position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Wywiady

Hokej › Aktualności › Wywiady

Artur Ślusarczyk: Kibice przyjęli mnie jak swojego

czwartek, 5 kwietnia 2007
autor: Marcin Gołosz
Ulubieniec tyskiej publiczności, przez wiele lat dobry duch zespołu. Ostatnimi czasy popadł w niełaskę przez co nosi się z zamiarem odejścia z GKSu.

Kilka lat temu, grając jeszcze w Krynicy powiedziałaś, że dla takiej hołoty jak w Tychach nigdy nie zagrasz, historia pokazała jednak coś innego.
Te słowa wypowiedziane były pod wpływem emocji i tego jak zachowali się kibice GKSu podczas tamtych playoffów w Krynicy. Nie chciałem nikogo wtedy obrazić, ale wiadomo, że nikt nie chciałby żeby na jego głowę podczas meczu coś spadło. Tak jak to było trzy lata temu w Oświęcimiu, gdy zdobywaliśmy Mistrzostwo, no i niestety w tym roku już na naszym lodowisku kilku ludzi zbytnio poniosło. Chciałbym jednak podkreślić, że te słowa kierowane są wyłącznie do tych, którzy rzucali czymś na taflę tak i wtedy jak i teraz.

Grasz już tutaj sześć sezonów, możesz podsumować ten okres?
Faktycznie, kilka ładnych lat minęło. Na pewno występy w GKSie będą dla mnie czymś szczególnym. To w Tychach tak naprawdę zacząłem się rozwijać i z roku na roku zdobywać cenniejsze medale. Seria ostatnich czterech krążków nigdzie indziej mi się nie przytrafiła. Nie mogę zapomnieć też o kibicach, którzy przyjęli mnie jak swojego. Miło było słyszeć jak cała hala skanduje moje nazwisko czy powtarza "Ślusar" takie coś działa niesamowicie mobilizująco.

Muszę znów nawiązać do historii. Dwa ostatnie sezony i finały play-offów a Ty siedzisz na ławce.
Niestety, ale pewne sytuacje złożyły się na to, że w tych kluczowych spotkaniach nie występowałem na lodzie. Co tu dużo ukrywać, dla każdego zawodnika gra w finale to największe marzenie. Przez cały sezon ciężko się pracuje, aby móc doznać tego uczucia. Takie coś boli jeśli musisz patrzeć na kolegów z boku wiedząc, że fizycznie jesteś przygotowany, a jakieś animozje powodują odsunięcie od składu.

Krążą słuchy, że odchodzisz do Sosnowca.
Jeszcze w trakcie sezonu nie ukrywałem, że takie rozmowy były prowadzone, ale to przecież nic złego. Na całym świecie zawodnicy w każdej dyscyplinie przed zakończeniem kontraktu rozmawiają o swojej przyszłości. Ja dostałem propozycję z Sosnowca, czyli mojego rodzimego klubu i chciałem poznać konkrety i być może tam wrócę. Zaznaczam jednak, że w tym roku byłem zawodnikiem GKSu i dla niego chciałem zostawić serce na lodzie.

Czy zmiana trenera w Tychach spowoduje, że i ty zmienisz decyzję o odejściu?
Nie chcę żeby to tak wyglądało, ale wszyscy wiedzą, że mam problemy ze znalezieniem wspólnego języka z trenerem Matczakiem. Na chwilę obecną nie chcę się wypowiadać konkretnie na ten temat. 

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 0
2. KS Unia Oświęcim 0
3. Comarch Cracovia 0
4. Tauron KH GKS Katowice 0
5. JKH GKS Jastrzębie 0
6. Nesta Toruń 0
7. Zagłębie Sosnowiec 0
8. TMH Polonia Bytom 0
9. TatrySki Podhale Nowy Targ 0
10. PGE Orlik Opole 0
11. MH Automatyka Gdańsk 0
12. Kadra PZHL 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Trening na Stadionie Zimowym
piątek, 20 lipca 2018


GKS Tychy TV

Jarosław Rzeszutko: Po każdej kontuzji wracam silniejszy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies