position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

O krok od zwycięstwa!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
środa, 11 listopada 2015 23:46
autor: Jarosław Danielak
Martyna Gil
Tyszanie po mało interesującym meczu przegrali z wicemistrzem zeszłego sezonu, chociaż mieli już rywala na widelcu.

    Pierwsza połowa to festiwal fatalnej skuteczności obydwóch zespołów. Sytuacje, z których wydawałoby się, że będą pewne punkty obie drużyny marnowały na potęgę. Nawet skuteczność zza linii 6,75 była bardzo słaba, bo oba zespoły trafiały w sumie trzykrotnie.  Liczba strat wskazywała na brak koncentracji, która przełożyła się na faule wysokich graczy. Barycz, Bzdyra i Markowicz po pierwszej połowie mieli ich po 4. Jedyny zawodnik, który nie spał w pierwszej połowie to Krzysztof Jakóbczyk. Zawodnik gości zanotował w pierwszej połowie 14 pkt. i to za jego sprawą Sokół prowadził do przerwy 10 punktami.  Po wyjściu z szatni trener Tomasz Jagiełka miał do dyspozycji jednego wysokiego gracza bez fauli na koncie. To właśnie Tomasz Deja dwoma trafieniami za trzy punkty dał gospodarzom nadzieję na zwycięstwo. Za ciosem poszli Hałas i Piechowicz i na tablicy widniał wynik 49:50. Strata gości i przechwyt Szpyrki, do tego ważna trójka Hałasa i wydawałoby się, że zwycięstwo jest w kieszeni. Do głosu wtedy doszedł kompletnie nie pilnowany Pławucki trafiając dwa razy za trzy w końcowych minutach. Równo z syreną chciał doprowadzić do dogrywki Basiński, ale piłka nie wpadła do kosza.
- wróciliśmy z dalekiej podróży, przespaliśmy pierwszą połowę, szwankował nam całkowicie ofens, szwankowała skuteczność rzutów za trzy punkty. W drugiej połowie wróciliśmy do gry i nie wiem jak można prowadzić dziewięcioma punktami i przegrać spotkanie no ale taki jest sport. Mam nadzieję, że ta porażka nas dodatkowo wzmocni. W ostatniej kwarcie brakło odpowiednich decyzji i opanowania. Nie usprawiedliwia nas to, że przyjechał wicemistrz poprzedniego sezonu, mieliśmy to spotkanie porostu wygrać, ale przespaliśmy pierwszą połowę. Na razie nie patrzymy na tabelę, to jest początek sezonu, istotna jest nasza gra i to czy idziemy do przodu. Po ostatnich meczach czerpiemy radość z koszykówki a z porażki należy wyciągnąć wnioski, iść dalej spokojnie patrząc do przodu...powiedział po meczu trener Tomasz Jagiełka.
    Teraz czeka tyszan wyjazd do Inowrocławia na mecz z Notecią, która wygrała swoje spotkanie w Katowicach z akademikami.

GKS Tychy - Max Elektro Sokół Łańcut 68:71 (16:22, 13:17, 20:11, 19:21)


GKS Tychy - Barycz 12 (1), Piechowicz 11 (1), Hałas 11 (3), Deja 9 (2), Dziemba 8 (1), Bzdyra 6 (1), Szpyrka 5, Markowicz 2, Basiński 2, Olczak 2.

Max Elektro Sokół Łańcut - Jakóbczyk 21 (1), Pławucki 14 (4), Klima 13, Wrona 7, Kulikowski 6, Koszuta 6, Pisarczyk 4.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 20
2. Sokół Łańcut 20
3. Jamalex Polonia 1912 Leszno 19
4. Polfarmex Kutno 18
5. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 17
6. Siarka Tarnobrzeg 17
7. WKS Śląsk Wrocław 16
8. Enea Astoria Bydgoszcz 15
9. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 15
10. GKS Tychy 15
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 15
12. Pogoń Prudnik 15
13. Biofarm Basket Poznań 13
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 12
15. KSK Noteć Inowrocław 12
16. SKK Siedlce 11
17. KK Warszawa 11
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - WKS Śląsk Wrocław 96:88
sobota, 18 listopada 2017


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka przed startem sezonu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies