position: absolute; right: 25px; top: 48pxposition: absolute; right: 05px; top: 28px

Porażka z sąsiadem!

Koszykówka › Aktualności › Wiadomości
poniedziałek, 11 stycznia 2016 13:06
autor: Jarosław Danielak
Jarosław Danielak
Nie udało się zawodnikom GKS Tychy sprawić niespodzianki w Warszawie. Zespół Legii wzmocniony zawodnikiem TBL pokonał naszych koszykarzy na słynnym Torwarze.

Na trybunach Torwaru zasiadło około trzy tysiące widzów, chociaż gospodarze spodziewali się kompletu. Nikt jednak się nie spodziewał, że Reprezentacja siatkarzy w tym samym czasie walczyć będzie o awans do Igrzysk Olimpijskich. Początek spotkania nie wskazywał wyraźnie kto będzie zwycięzcą spotkania na szczycie. Wbrew przypuszczeniom Legia nie rzuciła się wściekle od pierwszego gwizdka do ataku. Gospodarze konsekwentnie dogrywali piłki do Cezarego Trybańskiego, który skutecznie wykańczał akcje nawet 2+1. Tyszanie odpowiadali rzutami Wojtka Barycza i Tomka Deji. Gdy w piątej minucie meczu koszykarze GKS-u osiągnęli swoje pierwsze prowadzenie w meczu 13:14 wdarł się zastój strzelecki. Tyszanie odpowiedzieli tylko jednym rzutem Radka Basińskiego, natomiast Legia kontynuowała swoją strategię wygrywając pierwszą kwartę 27:17. Druga kwarta to już bardziej wyrównana gra. Na początku jeszcze Trybański dorzucił kilka punktów i trener Legii dał mu odpocząć. W tyskim zespole szalał za to Karol Szpyrka, na którym gospodarze łapali faule przy wejściach pod kosz. On natomiast odwdzięczał się prawie stuprocentową skutecznością rzutów osobistych. Na boisku pojawił się nowy nabytek stołecznych Grzegorz Kukiełka sprowadzony w okienku transferowym z Anwilu Włocławek. Swoją postawą zaznaczył wielką chęć walki z Legią o awans do ekstraklasy. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem stołecznych 46:34. Po wyjściu z szatni gra tyszan wyglądała znacznie lepiej. Dobra gra obronna spowodowała tym razem przestój Legii. Gospodarze prawie przez sześć minut nie mogli znaleźć sposobu na dobrze grający GKS. Do tego na boisku szalał Tomek Bzdyra doprowadzając swoją postawą do remisu 50:50! Niestety koszykarze z Warszawy porwali się na kolejny zryw i ponownie odskoczyli na kilkanaście punktów. Chociaż tyszanie wygrali czwartą kwartę to nie zdołali odrobić strat. Przy głośnym dopingu szalikowców przez cały mecz Legia ostatecznie wygrała w hicie kolejki 80:68. Teraz czeka pierwszoligowców napięty tydzień podczas, którego rozegrane zostaną aż trzy kolejki ligowe.

 
Legia Warszawa – GKS Tychy 80:68 (27:17, 19:17, 19:18, 15:16)
 
Legia Warszawa – Trybański 17, Aleksandrowicz 15 (3), Kukiełka 12 (2), M.Wilczek 11, Parzych 9 (1), Linowski 6, Ł.Wilczek 4 (1), Krzycki 3, Paszkiewicz 2, Bierwagen 1.
 
GKS Tychy – Bzdyra 18 (2), Barycz 13 (3), Deja 13 (1), Szpyrka 8 (1), Basiński 5 (1), Olczak 4, Zub 3, Piechowicz 2, Dziemba 1, Markowicz 1.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Spójnia Stargard 20
2. Sokół Łańcut 20
3. Jamalex Polonia 1912 Leszno 19
4. Polfarmex Kutno 18
5. R8 Basket AZS Politechnika Kraków 17
6. Siarka Tarnobrzeg 17
7. WKS Śląsk Wrocław 16
8. Enea Astoria Bydgoszcz 15
9. Elektrobud-Investment ZB Pruszków 15
10. GKS Tychy 15
11. Energa Kotwica Kołobrzeg 15
12. Pogoń Prudnik 15
13. Biofarm Basket Poznań 13
14. Zetkama Doral Nysa Kłodzko 12
15. KSK Noteć Inowrocław 12
16. SKK Siedlce 11
17. KK Warszawa 11
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - WKS Śląsk Wrocław 96:88
sobota, 18 listopada 2017


GKS Tychy TV

Tomasz Jagiełka przed startem sezonu


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies