position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Piłkarze GKS powiedzieli po meczu z Wisłą

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
środa, 31 października 2007 16:42

Co po wielkim spotkaniu z Wisłą Kraków mówili tyscy piłkarze? Podopieczni Damiana Galei podkreślali, że mieli okazję spotkać się z najlepszą drużyną w Polsce i w żadnym wypadku nie przynieśli wstydu. Wszyscy zwracali również uwagę na fantastyczną atmosferę panującą na trybunach tyskiego stadionu.

Mirosław Wania:

- Jak grało się przeciwko Mauro Cantoro i obrońcom Wisły? Całkiem przyjemnie (śmiech). Wisła jednak udowodniła, że piłkarsko jest najlepszym zespołem w Polsce. Z drugiej strony byliśmy równorzędnym rywalem i mieliśmy okazje do zdobycia bramki. Wisła wygrała wprawdzie zasłużenie, ale przy odrobinie szczęścia...

- Myślę, że nasi rywale nie spodziewali się, że możemy strzelić im bramkę. Chwilę później mogliśmy pójść za ciosem, ale w dobrej sytuacji nieczysto trafiłem w piłkę.

- Mimo porażki cieszę się, że mogliśmy się zmierzyć z Wisłą Kraków. Przepaść dzieląca ekstraklasę z IV ligą była praktycznie niewidoczna. Udowodnili to również zresztą głośnym dopingiem i fantastycznymi oprawami nasi kibice.

Łukasz Wesecki:

- Zagraliśmy niezły mecz i myślę, że zarówno my, jak i kibice udowodniliśmy, że Tychy zasługują na drużynę piłkarską grającą co najmniej w II lidze. Przegrywając z Wisłą Kraków 1:3 na pewno nie przynieśliśmy wstydu.

- Może i byliśmy równorzędnym rywalem, ale Wisła przewyższała nas kulturą gry, a co najważniejsze - wykorzystała stworzone przez siebie sytuacje.

- Pokonać pierwszoligowego bramkarza to oczywiście miłe uczucie, ale żałuję, że na kwadrans przed zakończeniem meczu nie wykorzystałem drugiej fantastycznej okazji. Wtedy końcówka meczu byłaby naprawdę gorąca.

- Napsułem sporo krwi Cleberowi i Głowackiemi? Nie unikam walki, ale żeby nie było - ja też swoje oberwałem (śmiech). Od tego są jednak obrońcy, a para stoperów z Wisły to chyba jedni z najlepszych defensorów ekstraklasy.

- Przygoda z pucharem była fajna, ale teraz najważniejsza jest liga.

Łukasz Kopczyk:

- Szkoda straconych bramek. Szczególnie dwóm trafieniom Dudu można było zapobiec. Jednak właśnie po takich sytuacjach poznaje się klasową drużynę, która bezlitośnie potrafi wykorzystać błędy rywala.

- Nie ulega jednak wątpliwości, że krakowianie musieli się nieźle napocić, żeby nas pokonać. Mecz z Wisłą był wielkim doświadczeniem, które miejmy nadzieje zaprocentuje w przyszłości.

- Wielkie słowa uznania należą się naszym kibicom. Atmosfera była wspaniała, po raz pierwszy w życiu grałem przy takiej publiczności. Dziękujemy im bardzo za wsparcie.

Michał Kojdecki:

- Za szybko straciliśmy pierwszą bramkę. Liczyliśmy, że dociągniemy bezbramkowy remis przynajmniej do przerwy. Wtedy piłkarze Wisły na pewno zaczęliby się denerwować.

- Po bramce Łukasza Weseckiego pomyślałem sobie, że dla tych kilku chwil warto było męczyć się w tych wszystkich wcześniejszych pucharowych meczach, które rozegraliśmy, by dziś zmierzyć się z Wisłą.

- Przy bramkach byłem bez szans. Robiłem co mogłem, ale rywale uderzali piłkę bardzo precyzyjnie. W IV lidze tak mierzone strzały zdarzają się jednak rzadko.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Stal Mielec 3
2. Podbeskidzie Bielsko-Biała 3
3. Raków Częstochowa 3
4. Bytovia Bytów 3
5. Odra Opole 3
6. Wigry Suwałki 3
7. ŁKS Łódź 3
8. Chojniczanka Chojnice 1
9. Sandecja Nowy Sącz 1
10. GKS Tychy 0
11. Bruk-Bet Termalica Nieciecza 0
12. Chrobry Głogów 0
13. GKS Katowice 0
14. GKS 1962 Jastrzębie 0
15. Garbarnia Kraków 0
16. Puszcza Niepołomice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Odra Opole - GKS Tychy
sobota, 21 lipca 2018


GKS Tychy TV

EXTRA Raport przed startem sezonu 2018/19


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies