position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Mirosław Smyła ocenia rok pracy w GKS

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
środa, 11 listopada 2009 22:13

Dokładnie rok temu, czyli 11 listopada 2008 roku Mirosław Smyła zastąpił Damiana Galeję na stanowisku szkoleniowca GKS Tychy. Jak ten rok pracy ocenia sam zainteresowany? - Dobrze zdawałem sobie sprawę, że czeka mnie ogrom pracy. Dzięki pracy w GKS jestem jednak bogatszy o nowe doświadczenia - mówi Mirosław Smyła.

- Cieszę się, że pracuje w GKS Tychy już rok i mam okazję zdobywać nowe doświadczenia. Człowiek cały czas się uczy i to nie jest tak, że ja przyszedłem do GKS z ogromną wiedzą i dokładnie wiedziałem, co mam zrobić, aby drużyna grała jak najlepiej. Myślę jednak, że po tym roku pracy w kategoriach małego sukcesu można oceniać grę oraz zdobycz punktową zespołu. Drużyna prezentuje swoją myśl, pomysł na grę i już inną sprawą jest to, że raz wychodzi to jej lepiej, a innym raz gorzej. Słowa uznania należą się moim zawodnikom, którzy chcą nad tym pracować.

Przez ten rok miewaliśmy różne momenty. Źle rozpoczęliśmy rundę wiosenną sezonu 2008/09 - w meczach z Czarnymi Żagań i Zawiszą Bydgoszcz prezentowaliśmy się bardzo słabo. Pretensje kibiców były uzasadnione, ale ja prosiłem o czas i cierpliwość. Opłaciło się, bo drużyna zaczęła grać, wygrywać i ostatecznie już przed ostatnią kolejką rozgrywek była pewna utrzymania. Teraz poniżej pewnego poziomu już nie schodzimy, nawet jeśli kilku zawodników nie może zagrać z powodu kontuzji lub kartek. Mimo to nie jestem do końca zadowolony, bo GKS na pewno stać na jeszcze lepszą grę.

Co będzie dalej? To zależy od wielu ludzi. Nie ukrywam, że naszymi piłkarzami interesują się inne klubu, słyszałem o pierwszych oficjalnych zapytaniach z klubów Ekstraklasy. Dlatego obawiam się, czy jesteśmy w stanie utrzymać ten potencjał i poziom gry, jaki obecnie prezentujemy. Mam jednak nadzieję, że uda się nam utrzymać trzon drużyny, a przy okazji wprowadzić nową, świeżą krew.

Czy wiosną powalczymy o awans? Każdy sportowiec chce wygrywać, walczyć o najwyższe cele i nie inaczej jest z piłkarzami GKS. W drugiej rundzie rozgrywek mamy jednak zdecydowanie trudniejszy terminarz, nie wiadomo, jak będą wyglądały sprawy organizacyjne klubu. Zawsze jestem jednak optymistą.

Korzystając z okazji chciałbym wyrazić słowa uznania prawdziwym kibicom, którzy w dużej mierze zajmują sektor F tyskiego stadionu. Od krytycznego momentu, jakim był wyjazd naszych kibiców na mecz zaprzyjaźnionego klubu, kiedy my sami walczyliśmy o ligowe punkty, możemy już liczyć na ich wsparcie. Kibice są z nami i udowadniają, że dobro GKS leży na ich sercu. Po meczu, na korytarzu miło słyszeć od nich słowa podziękowania lub otuchy. Zupełnie inne podejście mam jednak do tzw. "krzykaczy", którzy nie są dla mnie żadnymi kibicami. Kibic powinien przychodzić na stadion świętować, a nie wyżywać się na piłkarzach. 12 złotych wydanych na bilet nie daje żadnego uprawnienia do lżenia i obrażaniach zawodników. Nie jestem obrażalski, ale kiedy słyszę niewybredne komentarze, to krew się we mnie gotuję. Jestem otwarty na merytoryczną rozmowę z każdym człowiekiem, dlatego jeśli ktoś ma nią ochotę, to dobrze wie, w jakich godzinach i gdzie może mnie zastać.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Chojniczanka Chojnice 35
2. Odra Opole 34
3. Raków Częstochowa 32
4. Miedź Legnica 31
5. Stal Mielec 31
6. Chrobry Głogów 30
7. GKS Katowice 28
8. Zagłębie Sosnowiec 27
9. Puszcza Niepołomice 26
10. Wigry Suwałki 26
11. Drutex-Bytovia 24
12. Podbeskidzie Bielsko-Biała 24
13. Pogoń Siedlce 24
14. GKS Tychy 20
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 18
18. Ruch Chorzów 15
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Sparing: GKS Tychy - Puszcza Niepołomice
piątek, 26 stycznia 2018


GKS Tychy TV

Konferencja prasowa: Krzysztof Bizacki w nowej roli wraca do GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies