position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

PP: GKS Tychy - Górnik 1:1, karne 3:2

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
środa, 26 sierpnia 2009 15:04

GKS Tychy zagra w 1/16 finału Pucharu Polski! Tyszanie po raz kolejny lepiej egzekwowali rzuty karne, które decydowały o tym, który z zespołów awansuje do następnej rundy rozgrywek. W regulaminowym czasie gry gola dla GKS zdobył Mateusz Wróbel, a bohaterem meczu został bramkarz Michał Kojdecki.

W początkowej fazie meczu lepiej prezentowali się piłkarze GKS. Tyszanie próbowali akcji kombinacyjnych, często wykorzystując debiutującego w barwach GKS Roberta Wojsyka. Młody napastnik w 21. minucie gry doznał jednak kontuzji i zastąpił go Mateusz Wróbel, który w 38. minucie spotkania dał GKS prowadzenie. Tomasz Kasprzyk zagrał prostopadłą piłkę do "Wróbelka", który przecisnął ją pod brzuchem wychodzącego z bramki Jakuba Giertla i spokojnie skierował do siatki.

W drugiej połowie podopieczni Mirosława Smyły kontrolowali przebieg gry. Tuż po zmianie stron Kasprzyk zwiódł rywala, ale silne uderzenie było minimalnie niecelne. Natomiast w 69. minucie bramkarz Górnika z największym trudem obronił groźne uderzenie z dystansu Damiana Furczyka.

W 72. minucie gry piłkarze GKS mieli piłkę meczową. Mirosław Wania kapitalnie zagrał w uliczkę do Krzysztofa Bizackiego, który lekko podciął piłkę nad interweniującym golkiperem rywali. Piłka odbiła się jednak od słupka.

Tymczasem akcja szybko przeniosła się pod bramkę GKS i po chwili Michał Kojdecki musiał wyciągać piłkę z siatki. Niezwykle precyzyjnym uderzeniem tuż zza linii pola karnego popisał się Janusz Surdykowski.

Po zdobyciu wyrównującej bramki Górnik przejął inicjatywę i mało brakowało, a w 84. minucie zdobyłby zwycięską bramkę. Groźnie główkował Surdykowski, ale kapitalną interwencją popisał się Kojdecki.

W dogrywce znów do głosu doszli piłkarze GKS. W 107. minucie po ładnym podaniu Damiana Sieniawskiego, który podobnie jak Wojsyk zaliczał debiut w barwach GKS, Kasprzyk odważnie wbiegł w pole karne, ale niezbyt czysto uderzył futbolówkę. Natomiast w ostatniej minucie dogrywki Giertl w niebywały sposób obronił główkę Bizackiego.

O wyłonieniu zwycięzcy znów zadecydowały więc rzuty karne, które po raz kolejny były niemal bezbłędnie wykonywane przez piłkarzy GKS. Niemal, bowiem wprawdzie Mariusz Masternak trafił w słupek, ale aż trzy próby piłkarzy Górnika były niecielne. Duża w tym zasługa Kojdeckiego, który najpierw obronił "jedenastkę" Pawła Jędrzejuka, a później skutecznie wybił z rytmu dwóch rywali.

GKS Tychy - Górnik Łęczna 1:1 po dogrywce (1:0, 1:1, 1:1), karne 3:2
1:0 - Wróbel (38.)
1:1 - Surdykowski (72.)

Sędziował: Marek Karkut (Warszawa).

GKS Tychy: Kojdecki - Odrobiński, Kopczyk, Masternak, Zadylak - Kasprzyk, Babiarz Ż (91. Ankowski), Bizacki, Furczyk, Wania (100. Sieniawski Ż) - Wojsyk (21. Wróbel). Trener Mirosław Smyła.

Górnik Łęczna: Giertl - Tomczyk, Benevente Ż, Klajda (113. Głowacki), G. Bronowicki (46. Jędrzejuk Ż) - Stachyra, Bazler, Niżnik, Bartoszewicz, Kojasević (46. Wójcik) - Surdykowski.

Widzów: 1500.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

Raków Częstochowa
GKS 1962 Jastrzębie
Chojniczanka Chojnice
Odra Opole
Chrobry Głogów
GKS Katowice
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Stomil Olsztyn
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Edukujemy na 7 - Zakończenie roku szkolnego SP17
piątek, 22 czerwca 2018


GKS Tychy TV

24. kolejka Nice 1 Liga: Kulisy meczu GKS Tychy - Ruch Chorzów 2:0


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies