position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Przerwana passa: GKS Tychy - Orzeł 2:2

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
sobota, 20 października 2007 16:46

Zwycięska passa tyskich piłkarzy przerwana. Kibice zobaczyli jednak niezłe spotkanie, w którym omal nie doszło do sporej niespodzianki. Ostatecznie podopieczni Damiana Galei zdobyli bramkę w doliczonym czasie gry drugiej połowy i GKS zremisował z Orłem Babienica/Psary 2:2 (1:2).

A zaczęło się po myśli tyskich piłkarzy i kibiców - w 22 minucie pierwszy groźny atak tyszan zakończył się zdobyciem bramki. Pierwsze uderzenie Szymona Gilewicza zostało odbite przez bramkarza gości, ale Tomasz Masina wobec dobitki Piotra Kozłowskiego był już bez szans.

Kolejne cztery minuty kompletnie zmieniły jednak przebieg wydarzeń na boisku. W 24 minucie Piotr Kozłowski sfaulował rywala tuż przed polem karnym, a piłka po strzale Marcina Ziai wylądowała w lewym dolnym rogu bramki Michała Kojdeckiego. Natomiast dwie minuty później szybki kontratak Orła i błąd tyskiej defensywy bezlitośnie wykorzystał Bartosz Polis. Tym samym najlepsi strzelcy beniaminka z Babienic mieli na swoim koncie już 25 goli w bieżących rozgrywkach.

Po dwóch potężnych ciosach tyszanie zdołali się podnieść dopiero po zmianie stron. Druga odsłona przebiegała pod dyktando tyskich piłkarzy, ale goście nieźle spisywali się w defensywie i wyprowadzali groźne kontrataki.

Ostatni kwadrans to zdecydowana przewaga podopiecznych Damiana Galei. W 75 minucie świetnie akcję zamknął Dawid Frąckowiak, ale jego uderzenie głową zostało wybite z linii bramkowej. Natomiast w 81 minucie przed idealną szansą na wyrównanie stanął Michał Słonina, ale strzał tyskiego pomocnika po akcji kombinacyjnej był minimalnie niecelny.

GKS zdołał jednak wyrównać w drugiej minucie doliczonego czasu gry. Po główce Łukasza Kopczyka piłkę w kierunku bramki skierował Łukasz Błasiak, a z najbliższej odległości dobił ją jeszcze Michał Słonina.

- Wynik na pewno jest niespodzianką, ale myślę, że zasłużyliśmy na wygraną. O remisie zadecydowały przespane trzy, niefortunne minuty, w których straciliśmy dwie bramki - stwierdził po meczu trener Damian Galeja.

Liderujący tyszanie, którzy po dziewięciu ligowych zwycięstwach z rzędu zremisowali czwarte spotkanie w tym sezonie mają cztery punkty przewagi nad drugim w tabeli Ruchem Radzionków, który pokonał dzisiaj MK Górnik Katowice 5:0.

GKS Tychy - Orzeł Babienica/Psary 2:2 (1:2)
1:0 - P. Kozłowski (22.)
1:1 - Ziaja (24. wolny)
1:2 - B. Polis (26.)
2:2 - Słonina (90.)

Sędziował: Tomasz Wajda (WS Bielsko-Biała).

GKS Tychy: Kojdecki - Maławy (68. Słonina), Kopczyk, Masternak, Zadylak - Kuzak (78. Błasiak Ż), Wania Ż, Odrobiński, P. Kozłowski, Gilewicz (60. Mańka) - Wesecki (46. Frąckowiak). Trener Damian Galeja.

Orzeł Babienica/Psary: Masina - Adamczyk Ż, Wilczok, Klyta, Mazur Ż - Foszmańczyk (74. Cieniawski), Pawlak, Ziaja, Gatys (46. Halemba Ż CZ (88.)) - B. Polis, Wojtasz (58. A. Wojtas). Trener Grzegorz Wilczok.

Widzów: 800.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Chojniczanka Chojnice 35
2. Odra Opole 34
3. Raków Częstochowa 32
4. Miedź Legnica 31
5. Stal Mielec 31
6. Chrobry Głogów 30
7. GKS Katowice 28
8. Zagłębie Sosnowiec 27
9. Puszcza Niepołomice 26
10. Wigry Suwałki 26
11. Drutex-Bytovia 24
12. Podbeskidzie Bielsko-Biała 24
13. Pogoń Siedlce 24
14. GKS Tychy 20
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 18
18. Ruch Chorzów 15
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Wyjątkowy kalendarz w towarzystwie zwierząt do adopcji
środa, 20 grudnia 2017


GKS Tychy TV

Konferencja prasowa: Krzysztof Bizacki w nowej roli wraca do GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies