position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Sensacja w Gliwicach!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
sobota, 27 lutego 2016 21:40
autor: Jarosław Danielak
Jarosław Danielak
Pod wodzą nowego trenera ale grające na swoim poziomie ostatnie w tabeli GTK Gliwice pokonują słabo dysponowany w tym dniu GKS Tychy.

Już od samego początku gra GKS-u się nie układała. Tyszanie fatalnie weszli w mecz grając bardzo nerwowo w ataku. Przy stanie 8:0 trener Tomasz Jagiełka prosił o czas. Niestety przewaga wzrosła do 13:0! Pierwsze punkty zdobył dopiero po sześciu minutach Marek Piechowicz. Pomimo gonitwy za wyrównaniem piłka nie chciała wpadać do kosza GTK i pierwsza kwarta zakończyła się 22:11. W drugiej kwarcie po kilku cierpkich słowach trenera Tomasza Jagiełki tyszanie ponownie podjęli próbę przechylenia wyniku na swoją korzyść. Niestety scenariusz z pierwszej kwarty się powtórzył. Fatalną skuteczność naszych koszykarzy wykorzystywali gospodarze wygrywając ponownie drugą kwartę 21:16 i schodzili do szatni z prowadzeniem 43:27. Po wyjściu z szatni z nadzieją na zmianę wyniku tyszanie rozpoczęli drugą połowę. Niewielka liczba tyskich kibiców przecierała oczy ze zdumienia. Na słabo grające Gliwice notujące liczne straty tyszanie nie umieli znaleźć sposobu. Piłka nadal nie mogła wpaść do kosza a gospodarze popisali się kilkoma trójkami Radwańskiego i Pluty w tej kwarcie. W tyskim zespole dwoił się Tomasz Deja ale w głowach naszych koszykarzy było już chyba widmo końcowego wyniku. Ostatnią kwartę obydwa zespoły rozpoczęły od strat i niecelnych rzutów. Dwie celne trójki Barycza i Dziemby dały nadzieję na wygranie chociaż czwartej kwarty. Niestety gospodarze skutecznie wykonywali rzuty osobiste i mogli liczyć na skuteczność Pluty z dystansu. Trener Tomasz Jagiełka nie mógł nawet liczyć na zmienników i podsumował sensacyjną porażkę w Gliwicach 78:53!
- Gliwice musiały wygrać ten mecz kiedy my gramy ze skutecznością 20 procent, mieliśmy 10 strat a Gliwice aż 24, nie przełożyliśmy tego na ofens, w defensywie brakło nam siły bo jesteśmy zmęczeni ale to wszystkie zespoły w lidze mają ten problem. W drugiej połowie próbowaliśmy coś zmieniać w defensywie a dostaliśmy kilka rzutów za trzy punkty. Nie jest to kwestia drugiej połowy tylko początku spotkania bo nie można zacząć spotkania 13:0 i o to jestem zły. Zagraliśmy mało agresywnie od początku, przyjechaliśmy z myślą, że jakoś to będzie a tu gospodarze złapali wiatr w żagle. Gliwice niczym nas nie zaskoczyły po prostu zawiódł cały zespół. Na miesiąc przed play off przegrywamy z czerwoną latarnią i to mnie martwi. To się nie mogło zdarzyć i wierze, że moi zawodnicy są tego świadomi. Gratuluję Gliwicom zwycięstwa.

GTK Gliwice - GKS Tychy 78:53 (22:11, 21:16, 20:13, 15:13)

GTK Gliwice - Pluta 18 (5), Radwański 13 (3), Paul 10, Załucki 9 (2), Wróbel 9 (1), Fraś 8, Stokłosa 5 (1), Bodych 4, Piszczek 2.

GKS Tychy - Barycz 12 (3), Deja 11, Dziemba 8 (2), Hałas 6 (1), Markowicz 6, Piechowicz 4, Basiński 4, Szpyrka 2.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 20
2. Sokół Łańcut 20
3. Jamalex Polonia 1912 Leszno 19
4. Polfarmex Kutno 18
5. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 17
6. Siarka Tarnobrzeg 17
7. WKS Śląsk Wrocław 16
8. Enea Astoria Bydgoszcz 15
9. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 15
10. GKS Tychy 15
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 15
12. Pogoń Prudnik 15
13. Biofarm Basket Poznań 13
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 12
15. KSK Noteć Inowrocław 12
16. SKK Siedlce 11
17. KK Warszawa 11
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - WKS Śląsk Wrocław 96:88
sobota, 18 listopada 2017


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka przed startem sezonu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies