mielec 25
8. GKS Katowice 24
9. Drutex-Bytovia 23
10. Zagłębie Sosnowiec 23
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 23
12. Pogoń Siedlce 22
13. GKS Tychy 20
14. Wigry Suwałki 19
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 17
18. Ruch Chorzów 14
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec
niedziela, 12 listopada 2017


GKS Tychy TV

Poznajmy się lepiej, odc. 5 - Kamil Zapolnik


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies