position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Rezerwy: Podział punktów ze Spójnią Landek

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
poniedziałek, 15 kwietnia 2019 09:00
autor: Marcin Gołosz
Fot. Łukasz Sobala / www.pressimages.pl
Aż do 80 minuty musieliśmy czekać na pierwsze trafienie, niestety pomimo prowadzenia, tyszanie wypuścili zwycięstwo z rąk tracąc gola w ostatniej akcji meczu.

Tyszanie mocniej zaatakowali w 13 minucie, kiedy to Szumilas wszedł odważnie między dwójkę obrońców i oddał silny strzał po ziemi. Niestety na posterunku stał Kierlin i piłka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później dwójkową akcję przeprowadzili Monterde z Kokoszką, ale strzał tego pierwszego zablokowali obrońcy gości.

W 25 minucie swojego szczęścia spróbował Kacper Piątek, ale jego techniczna podcinka okazała się zbyt lekka, by zaskoczyć Kierlina. Przyjezdni swoją okazję mieli dopiero w 31 minucie, ale uderzenie głową  Szymona Kubicy nie miało prawa zaskoczyć Odyjewskiego.

Po zmianie stron obraz gry był podobny - tyszanie atakowali, a rywale nastawiali się na sporadyczne zapędy w okolice pola karnego „Trójkolorowych”. Już dwie minuty po wznowieniu Piątek zatrudnił golkipera Spójni, ale ten ponownie wykazał się swoimi umiejętnościami, podobnie z resztą było cztery minuty później przy strzale Wróblewskiego. Napór podopiecznych Tomasza Wolaka nie ustawał, po 60 sekundach na strzał z dystansu zdecydował się Jan Biegański, atomowe uderzenie dało się we znaki Kierlinowi, ale i tym razem wynik nie uległ zmianie.

W 55 minucie swoim kunsztem natomiast wykazał się Odyjewski wyłuskując w ostatniej chwili piłkę spod nóg szarżującego Małyjurka.

Na dziesięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry gospodarze objęli prowadzenie, najtrzeźwiej w polu karnym zachował się Kamil Kokoszka i mimo interwencji bramkarza gości, piłka minimalnie minęła linię końcową dając nam prowadzenie 1:0. – Ciężko gra się przeciwko tak dobrze zorganizowanej i walecznej drużynie jaką była dzisiaj Spójnia, musieliśmy się sporo napracować, by otworzyć wynik – powiedział trener Tomasz Wolak.

Zawodnicy Spójni tej wiosny nie zwykli jednak odpuszczać i dzielnie walczyli do końca, sygnał ostrzegawczy dali nam w 88 minucie, kiedy to  Skrobol nie wykorzystał idealnej okazji do wyrównania posyłając piłkę wysoko nad bramką. Niestety w doliczonym czasie gry sędzia podyktował rzut wolny na naszej połowie, a idealne dośrodkowanie na gola zamienił Jakub Kubica, ratując swój zespół od porażki. - W kontekście naszego utrzymania każdy punkt jest dla nas bardzo ważny, co prawda moja drużyna nie była sobą w pierwszej połowie, a i sam przeciwnik postawił wysoko poprzeczkę, ale w drugiej nawet w obliczu porażki potrafiliśmy się zmobilizować i powalczyliśmy do samego końca – podsumował trener gości Bartosz Woźniak. Swoje o utracie prowadzenia dodał trener Tomasz WolakCiężko winić swój zespół za utratę tego gola, bowiem piłka została dograna w sposób idealny i w takiej sytuacji ciężko się wybronić. Powinniśmy zupełnie inaczej zachować się wcześniej i nie dopuścić do takiego zamieszania.
 
GKS II Tychy - Spójnia Landek 1:1 (0:0)
1:0 - K. Kokoszka (80.)
1:1 - J. Kubica (90.)

Sędziował: Sebastian Jarzębak (Piekary Śląskie).

GKS II Tychy: 1. Odyjewski – 15. Połap, 19. Kopczyk Ż, 26. Laskoś, 13. Szołtys, 27. J. Biegański, 7. K. Kokoszka , 2. K. Piątek (77, 11. A. Biegański), 17. Monterde, 10. Szumilas, 18. Wróblewski (67, 14. Bojarski Ż). Trener Tomasz Wolak.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Katowice - GKS Tychy
sobota, 29 czerwca 2019


GKS Tychy TV

Marcin Biernat: Chcemy zakończyć sezon zwycięstwem


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2019 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies