| Trener i piłkarze GKS przed meczem z Elaną |
![]()
Dobrze pamiętamy, że z dwóch ostatnich ligowych meczów rozgrywanych w Toruniu nie przywieźliśmy ani jednego zwycięstwa. Dlatego na najbliższe spotkanie mamy jeden cel – zdobyć trzy punkty – zdradza Krzysztof Bizacki przed sobotnim, wyjazdowym spotkaniem pierwszej kolejki ligowej sezonu 2010/11 z Elaną Toruń. - Oczywiście cieszę się, że będę miał już do dyspozycji nowych piłkarzy, bo stwarza mi to nowe możliwości w ustawieniu zespołu czy przy dokonywaniu zmian. Zdradzę jednak, że koncepcję naszej gry na sobotnie spotkanie od dawna siedzi w mojej głowie – dodaje Adam Nocoń, trener GKS Tychy.
Trener Adam Nocoń: Jedziemy do Torunia po zwycięstwo. Musimy jednak pamiętać, że Elana to dobra drużyna i na pewno w celu zdobycia trzech punktów będziemy musieli stoczyć na boisku ciężki bój. Oczywiście cieszę się, że będę miał już do dyspozycji nowych piłkarzy, bo stwarza mi to nowe możliwości w ustawieniu zespołu czy przy dokonywaniu zmian. Zdradzę jednak, że koncepcja naszej gry na sobotnie spotkanie od dawna siedzi w mojej głowie. Krzysztof Bizacki: Dobrze pamiętamy, że z dwóch ostatnich ligowych meczów rozgrywanych w Toruniu nie przywieźliśmy ani jednego zwycięstwa. Dlatego na sobotnie spotkanie mamy jeden cel – zdobyć trzy punkty. Wierzymy przecież w swoje umiejętności, ale również doskonale zdajemy sobie sprawę, że Elana łatwo zwycięstwa nam nie odda. Krzysztof Zaremba: W sobotę liczę na grę w podstawowej jedenastce GKS Tychy, jednak takie same ambicje mają pozostali chłopcy z zespołu. Chciałbym dla tyskiej drużyny w nadchodzącym sezonie zdobyć kilka bramek, bo z nich rozlicza się napastników. Należy jednak pamiętać, że najważniejsze jest, aby GKS wygrywał. Autor: Łukasz Sobala 29.07.2010 |







