position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Raków - GKS Tychy 0:0

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
sobota, 22 sierpnia 2009 15:10

W meczu 5. kolejki ligowej GKS Tychy zremisował na wyjeździe z Rakowem Częstochowa 0:0. Podopieczni Mirosława Smyły znów kończyli mecz w osłabieniu - w 67. minucie drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną został ukarany Damian Furczyk.

Pierwsza odsłona spotkanie mogła się podobać kibicom. Gra toczyła się w szybkim tempie, a groźnych akcji pod obiema bramkami nie brakowało.

Początek spotkania należał do piłkarzy GKS, którzy w przeciągu kilku minut stworzyli sobie dwie dogodne okazje do zdobycia bramki. Strzały Tomasza Kasprzyka jednak mijały bramkę lub zostały pewnie wybronione przez bramkarz Rakowa. Po drugiej stronie boiska Tomasz Foszmańczyk odważnie wbiegł w pole karne i mając przed sobą tylko Michała Kojdeckiego, przegrał z nim pojedynek "sam na sam".

Pod koniec pierwszej połowy GKS mógł objąć prowadzenie. W ostatniej chwili futbolówkę zmierzającą do bramki po dośrodkowaniu Mateusza Żyły i błędzie bramkarza gospodarzy wybił jednak Maciej Mizgajski.

Druga połowa meczu była zdecydowanie słabsza od pierwszej. Gra ożywiła się w 67. minucie, kiedy to Damian Furczyk osłabił tyski zespół. Od tego momentu Raków ruszył do przodu, a zawodnicy GKS skoncentrowali się na utrzymaniu remisu, czasami wyprowadzając groźne kontrataki.

W ostatniej minucie spotkania gola na wagę trzech punktów dla Rakowa mógł zdobyć Foszmańczyk, ale kolejną kapitalną interwencją popisał się Kojdecki.

Powiedzieli po meczu:
 
Mirosław Smyła: Od pierwszego gwizdka spotkanie układało się na remis. Jestem przekonany, że o zwycięstwie jednej z drużyn zdecydowałaby tylko jedna bramka. Jestem zadowolony z postawy mojego zespołu, szczególnie w defensywie. Nawet grając w osłabieniu nie pozwoliliśmy gospodarzom na zbyt wiele. Negatywną postacią meczu okazał się niestety Damian Furczyk, który w głupi sposób osłabił zespół. Przed otrzymaniem czerwonej kartki "Fura" grał dobrze, kierował poczynianami naszego zespołu, potrafiłi wziąć ciężar gry na siebie.

Raków Częstochowa - GKS Tychy 0:0

Sędziował: Rafał Sawicki (Kołobrzeg).

Raków Częstochowa: Laskowski - Mastalerz, Mizgajski, Jankowski, Kowalczyk - Gliński (81. Sekulski Ż), Foszmańczyk, Orzechowski (88. Gajos), Stefański (66. Zachara) - Brondel (74. Jeremicz), Pietroń. Trener Leszek Ojrzyński.

GKS Tychy: Kojdecki - Zadylak, Kopczyk, Masternak, Mańka (51. Dębowski) - Żyła, Babiarz, Bizacki, Furczyk Ż CZ (90.), Kasprzyk - Wróbel. Trener Mirosław Smyła.

Widzów: 2000.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Raków Częstochowa 7
2. ŁKS Łódź 7
3. Bytovia Bytów 7
4. Warta Poznań 7
5. Stomil Olsztyn 7
6. Odra Opole 7
7. Puszcza Niepołomice 6
8. Chojniczanka Chojnice 6
9. Stal Mielec 6
10. Chrobry Głogów 5
11. GKS Tychy 5
12. Sandecja Nowy Sącz 5
13. Wigry Suwałki 5
14. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4
15. Podbeskidzie Bielsko-Biała 4
16. GKS Katowice 4
17. GKS 1962 Jastrzębie 2
18. Garbarnia Kraków 2
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Bruk-Bet Termalica Nieciecza
sobota, 11 sierpnia 2018


GKS Tychy TV

#PotrójnieSilni - trzy sekcje, jeden GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies