position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Fatalna końcówka!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
sobota, 11 listopada 2017 20:04
autor: Jarosław Danielak
Jarosław Danielak
Po bardzo wyrównanym meczu przegrywamy z liderem w Łańcucie.

Mocno zmotywowani i głodni zwycięstwa wyszli tyszanie w Łańcucie na parkiet. Każdy zawodnik z wyjściowego składu punktował dla GKS. Swoje cegiełki dorzucali również gracze z ławki. Prowadzenie tyszan po trzech minutach gry dodatkowo motywowało i napędzało grę GKS. 24:19 dla tyskich koszykarzy napawało optymizmem przed drugą kwartą. Gospodarze fatalnie wykonywali rzuty wolne, do tego nie siedziała im trójka jednak trzeba pamiętać, że to lider tabeli i nie można nawet na chwilę się rozluźnić co może skutkować utratą koncentracji. Łańcut stopniowo odrabiał straty głównie za sprawą Rafała Kulikowskiego. Nie był mu dłużny Tomasz Deja i to za jego sprawą tyszanie utrzymali prowadzenie po pierwszej połowie 39:40. Po przerwie Sokół konsekwentnie realizował swoje założenia taktyczne pomimo fatalnych rzutów osobistych (57%). Nadal nie mogli wstrzelić się z dystansu jednak z uporem rozgrywali swoje zagrywki do końca. Bardzo dobrze graczom Sokoła funkcjonowała gra jeden na jeden. W grze GKS spadła skuteczność czego efektem były cztery punkty po pięciu minutach gry. Tyszanie zdecydowanie lepiej wykonywali rzuty wolne co spowodował, że Sokół nie odskoczył na większą różnicę punktową. Trzy oczka więcej na tablicy nie przestraszyły tyszan. Początek czwartej kwarty do dobra obrona GKS. Gospodarze w żaden sposób nie mogli przebić się pod kosz tyszan. W ciągu pięciu minut gry udało się to tylko raz  Rafałowi Kulikowskiemu. W grze GKS wróciła skuteczność głownie za sprawą Filipa Małgorzaciaka. Trójki dorzucili Tomasz Deja i Marcin Kowalewski. Na dwie minuty przed końcem kwarty tyszanie wyszli na czteropunktowe prowadzenie. Jednak były to ostatnie punkty w meczu. Przegrane pojedynki jeden na jeden, jedna trójka i dopiero na koniec skutecznie wykonywane rzuty osobiste dały zwycięstwo liderowi 81:74. Teraz czekają naszych koszykarzy trzy mecze z rzędu we własnej hali co będzie okazją do poprawy sytuacji w tabeli.

Sokół Łańcut - GKS Tychy 81:74 (19:24, 20:16, 20:16, 22:18)

Sokół Łańcut - Zywert M. 22 (5), Kulikowski 15, Klima 14, Karolak 10 (2), Zywert K. 10, Włodarczyk 7 (1), Warszawski 2, Parszewski 1.

GKS Tychy - Deja 16 (2), Małgorzaciak 16 (1), Kowalewski 15 (3), Jankowski 8 (1), Kulon 6, Hałas 4, Majka 3 (1), Szymczak 3 (1), Nowerski 3.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 60
2. Jamalex Polonia 1912 Leszno 57
3. Sokół Łańcut 56
4. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 54
5. Polfarmex Kutno 53
6. GKS Tychy 53
7. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 49
8. Biofarm Basket Poznań 49
9. Enea Astoria Bydgoszcz 47
10. WKS Śląsk Wrocław 47
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 45
12. Siarka Tarnobrzeg 44
13. Pogoń Prudnik 43
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 42
15. SKK Siedlce 40
16. KK Warszawa 39
17. KSK Noteć Inowrocław 38
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - KS Spójnia Stargard 122:126
sobota, 5 maja 2018


GKS Tychy TV

#PotrójnieSilni - trzy sekcje, jeden GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies