nielbalogo.jpg  
12.09.2010 | 15:00
Nielba - GKS Tychy
Relacja na żywo
 
 
rakowczestochowa1.jpg
04.09.2010 | 17:00
GKS 2:0 Raków
Galeria

   
1.
 Olimpia Grudziądz 5
13 pkt
2.  Chojniczanka Chojnice 5
10 pkt
3.  Zagłębie Sosnowiec
5
10 pkt
4.  Elana Toruń
5
9 pkt
5.  Bałtyk Gdynia
5
9 pkt
6.
 Zawisza Bydgoszcz
5
8 pkt
7.  GKS TYCHY
5
8 pkt
8.
 Miedź Legnica
4
7 pkt
9.  Ruch Zdzieszowice
5
7 pkt
10.
 Nielba Wągrowiec
5
6 pkt
11.  Jarota Jarocin
5
6 pkt
12.
 Tur Turek
5
6 pkt
13.  Raków Częstochowa
4
5 pkt
14.  Czarni Żagań
5
5 pkt
15.  Polonia Słubice
5
4 pkt
16.
 Górnik Wałbrzych
3
2 pkt
17.  Lechia Zielona Góra
5
2 pkt
18.  Polonia Nowy Tomyśl
5
0 pkt
Losowe zdjęcie - GKS Tychy
25.08.2010 | GKS Tychy - Sandecja
Relacja z meczu Bałtyk Gdynia - GKS Tychy

W spotkaniu 30. kolejki ligowej GKS Tychy zremisował na wyjeździe z Bałtykiem Gdynia 1:1 (1:1). W 34. minucie gry bramkę dla gospodarzy z rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką przez Krzysztofa Kozłowskiego zdobył Łukasz Nadolny. Natomiast wyrównanie dla GKS padło tuż przed gwizdkiem na przerwę, kiedy to Tomasz Kasprzyk wykorzystał dośrodkowanie Bartłomieja Babiarza z prawej strony boiska i uderzeniem głową pokonał golkipera rywali.


W pierwszej połowie meczu rozgrywanego na Narodowym Stadionie Rugby lepszą drużyną był Bałtyk, który futbolówkę do bramki GKS skierował już w 11. minucie gry, ale sędzia dopatrzył się zagrania ręką jednego z zawodników gospodarzy i gol nie został uznany. Jednak co się nie odwlecze, to nie uciecze i tak w 34. minucie spotkania Bałtyk wyszedł na prowadzenie. Łukasz Nadolny mocnym strzałem w lewy róg bramki Marcin Suchańskiego zdobył gola z rzutu karnego podyktowanego za pechowe zagranie ręką przez Krzysztofa Kozłowskiego.

 

Piłkarze GKS do wyrównania doprowadzili w 44. minucie za sprawą Tomasza Kasprzyka, który po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Bartłomieja Babiarza i niepewnej interwencji gdyńskiego bramkarza ze stoickim spokojem uderzył piłkę głową, a ta zatrzepotała w siatce.


Z pierwszej części spotkania warto jeszcze odnotować trzy sytuacje. Pierwszą z nich jest zmiana wykonana przez trenera Mirosław Smyłę, który zdecydował się zdjąć środkowego obrońcę Krzysztofa Kozłowskiego już... w 42. minucie gry i wpuścić na plac gry napastnika Artura Nowaka. Natomiast drugą i trzecią sytuacją jest rzut wolny wykonywany przez Kasprzyka z 25 metrów oraz strzał Nadolnego w słupek tyskiej bramki.

 

Druga odsłona spotkania również stała na wysokim poziomie, a stroną przeważającą byli już tyscy piłkarze, którzy grali ładną oraz kombinacyjną piłkę. Najbliższy strzelenia zwycięskiego gola dla GKS był Daniel Feruga, który w 71. minucie po podaniu Krzysztofa Bizackiego znalazł się na piątym metrze przed bramką Bałtyku, ale przeniósł piłkę nad poprzeczką.


Bałtyk Gdynia - GKS Tychy 1:1 (1:1)
1:0 - Nadolny (34. rzut karny)
1:1 - Kasprzyk (44. głową)

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

Bałtyk Gdynia: Grubba - Siezieniewski Ż, Benkowski, Martyniuk, Król Ż - Drzymała (86. Pietrzyk), Granosik, Trochim, Adamus (46. Byczkowski) - Nadolny, Michałek. Trener Piotr Rzepka.

GKS Tychy: Suchański - Odrobiński, Kopczyk, Kozłowski (42. Nowak Ż), Mańka - Babiarz - Feruga Ż, Czupryna, Furczyk, Kasprzyk Ż - Bizacki. Trener Mirosław Smyła.

Widzów: 500.

Autor: Łukasz Sobala 16.05.2010
 
wbAdvert