position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Lepsza Legia!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
sobota, 3 grudnia 2016 21:15
autor: Jarosław Danielak
fot. Michał Giel
Były zawodnik GKS Tychy poprowadził koszykarzy ze stolicy do zwycięstwa w Tychach. Łukasz Pacocha nie zapomniał jak się rzuca przy Piłsudskiego i był jednym z najlepszych legionistów.

Pierwsza połowa spotkania nie zwiastowała tak srogiej porażki. Tyszanie przegrywali  minimalnie z Legią lecz nie pozwolili uciec na większą przewagę. W kilku akcjach sprzyjało szczęście naszym koszykarzom, zwłaszcza przy rzutach z dystansu. Dwie akcje trzy plus jeden, kilka rzutów po których piłka z obręczy wpadła do kosza uświadamiała, że szczęście jest po stronie tyszan. Dużo kłopotów sprawił swoim wejściem Wojciech Zub. Kilka ciekawych akcji podkoszowych zaprezentował Tomasz Bzdyra. W drużynie gości widać było, że Łukasz Pacocha nie zapomniał jak się rzuca na tyskim parkiecie. Chociaż to Legia schodziła do szatni z sześciopunktowym prowadzeniem to wszyscy byli przekonani, że to jeszcze niczego nie przesądza. Po wyjściu z szatni nie o takim scenariuszu marzyli kibice. Legia od pierwszego gwizdka rzuciła się do ataku. Tyszanie nie byli w stanie odpowiedzieć w żaden sposób na te ataki. Brak skuteczności, błędy w obronie i straty spowodowały, że tyscy koszykarze swoje pierwsze punkty z gry zdobyli dopiero po siedmiu minutach! Jedyne zdobycze punktowe padły z rzutów osobistych. Legia wygrała tą kwartę 11:23! W tym momencie powietrze uszło z naszych koszykarzy. Pomimo rozpaczliwych ataków przez pierwsze pięć minut czwartej kwarty nie udało się zmniejszyć straty. Hubert Mazur dwoił się i troił.  Legia grała swoją koszykówkę i kontrolowała grę. Drugie pięć minut to powtórka z trzeciej kwarty. Tylko jeden kosz Tomka Bzdyry i zwiększenie przewagi przez Legię. Goście wygrywają 68:89 .
- Legia miała większe pole manewru jeżeli chodzi o rotację, szczególnie wśród graczy wysokich chociaż w Legii zabrakło Tomasza Andrzejewskiego, natomiast trzeba przyznać, że nadal mamy problemy w grze obronnej, osiemdziesiąt dziewięć punktów straconych chluby nie przynosi. Nad tym elementem trzeba się najbardziej skupić. Obrona ma napędzać nasz atak. Jeżeli przegrywamy pojedynki jeden na jeden to ciężko później zafunkcjonować w ataku. Każdy przeciwnik w tej lidze jest do ogrania, w Warszawie nie grają żadni nadludzie, nie są to oczywiście przypadkowe osoby, natomiast liga już to zweryfikowała, że nie ma zespołów nie do pokonania - powiedział po meczu Piotr Hałas. Za tydzień tyszanie wyjeżdżają do Inowrocławia, który wprawdzie przegrał w Gliwicach ale napsuł sporo krwi gospodarzom. Koszykarze GKS-u, chociaż nie będzie łatwo, muszą jak najszybciej zapomnieć o sobotnim meczu bo Noteć na pewno nie będzie gościnna.

GKS Tychy - Legia Warszawa 68:89 (21:26, 20:21, 11:23, 16:19)
GKS Tychy - Deja 16 (2), Mazur 15 (3), Bzdyra 14 (1), Zub 7, Szpyrka 6, Basiński 5 (1), Hałas 4, Piechowicz 1.
Legia Warszawa - Pacocha 18 (3), Aleksandrowicz 15 (2), M.Wilczek 14 (1), Kukiełka 11 (1), Jarmakowicz 10, Linowski 8, Robak 7, Ł.Wilczek 6 (1).


Zobacz galerię zdjęć!


Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 60
2. Jamalex Polonia 1912 Leszno 57
3. Sokół Łańcut 56
4. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 54
5. Polfarmex Kutno 53
6. GKS Tychy 53
7. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 49
8. Biofarm Basket Poznań 49
9. Enea Astoria Bydgoszcz 47
10. WKS Śląsk Wrocław 47
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 45
12. Siarka Tarnobrzeg 44
13. Pogoń Prudnik 43
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 42
15. SKK Siedlce 40
16. KK Warszawa 39
17. KSK Noteć Inowrocław 38
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - KS Spójnia Stargard 122:126
sobota, 5 maja 2018


GKS Tychy TV

1/2 play-off: Kulisy meczu GKS Tychy - Spójnia Stargard 122:126


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies