position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Pokonujemy niepokonanych!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
czwartek, 7 listopada 2019 14:01
autor: Artur Wojdan
fot. Sebastian Maślanka
Cztery dni po wysokiej porażce we Wrocławiu GKS jedzie do niepokonanego dotychczas Łańcuta.

Zadanie dla trenera było trudne. Trzeba było zmotywować zawodników, żeby zapomnieli o przegranym sobotnim spotkaniu i stanęli jak równy z równym z Sokołem. Mecz odbył się bez dwóch podstawowych zawodników - Pawła Zmarlaka i Damiana Szymczaka, przez co rotacja zawodnikami była jeszcze węższa. 

Spotkanie rozpoczynamy wyśmienicie. Punktuje Majka, Kulon, Wrona i na tablicy widzimy 9:1 dla tyszan. Potem walka była wyrównana i na koniec pierwszej kwarty prowadzimy 25:21. Druga osłona meczu to twarda gra po obu stronach parkietu, przewaga tyszan cały czas się utrzymywała. Po przerwie wynik trzymali Majka i Jankowski, którzy trafili 21 z 27 punktów drużyny w tej kwarcie, zaś w Sokole punktowali na zmianę Pawlak, Konopatzki i Klima. Przed ostatnią częścią gry prowadzimy zaledwie dwoma punktami. Czwarta kwarta to było maksimum motywacji. Twarda gra w obronie i skuteczna w ataku daje wygraną ostatnią kwartę 29:17! W punktowaniu pomogli wtedy już Kędel i Karpacz. Cieszy również fakt, że swoje pierwsze punkty na tak gorącym terenie trafia nasz wychowanek Łukasz Piotrowski. Tyszanie zostawiają dużo zdrowia i potu w Łańcucie, ale wychodzą z niego zwycięsko - 89:103.

Przede wszystkim myślę, że taka wysoka porażka we Wrocławiu bardzo nas wszystkich zdenerwowała. Ostatnie 4 dni byliśmy bardzo zmotywowani i skupieni, co przełożyło się na dobre treningi a potem na świetny mecz. Można powiedzieć, że przez ten czas pomiędzy meczami nauczyliśmy się walczyć, co pokazaliśmy w Łańcucie, a czego zabrakło we Wrocławiu. Co nas poprowadziło do zwycięstwa? Pokazaliśmy serce, to było moim zdaniem najważniejsze. Drużyna z Łańcuta spodziewała się zdecydowanie mniejszego oporu, oni nie byli przygotowani na naszą sportową złość po ostatnim meczu i motywację, którą przez to mieliśmy - podsumował okres przygotowania i samo spotkanie Piotr Karpacz.

 

Ciekawostką jest fakt, że ostatni mecz z Sokołem zakończył się identycznie. W poprzednim sezonie w walce w Play OFF-ach na tyskim parkiecie widniał taki sam wynik na tablicy. Zwycięzcami też byli goście, lecz był to wtedy Łańcut.

 

Rawlplug Sokół Łańcut 89:103 GKS Tychy

Jankowski 28, Majka 23, Kędel 14, Karpacz 12, Woroniecki 11, Wrona 9, Kulon 4, Piotrowski 2, Ziaja, Zawadzki

 

Po trzech wyjazdowych meczach z rzędu, wywozimy dwa zwycięstwa i porażkę. Teraz czas na odpoczynek, najbliższą kolejkę będziemy pauzować. Następny mecz 16 listopada, a naszym rywalem będzie STK Czarni Słupsk.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. STK Czarni Słupsk 15
2. WKK Wrocław 13
3. KS Księżak Łowicz 13
4. Rawlplug Sokół Łańcut 12
5. Timeout Polonia 1912 Leszno 12
6. GKS Tychy 12
7. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 12
8. Górnik Trans.eu Wałbrzych 11
9. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 10
10. Pogoń Prudnik 10
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 10
12. Weegree AZS Politechnika Opolska 10
13. Miasto Szkła Krosno 8
14. Biofarm Basket Poznań 8
15. Polfarmex Kutno 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Biofarm Basket Poznań 108:94
sobota, 28 września 2019


GKS Tychy TV

28. kolejka I Ligi: Wypowiedzi i skrót meczu GKS Tychy - STK Czarni Słupsk 102:103


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2019 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies