position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

PP: GKS Tychy - Jagiellonia 0:1

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
środa, 23 września 2009 22:22

W spotkaniu 1/16 finału Remes Pucharu Polski GKS Tychy przegrał po dogrywce z Jagiellonią Białystok 0:1. Gola na wagę awansu do kolejnej rundy w ostatnich sekundach dogrywki zdobył Kamil Grosicki. Wielka szkoda, bo przez całe spotkanie podopieczni Mirosława Smyły walczyli z wyżej notowanym rywalem jak równy z równym.

Kiedy w 120. minucie gry niezwykle głośni kibice GKS zacierali już ręce z myślą o kolejnym konkursie rzutów karnych, marzenia o awansie do 1/8 finału prysły niczym bańka mydlana za sprawą Kamila Grosickiego. Napastnik Jagielloni dopadł do bezpańskiej piłki, z którą chwilę wcześniej minął się jeden z obrońców GKS i sprytnym lobem pokonał Marcina Suchańskiego.

- Jesteśmy załamani. Tym razem zabrakło nam spokoju i zimnej krwi. Wielka szkoda, bo graliśmy dobre spotkanie - kręcił głową Mariusz Masternak.

I ciężko nie zgodzić się z opinią filara defensywy tyskiej drużyny - GKS przez całe spotkanie walczył z drużyną z Ekstraklasy jak równy z równym. Wprawdzie to Jagiellonia w pierwszym kwadransie gry miała dwie szanse na zdobycie bramki, ale to Damian Furczyk i Krzysztof Bizacki nie wykorzystali najlepszych okazji. Ten drugi w 42. minucie miał przed sobą tylko bramkarza, ale trafił prosto w niego.

- Taka porażka bardzo boli. Mieliśmy kilka wymarzonych okazji do zdobycia bramki i powinniśmy je wykorzystać. Moi piłkarze realizowali nakreśloną taktykę w stu procentach. Zabrakło nam jednak zaledwie 10 sekund... - mówił trener Mirosław Smyła.

Losy spotkania w 118. minucie mógł rozstrzygnąć Mariusz Masternak. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego uderzenie obrońcy GKS minimalnie przeleciało tuż obok słupka. Przez całą dogrywkę stroną przeważającą była jednak Jagiellonia, ale tyszanie powstrzymywali ataki duetu Tomasz Frankowski - Grosicki. Aż do 120. minuty...

- Nie udało się, ale na pewno nie przynieśliśmy wstydu naszym kibicom. Możemy chodzić z podniesionymi głowami - dodał Mateusz Żyła.

GKS Tychy - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0, 0:0, 0:0)
0:1 - Grosicki (120.)

Sędziował: Jacek Walczyński (Lublin).

GKS Tychy: Suchański - Kruk (74. Mańka), Kopczyk, Masternak, Zadylak - Kasprzak, Babiarz (110. Wania), Ankowski, Żyła - Furczyk (98. Czupryna Ż), Bizacki. Trener Mirosław Smyła.

Jagiellonia Białystok: Sandomierski - Lewczuk, Cionek Ż, Skerla, Norambuena - Gevorgyan (74. Frankowski), Falkowski, Bruno Ż, Jarecki - Reich (63. Hermes), Jezierski (71. Grosicki). Trener Michał Probierz.

Widzów: 2000.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Raków Częstochowa 28
2. Sandecja Nowy Sącz 24
3. Chrobry Głogów 22
4. Chojniczanka Chojnice 22
5. Bytovia Bytów 21
6. ŁKS Łódź 21
7. GKS 1962 Jastrzębie 20
8. Odra Opole 19
9. Puszcza Niepołomice 19
10. Wigry Suwałki 18
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 17
12. Stal Mielec 16
13. GKS Tychy 15
14. Warta Poznań 14
15. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 12
16. GKS Katowice 12
17. Stomil Olsztyn 10
18. Garbarnia Kraków 9
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS II Tychy - MRKS Czechowice Dziedzice
niedziela, 7 października 2018


GKS Tychy TV

13. kolejka Fortuna 1 Liga: Skrót meczu GKS Tychy - Sandecja Nowy Sącz 0:1


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies