position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Rezerwy: Koniec serii bez porażki

Piłka nożna › Aktualności › Wiadomości
niedziela, 29 października 2017 16:42
autor: Marcin Gołosz
Fot. Łukasz Sobala / www.lukaszsobala.pl

W wyjazdowym meczu 12. kolejki Haiz IV ligi piłkarze drugiej drużyny GKS Tychy ulegli drużynie LKS Czaniec 1:2 (0:1). Jedynego gola dla tyszan strzelił Dawid Rogalski.

Obie drużyny przed tym spotkaniem legitymowały się serią trzech spotkań bez porażki - za dwie wygrane i jeden remis - choć w tabeli dzieliło je siedem pozycji, to na boisku tej różnicy nie było widać.

Miejscowi do tego starcia przystąpili bez kontuzjowanego obrońcy i najskuteczniejszego strzelca Pawła Kozioła. Pod jego nieobecność ciężar zdobywania goli w pierwszej połowie wziął na siebie Adam Palarczyk, który w 33 minucie dał prowadzenie miejscowym.  Pomocnik Czańca wykorzystał błąd w ustawieniu GKSu i wyszedł sam na sam z Oskarem Kubikiem nie dając mu szans. Kwadrans wcześniej z powodu kontuzji barku w 19 minucie boisko opuścił Nikolas Wróblewski, nasz napastnik został pchnięty od tyłu przez rywala i tak nieszczęśliwie upadł, że złamał obojczyk i w poniedziałek czeka go operacja. Co ciekawe sędzia nie dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia i nie upomniał kartką sprawcy.

Po drugiej stronie boiska swojego szczęścia próbowali Pipia i Kowalski, ale piłka po ich strzałach zza pola karnego nie znalazła drogi do bramki i do przerwy miejscowi prowadzili 1:0 - Pierwsza połowa była zdecydowanie pod naszą kontrolą stąd też zasłużone prowadzenie. Natomiast co do kontuzji rywala, to nie dopatrywałbym się tutaj złośliwego zagrania z naszej strony - powiedział trener LKS Maciej Żak.

Na drugą odsłonę opiekun tyszan wpuścił Augustyniaka i Gajewskiego czym znacząco ożywił naszą grę. GKS raz za razem próbował zagrozić bramce strzeżonej przez Michała Majdę, natomiast miejscowi sporadycznie przebywali na połowie trójkolorowych. Paradoksalnie to oni zdołali podwyższyć rezultat - w 68 minucie meczu piłka po rzucie wolnym z 18 metra odbiła się od jednego z zawodników i po rykoszecie kompletnie zmyliła interweniującego Kubika, ba, ta w sposób groteskowy z wolna wtoczyła się do bramki i LKS prowadził już 2:0. Ich radość nie trwała jednak długo, a to za sprawą Dawida Rogalskiego, który dwie minuty później zdobył kontaktowego gola wykorzystując podanie z rzutu rożnego. Ten sam zawodnik mógł jeszcze dwukrotnie wpisać się na listę strzelców, ale po jego uderzeniach, raz głową z 3 metra i raz lewą nogą, piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki.

W między czasie swoich okazji nie wykorzystali Konrad Pipia i Mateusz Duda zgodnie obijając poprzeczkę, natomiast Bojarski stojąc na trzecim metrze przeniósł futbolówkę, zagrywaną przez Rogalskiego, nad bramką - Stworzyliśmy mnóstwo sytuacji, jednak udało się nam strzelić tylko jedną bramkę, zasłużyliśmy co najmniej na remis, ale piłka bywa okrutna. Rywal zaprezentował się solidnie,  zawodnicy LKS starali się grać uporządkowany futbol w defensywie, stąd też tracą mało goli - podsumował Tomasz Wolak.

Miejscowi mimo przedłużające się indolencji strzeleckiej swoich napastników odnieśli trzecie z rzędu zwycięstwo, natomiast podopieczni trenera Wolaka musieli przełknąć gorycz szóstej porażki w sezonie - W drugiej połowie mieliśmy swoje problemy i sporo szczęścia, gdy ratowała nas poprzeczka. Końcówka spotkania była bardzo interesująca, mogliśmy strzelić po kontrze na 3:1, ale równie dobrze przeciwnik mógł wyrównać. Nasi napastnicy nie zdobywają za dużo bramek, ale dopóki wygrywamy, a ciężar zdobywania goli rozkłada się na całą drużynę nie ma co podnosić alarmu. Jesteśmy zespołem, który bardzo mało traci, nie legitymuje się też sporym dorobkiem strzeleckim, ale punktujemy regularnie co ma przełożenie na pozycję w tabeli - zakończył Maciej Żak.

Następne spotkanie rezerwiści rozegrają przed własną publicznością, w niedzielę 5 listopada o godzinie 11:00, a ich rywalem będzie KS Spójnia Landek. Zapraszamy serdecznie na boisko OW Paprocany, wstęp wolny.

LKS Czaniec - GKS II Tychy 2:1 (1:0)
1:0 - Palarczyk (33.)
2:0 - Świerczyński (68.)
2:1 -
Rogalski (70.)

Sędziował: Marcin Lis (Ruda Śląska).

GKS II Tychy: 12. Kubik - 22. Grzybek, 23. Kopczyk, 15. Pańkowski, 14. Szywacz - 7. Kowalski (46, 18. Augustyniak), 17. Fortuna (70, 25. Bojarski), 10. Rogala (65, 4. M. Duda), 16. D. Duda (46, 20. Gajewski), 9. Wróblewski (19, 13. Pipia) - 19. Rogalski. Trener Tomasz Wolak.

Wyszukiwarka



Tabela ligowa

1. Chojniczanka Chojnice 31
2. Miedź Legnica 30
3. Odra Opole 30
4. Raków Częstochowa 28
5. Chrobry Głogów 27
6. Puszcza Niepołomice 25
7. Stal Mielec 25
8. GKS Katowice 24
9. Drutex-Bytovia 23
10. Zagłębie Sosnowiec 23
11. Podbeskidzie Bielsko-Biała 23
12. Pogoń Siedlce 22
13. GKS Tychy 20
14. Wigry Suwałki 19
15. Stomil Olsztyn 19
16. Olimpia Grudziądz 18
17. Górnik Łęczna 17
18. Ruch Chorzów 14
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Zagłębie Sosnowiec
niedziela, 12 listopada 2017


GKS Tychy TV

Poznajmy się lepiej, odc. 5 - Kamil Zapolnik


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies