position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Przegrana dogrywka!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
sobota, 19 marca 2016 20:49
autor: Jarosław Danielak
Jarosław Danielak

Nawet trzydzieści punktów Tomka Bzdyry nie dało zwycięstwa tyszanom w starciu z Astorią Bydgoszcz. GKS przegrywa po dogrywce i traci czwartą pozycję w tabeli.

Mecz od początku zapowiadał się ciekawie. Oba zespoły musiały wygrać to spotkanie. Tyszanie żeby zachować czwarte miejsce w tabeli natomiast goście chcieli zachować szansę na fazę play off. Już pierwsza kwarta pokazała, że będzie to wyrównane spotkanie. Oba zespoły grały bardzo nerwowo co nie ustrzegło od błędów w obronie. Skutecznie rozpoczął spotkanie Tomek Bzdyra trafiając z każdej pozycji. Tyszanie wygrali pierwszą kwartę 23:17.

Fatalnie rozegrali drugą kwartę koszykarze GKS-u. Liczne straty i błędy, brak skuteczności przez prawie pięć minut spowodowały prowadzenie gości do szatni sześcioma punktami i zwycięstwo w kwarcie 16:28. W tej części gry trenerzy mogli liczyć tylko na Tomka Bzdyrę, który do przerwy zdobył 21 punktów.

Po przerwie GKS rozpoczął od szybkich trójek Piotra Hałasa oraz Tomka Bzdyry i na tablicy był remis. Oba zespoły grały skutecznie nie pozwalając na większą różnicę wyniku niż kilka punktów.

Na czwartą kwartę tyszanie wychodzili z czteropunktową stratą. Skutecznie zaczęli odrabiać punkty co szybko im się udało i po pięciu minutach to oni mieli cztery punkty przewagi. I gdy wydawało się, że złapali wiatr w żagle do głosu doszedł Mikołaj Grod odrabiając stratę i doprowadzając do remisu 82:82. Jeszcze w ostatniej sekundzie dobijał piłkę Mariusz Markowicz ale piłka nie wpadła do kosza i końcowa syrena oznajmiła, że będziemy mieć dogrywkę.

Bez wiary rozpoczęli tyszanie dodatkową część gry. Pierwsze punkty zdobyli dopiero po trzech minutach. W tym czasie Adrian Barszczyk zwiększył przewagę Astorii do sześciu punktów. GKS skutecznie wykorzystywał rzuty osobiste ale nie wystarczyło to na zmianę wyniku przegrywając ostatecznie 88:93.

- Ciężko wyznaczyć jeden powód dzisiejszej porażki, na to składało się wiele elementów. Bardzo słaba gra w obronie, tyle łatwych punktów spod kosza, błędy niewymuszone, które może wynikają ze zmęczenia, nie wydaje mi się żebyśmy podejmowali głupie decyzje bo mamy inteligentnych zawodników. Słaby początek dogrywki może zabrakło sił bo z miejsca zaczęliśmy 0:5 dla Bydgoszczy. Później już tylko była gonitwa, jakieś faule, szybkie rzuty co nie przyniosło efektu - powiedział po meczu Marek Piechowicz.

GKS Tychy - Astoria Bydgoszcz 88:93 (23:17, 16:28, 24:22, 19:15 d.6:11)

GKS Tychy - Bzdyra 30 (3), Basiński 12 (2), Hałas 12 (2), Dziemba 12 (1), Barycz 8 (1), Markowicz 6, Piechowicz 4, Szpyrka 2, Deja 2.

Astoria Bydgoszcz - Grod 23 (3), Mazur 20 (2), Szyttenholm 13 (1), Barszczyk 12 (1), Laydych 9 (1), Lewandowski 7 (1), Kutta 7, Fatz 2.
 

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 46
2. Jamalex Polonia 1912 Leszno 45
3. Polfarmex Kutno 42
4. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 42
5. Sokół Łańcut 42
6. GKS Tychy 39
7. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 38
8. WKS Śląsk Wrocław 36
9. Siarka Tarnobrzeg 36
10. Enea Astoria Bydgoszcz 35
11. Biofarm Basket Poznań 34
12. Energa Kotwica Kołobrzeg 33
13. Pogoń Prudnik 33
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 31
15. KSK Noteć Inowrocław 31
16. SKK Siedlce 30
17. KK Warszawa 28
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Znicz Basket Pruszków 104:97
niedziela, 18 lutego 2018


GKS Tychy TV

18. kolejka I ligi: Opinia Marcina Kowalewskiego i skrót meczu GKS Tychy - Siarka Tarnobrzeg 91:70


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies