position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Bycie koszykarzem to fajna sprawa!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
piątek, 20 października 2017 11:43
autor: Jarosław Danielak
Michał Giel
Zapraszamy do wywiadu z nowym rozgrywającym tyskich koszykarzy Norbertem Kulonem. Popularny "Norbi" opowiedział nam jak zaczęła się jego kariera i dlaczego chce wrócić do ekstraklasy z GKS Tychy.

Na początek przedstaw się naszym kibicom i powiedz jak zaczęła się Twoja przygoda z koszykówką?

Norbert Kulon. Zacząłem grać dosyć późno bo pod koniec szkoły podstawowej w wieku jedenastu lat. Na początku jak wszyscy wybierałem między piłką nożną a koszykówką. Radziłem sobie nawet lepiej w futbolu niż koszykówce jednak trener trafił do mnie z argumentami, że koszykówka to sport dla mądrych i inteligentnych ludzi, że tam się odnajdę i jestem mu wdzięczny za to bo jednak bycie koszykarzem to fajna sprawa. Potem poszedłem do sportowego gimnazjum o profilu czysto koszykarskim, tam wziął mnie pod swoje skrzydła obecny trener Pogoni Prudnik Maciej Maciejewski. Przez trzy lata trenowaliśmy dwa razy dziennie, w międzyczasie trafiłem do grup młodzieżowych Śląska Wrocław i tak się zaczęło.

Co wiedziałeś wcześniej o Tychach?

Tak naprawdę nic nie wiedziałem, tylko tyle, że leżą pod Katowicami i grało tu kilku moich znajomych między innymi Jakub Garbacz. Przyjazd dla mnie tutaj był całkowitą nowością. Miasto kojarzyłem jedynie z drużyną hokejową i Browarem Tyskim. Była to dla mnie wielka niewiadoma, nie wiedziałem czego się spodziewać jednak teraz już wiem, że jest to naprawdę świetne miasto dobrze rozwijające się i jestem mile zaskoczony.

Jakie są twoje pierwsze wrażenia po tym niedługim pobycie w Tychach?


Bardzo pozytywne, mieszkam w fajnej okolicy gdzie mogę się skupić na odpoczynku bo jest cisza, spokój i mam blisko na halę. Tychy jako miasto mają dużo do zaoferowania, niedługo będzie czynny nowoczesny park wodny. Paprocany robią na mnie wrażenie gdzie często spaceruje, miasto jak na Śląsk jest bardzo czyste więc trzeba obalić stereotypy i jest dużo zieleni na każdym kroku.

Czy długo trener Tomasz Jagiełka przekonywał Cię do zmiany klubu na GKS Tychy?


To była konkretna propozycja, dogadaliśmy się w ciągu trzech dni, trzeba było wyjaśnić kilka niejasności jednak doszliśmy do porozumienia bardzo szybko. Trener przedstawił mi swoją wizję budowania zespołu, ja powiedziałem jaką role chcę odgrywać w zespole więc doszliśmy błyskawicznie do porozumienia.

Czego oczekuje od Ciebie trener w zespole?


Na pewno takiego przywództwa no bo nie ukrywajmy, że gram na takiej pozycji gdzie ta rola jest bardzo newralgiczna jeżeli chodzi o zespół. Nie mówię, że jestem świetną jedynką jednak mam trochę charyzmy, potrafię krzyknąć na chłopaków i super mi się z nimi współpracuje. Generalnie muszę wydobyć z każdego zawodnika to co najlepsze, nikomu nie przeszkadzać w grze a jakie będą wyniki zespołu taka będzie ocena mojej gry.

Co dała tobie gra w Tauron Basket Lidze?


Było to spełnienie moich małych marzeń no bo jednak gra w najwyższej klasie rozgrywkowej to duża rzecz. Żałuje, że nie byłem w stanie się w niej utrzymać ale zawsze mi powtarzano, że czasami trzeba zrobić krok w tył żeby później zrobić dwa kroki w przód. Nie traktuje tego jako zesłanie sportowe bo jednak GKS to klub z wysokimi aspiracjami i gramy o wysokie cele. Gra w ekstraklasie dała mi możliwość rywalizowania z zawodnikami grającymi w reprezentacji oraz zawodnikami zagranicznymi, którzy podnoszą poziom ligi więc to wielki zaszczyt. Nauczyłem się od nich wielu zagrań i zachowań, które przydają się teraz w pierwszej lidze. Poziom jest na pewno wyższy, gra jest szybka i dynamiczna do tego dochodzi rywalizacja na pozycjach z graczami zagranicznymi sprowadzonymi za duże pieniądze. Jest tutaj wielu zawodników, którzy spokojnie mogliby grać w ekstraklasie jednak brakuje im chyba ambicji i boją się, że sobie nie poradzą w rywalizacji o miejsce w składzie.
 
Jak oceniasz GKS Tychy w poprzednim sezonie, czy zasłużenie zajęliśmy piąte miejsce?

Nie śledziłem specjalnie losów GKS Tychy jednak byłem bardzo zdziwiony, że pierwszy mecz przegraliście w ćwierćfinale kilkoma punktami a później zwycięstwo prawie pięćdziesięcioma. Myślałem, że rywalizacja będzie po stronie Tychów w Stargardzie a było niestety inaczej. Dlatego teraz walczymy o jak najwyższe rozstawienie żeby takiej sytuacji w play off uniknąć.

Jak wspominasz rywalizację z Tychami grając w Śląsku Wrocław czy Gliwicach?

Grałem za każdym razem na wyjeździe i nigdy nie wygrałem więc nie ma czego wspominać (śmiech).

Jak oceniasz skład GKS-u na ten sezon?

Mamy skład wyrównany, jest bardzo wielu młodych graczy bo trener postawił na odmłodzenie składu, są zawodnicy, którzy mają coś do udowodnienia jak Filip Małgorzaciak czy ja. Są zawodnicy z dużym doświadczeniem, którzy grają tu kolejny sezon. Myślę, że ta mieszanka przyniesie pozytywny skutek bo już widać na treningach i meczach chęć rywalizacji i zwyciężania. To napawa optymizmem.

Kiedy dowiedziałeś się, że będziesz grał w Tychach, na grę z którym zawodnikiem zacierałeś ręce?

Ciężko powiedzieć. Wiadomo, że miło było się spotkać z Hubertem Mazurem bo graliśmy razem w Kutnie czy Piotrkiem Hałasem, z którym się znam z grup młodzieżowych Śląska Wrocław. Raczej nie ma takiego zawodnika. Z każdym dobrze mi się gra więc to dobrze świadczy o zespole.

Jaki jest Twój cel z Tychami  na nowy sezon?

Osobisty cel numer jeden to powrót do ekstraklasy za rok lub dwa lata. Najpierw muszę pomóc jak najbardziej drużynie żeby zagrać w finale. Trener powiedział, że walczymy o najwyższe cele. Wiem, że nie będzie to łatwe bo jest kilka zespołów aspirujących do tego grona ale my znamy swoją wartość i wiemy, że mamy grupę naprawdę bardzo fajnych chłopaków, trenerów i kierownictwo. Nigdy nie odpuszczam, walczymy o ekstraklasę a pełnią szczęścia będzie wrócić do niej z GKS Tychy.

Rozmawiał Jarosław Danielak.

Norbert w swojej dotychczasowej karierze grał w takich klubach jak WKS Śląsk Wrocław, Polfarmex Kutno, GTK Gliwice a ostatnio w zespole PLK King Szczecin. Nowy sezon postanowił spędzić w GKS Tychy. W  Poprzednim sezonie w drużynie ze Szczecina rozegrał 12 spotkań spędzając średnio na parkiecie 11 minut. Zanotował średnią 3,5 pkt. na mecz oraz 2,1 asyst.
- chcemy odmładzać zespół, stawiać na ludzi ambitnych i głodnych sukcesów. Norbert jest młody, charakterny i do tego dobry defensor. Będzie naszą pierwszą "jedynką" - tak wypowiadał się o swoim nowym zawodniku trener Tomasz Jagiełka.


Zobacz galerię zdjęć!


Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Sokół Łańcut 19
2. Spójnia Stargard 18
3. Jamalex Polonia 1912 Leszno 17
4. Polfarmex Kutno 17
5. Siarka Tarnobrzeg 16
6. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 15
7. WKS Śląsk Wrocław 15
8. Enea Astoria Bydgoszcz 14
9. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 14
10. Energa Kotwica Kołobrzeg 14
11. GKS Tychy 13
12. Pogoń Prudnik 13
13. KSK Noteć Inowrocław 12
14. Biofarm Basket Poznań 11
15. KK Warszawa 10
16. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 10
17. SKK Siedlce 9
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - R8 Basket AZS Politechnika Kraków 91:96
środa, 8 listopada 2017


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka przed startem sezonu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies