position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Nerwowa końcówka!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
sobota, 19 listopada 2016 20:12
autor: Jarosław Danielak
Martyna Gil

Dwie jakże różne połowy zobaczyliśmy w sobotnim meczu. Tyszanie ostatecznie wygrywają po nerwowej końcówce z Poznaniem 71:69.

W odmiennych nastrojach przystąpiły obydwa zespoły do sobotniego meczu. Tyszanie po fatalnej porażce w Krakowie chcieli poprawić sobie nastroje a przyjezdni z Poznania po rewelacyjnym zwycięstwie nad Gliwicami wiedzieli, że są w stanie wygrać z każdym w tej lidze. Pierwsze minuty układał się dla tyszan bardzo dobrze. Na zmianę punktowali Hubert Mazur i Wojciech Barycz. Przewaga GKS-u stopniowo rosła aż do czwartej minuty. Przy stanie 16:9 trener gości prosi o przerwę na żądanie. Sytuacja na boisku robi się nerwowa i chaotyczna. Mnóstwo błędów i strat z obu stron, brak skuteczności spowodowały, że tyszanie do końca kwarty nie zdobyli ani jednego punktu. Biofarm nie chciał być gorszy i po jednym tylko trafieniu zakończył kwartę przy wyniku 16:11. W drugiej kwarcie tyscy koszykarze dość niepewnie wyszli na boisko. Kolejne niecelne rzuty przedłużyły przestój do ośmiu minut i dopiero Hubert Mazur przerwał tą fatalną passę. Gra tyszan wróciła do normy po tym jak przypomniał o sobie Tomasz Bzdyra. Dziewięć punktów w kwarcie i liczne zbiórki spowodowały, że tyszanie schodzili na przerwę ze spokojnym piętnastominutowym prowadzeniem. Jednak spokój ten nie trwał długo. Kibice, którzy śledzą pierwszą ligę, pamiętają to czego Biofarm dokonał w meczu z Gliwicami. "Odrobiliśmy siedemnaście punktów z Gliwicami w końcówce to dlaczego nie może się udać z Tychami" - prawdopodobnie taka myśl przyświecała przyjezdnym w drugiej połowie. Koszykarze z Poznania stawili opór ofensywie tyszan. Do tego doszedł brak skuteczności i trzecia kwarta kończy się wynikiem 13:17.Goście nie zwalniają tempa pomimo tego, że na pięć minut przed końcem nadal mają trzynaście punktów straty. Jednak tyszanie nie punktują z łatwych pozycji co było wodą na młyn dla Piotra Wielocha, który w ciągu czterech minut zdobył aż czternaście punktów. Żaden z zawodników GKS-u nie był wstanie zatrzymać Wielocha punktującego z każdej pozycji. Poznań odrobił straty i na tablicy widniał wynik 68:65. Od tego momentu zaczęła się walka na rzuty osobiste, z której zwycięsko wyszli tyszanie kończąc mecz 71:69.

- Nie wydaje mi się, żeby Poznań był mistrzem końcówek. Popełniliśmy parę błędów w ostatnich minutach, moja strata między innymi i można było ten mecz troszkę spokojnie zakończyć zwycięstwem. To jest gra błędów i trzeba dużo ćwiczyć, żeby było ich jak najmniej. Pierwsza połowa była dużo lepsza jeśli chodzi o naszą obronę, w drugiej intensywność trochę spadła. Wpadło im kilka szalonych rzutów no ale koszykówka na tym polega, żeby trafiać do kosza, im akurat wpadło i dlatego taki wynik. Liga jest w tym roku bardzo wyrównana, jak widać to w poprzednich kolejkach, faworyci przegrywają ze słabszymi. Na pewno nie jesteśmy w optymalnej formie to widać po wynikach, gramy dość nierówno. Mamy fragmenty bardzo dobre po czym jest kilkuminutowy przestój, robi się nerwowo i powstają problemy. Szukamy ciągle formy żeby wyrównać poziom i żeby trwał on czterdzieści minut, bo gramy dwadzieścia minut dobrej koszykówki a to jest za mało. Liga jest wymagająca i wyrównana, nikt jakoś bardzo nie odstaje więc nie można sobie pozwolić na dłuższe przestoje w grze jakie nam się niestety zdarzają. Nie wydaje mi się żeby był problem z jakąś pozycją, gramy słabsze momenty jako zespół. Jest nas dziesięciu facetów w drużynie, mamy indywidualności i trzeba to przełożyć na grę całego zespołu bo nazwiska nie grają. Musi z tego zrobić się kolektyw i tego nam brakuje bo nie znaleźliśmy tego swojego charakteru, który mieliśmy w poprzednim sezonie zwłaszcza w drugiej części - powiedział po meczu Radosław Basiński. Teraz czeka tyszan tydzień odpoczynku i daleki wyjazd do Bydgoszczy.

GKS Tychy - Biofarm Basket Poznań 71:69 (16:11, 25:15, 13:17, 17:26)

GKS Tychy - Mazur 24 (2), Barycz 14 (1), Bzdyra 10, Basiński 9, Zub 6, Szpyrka 4, Deja 2, Piechowicz 2.

Biofarm Basket Poznań - Wieloch 14 (1), Bręk 14 (1), Struski 10 (2), Fiszer 10, Migała 6, Smorawiński 5, Metelski 4, Stankowski 4, Gruszczyński 2.


Zobacz galerię zdjęć!


Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Sokół Łańcut 19
2. Spójnia Stargard 18
3. Jamalex Polonia 1912 Leszno 17
4. Polfarmex Kutno 17
5. Siarka Tarnobrzeg 16
6. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 15
7. WKS Śląsk Wrocław 15
8. Enea Astoria Bydgoszcz 14
9. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 14
10. Energa Kotwica Kołobrzeg 14
11. GKS Tychy 13
12. Pogoń Prudnik 13
13. KSK Noteć Inowrocław 12
14. Biofarm Basket Poznań 11
15. KK Warszawa 10
16. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 10
17. SKK Siedlce 9
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - R8 Basket AZS Politechnika Kraków 91:96
środa, 8 listopada 2017


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka przed startem sezonu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies