position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Zwycięstwo z outsiderem!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
sobota, 25 lutego 2017 18:55
autor: Jarosław Danielak
Jarosław Danielak
Tyszanie wygrywają po bardzo wyczerpującym spotkaniu w Kłodzku. Mądra gra naszych koszykarzy w końcówce zapobiegła dogrywce.

Już przed spotkaniem było wiadomo, że będzie to trudny pojedynek. Zmiana na stanowisku trenera Nysy spowodowała , że zespół z Kłodzka nabrał nowej jakości. Trener Radosław Hyży przede wszystkim zmienił zespół mentalnie. Pojawiły się w końcu zwycięstwa na własnym parkiecie. Cztery komplety punktów z rzędu przed własną publicznością zbudowały u kibiców wiarę w kolejne zwycięstwo. Tyszanie przystąpili do meczu mocno skoncentrowani. Chociaż pierwsza kwarta była wyrównana to ostatnie trzy minuty należały do tyskich koszykarzy. Dwie trójki Huberta Mazura i jedna Karola Szpyrki przyczyniły się sześciopunktowego prowadzenia. W drugiej odsłonie obydwa zespoły popełniały niewymuszone błędy. Wprawdzie zespół Nysy zanotował ich znacznie więcej to i tak zdołał zniwelować przewagę do dwóch punktów. Dobry okres gry zanotował Tomasz Bzdyra. Przypomniał o sobie Karol Szpyrka prowadząc dobrze grę tyskich koszykarzy. Z dwupunktowym prowadzeniem rozpoczął GKS drugą połowę meczu. Zdecydowanie była to najgorsza kwarta w tym meczu z obu stron. Pierwsze pięć minut to jedna trójka Marcina Blumy i dwa osobiste Marcina Kowalewskiego. Straty, faule i brak skuteczności towarzyszyły zespołom przez kolejne pięć minut. Gdyby nie Aleksander Leńczuk i kapitan tyskich Tomasz Bzdyra, pewnie wynik w kwarcie pozostałby 3:2. Obydwaj zawodnicy gdy tylko mieli piłkę w rękach umieszczali ją w koszu. Nysa zdołała odrobić jeden punkt przed czwartą kwartą. Ostatnia, jak się później okazało odsłona meczu należała do Karola Szpyrki. Rozgrywający GKS-u bardzo mądrze kierował grą tyszan, kilkukrotnie punktował pod koszem i co najważniejsze stuprocentowo wykonywał rzuty osobiste (8/8). Na 45 sekund przed końcem tyszanie odzyskali prowadzenie i to właśnie Karol rzutami z linii wolnych powiększał przewagę GKS-u. Mądrze rozegrane ostatnie sekundy meczu dały tyszanom zwycięstwo, pomimo trójki na dwie sekundy przed końcem Aleksandra Leńczuka z ósmego metra. Teraz pierwszoligowcy nie mogą odpoczywać bo już środę następna ligowa kolejka. Tyszanie gościć będą we własnej hali akademików z Krakowa.

Doral Nysa Kłodzko - GKS Tychy 76:78 (18:24, 17:13, 15:14, 26:27)

Nysa Kłodzko - Leńczuk 22 (3), Bluma 18 (3), Muskała 9 (3), Kowalski 9 (2), Sanny 8, Wojciechowski 3, Kliniewski 3, Lipiński 2, Kasiński 2.
GKS Tychy - Mazur 17 (3), Bzdyra 17 (2), Szpyrka 17 (1), Deja 9 (1), Kowalewski 6, Zub 5, Piechowicz 4, Basiński 3 (1).

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 20
2. Sokół Łańcut 20
3. Jamalex Polonia 1912 Leszno 19
4. Polfarmex Kutno 18
5. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 17
6. Siarka Tarnobrzeg 17
7. WKS Śląsk Wrocław 16
8. Enea Astoria Bydgoszcz 15
9. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 15
10. GKS Tychy 15
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 15
12. Pogoń Prudnik 15
13. Biofarm Basket Poznań 13
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 12
15. KSK Noteć Inowrocław 12
16. SKK Siedlce 11
17. KK Warszawa 11
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - WKS Śląsk Wrocław 96:88
sobota, 18 listopada 2017


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka przed startem sezonu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies