position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

GTK lepsze w derbach!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
środa, 26 października 2016 22:09
autor: Jarosław Danielak
Martyna Gil
Zwycięstwem GTK Gliwice zakończyły się derby Śląska w koszykówce mężczyzn.

Jak na derby przystało mecz był od początku bardzo emocjonujący, pełny walki i nerwowości. Tyszanie mając w pamięci sromotną porażkę w poprzednim sezonie ze zdegradowanymi już wtedy Gliwicami, bardzo chcieli rewanżu. Koszykarze GTK nawet nie dopuszczali myśli, żeby na to pozwolić. Pierwsza kwarta pokazała, że derby potrafią paraliżować. Duża nieskuteczność i liczne straty w obu zespołach zwiastowały, że do końcowej syreny nie będzie wiadomo kto zwycięży. Tym samym pierwsza kwarta zakończyła się remisem 18:18. W drugiej kwarcie obraz gry się nie zmienił i nadal widzieliśmy festiwal nieskuteczności. Przestoje strzeleckie trwały po kilka minut. W przypadku drużyny z Gliwic nawet cztery minuty. Jednak ta kwarta należała do nich, którą wygrali 15:12. Drugą połowę zespoły rozpoczęły z dorobkiem trzydziestu punktów wielokrotnie mając taki po jednej kwarcie. Jeżeli ktoś myślał, że zobaczy po przerwie inne spotkanie to mógł być zawiedziony. Przez pierwsze cztery minuty kwarty oba zespoły nie mogły się wstrzelić. Kolumna w statystykach na poziomie strat i błędów osiągała zatrważający wynik. Dziesięć punktów za sprawą Karola Szpyrki i Wojciecha Barycza to jedyny dorobek tyszan w trzeciej kwarcie. Przewaga Gliwic wzrosła do dziewięciu punktów. Trener GTK obserwując swój zespół przez trzydzieści minut nie mógł być pewny zwycięstwa w derbach. Jego zawodnicy swoją grą w czwartej kwarcie utwierdzali tylko jego obawy czego dowodem były pierwsze punkty dopiero po pięciu minutach. Tyszanie grali dużo skuteczniej powoli doganiając wynik co udało im się na dwie minuty przed końcem za sprawą trójki Tomasza Deji. Trener gospodarzy poprosił o czas. Jednak tuż po przerwie trzy punkty dorzuca Hubert Mazur i to tyszanie są bliżej zwycięstwa na pół minuty przed końcem. Jednak najlepiej dysponowany w tym dniu Kacper Radwański rzutem za trzy doprowadza do remisu. I gdy wydawało się, że będziemy mieli dogrywkę w derbach Śląska Damian Pieloch równo z syreną zdobywa trzy punkty dla Gliwiczan pieczętując jednocześnie zwycięstwo 62:59. Teraz czeka tyszan kolejny mecz wyjazdowy z rewelacją pierwszej ligi Polonią Leszno.

GTK Gliwice - GKS Tychy 62:59 (18:18, 15:12, 17:11, 12:18)

GTK Gliwice - Radwański 18 (3), Zmarlak 11 (1), Salomonik 8, Ratajczak 7, Pieloch 6 (2), Jędrzejewski 6, Dziemba 5 (1), Rutkowski 1.
GKS Tychy - Deja 16 (2), Barycz 12 (4), Mazur 9 (1), Hałas 8 (2), Szpyrka 8 (1), Basiński 2, Bzdyra 2, Słupiński 2.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Jamalex Polonia 1912 Leszno 9
2. Rawlplug Sokół Łańcut 8
3. FutureNet Śląsk Wrocław 8
4. Polfarmex Kutno 8
5. WKK Wrocław 7
6. AZS AGH Kraków 7
7. Biofarm Basket Poznań 7
8. Enea Astoria Bydgoszcz 6
9. STK Czarni Słupsk 6
10. GKS Tychy 6
11. Górnik Trans.eu Wałbrzych 6
12. Pogoń Prudnik 6
13. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 6
14. KS Księżak Syntex Łowicz 6
15. Energa Kotwica Kołobrzeg 5
16. SKK Siedlce 4
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Elektrobud-Investment ZB Pruszków 86:70
sobota, 13 października 2018


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka: Zespół bardzo ambitnie podchodzi do każdego treningu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies