position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Wywiady

Hokej › Aktualności › Wywiady

Tomasz Proszkiewicz: Nawet jeśli są jakieś minimalne poślizgi, pieniądze zawsze w końcu trafiają na nasze konta

czwartek, 27 listopada 2008
autor: Patrycja Hołojda
Przygodę z hokejem zaczynał w trzeciej klasie podstawówki, zaliczył występy w kilku klubach. Aktualny reprezentant Polski. Od dwóch lat gra w Tychach.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z hokejem?
Zacząłem grać w trzeciej lub czwartej klasie podstawówki. Chodziłem do szkoły sportowej. Moja klasa miała profil właśnie hokejowy. Po kilku latach trafiłem do pierwszej dryżyny BTH Bydgoszcz. A później jak większość hokeistów tułałem sie po kraju. Od Gdańska, po Krynicę.

W takim razie grasz w hokeja już dobrych kilkanaście lat. Miałeś kiedyś taki moment w życiu, kiedy chciałeś zawiesić łyżwy na kołku i dać sobie z tym spokój?
Czasami tak jest, że nic nie idzie - drużyna przegrywa, Ty sam nie potrafisz strzelić gola, wtedy masz ochotę rzucić to wszystko i zająć się czymś zupełnie innym.

Po ponad dwóch latach przerwy wróciłeś do Reprezentacji. Niestety nie udało Wam się awansować id Igrzysk Olimpijskich. Czego zabrakło?
Troszkę szczęścia. Japończycy szybko strzelili trzy bramki w przewadze i to ustawiło mecz. Spotkanie było wyrównane, ale ciężko nam było później nadgonić wynik.

Porozmawiajmy teraz o tyskim klubie. Jak się Wam współpracuje z nowymi szkoleniowcami?
Nie chcę się wypowiadać na temat trenerów. To chyba widać po wynikach. Wygraliśmy siedem z ośmiu meczy.

Nie macie problemów z porozumieniem się z nimi?
Nie, nie mamy problemów. Słowacki, tak jak polski jest językiem słowiańskim, więc dajemy sobie radę.

Coraz głośniej mówi się o problemach finansowych GKS-u, ale chyba nie jest aż tak źle skoro zawodnicy - w tym Ty - podpisują kilkuletnie kontrakty?
Na ten temat również nie chciałbym się za dużo wypowiadać. Nawet jeśli są jakieś minimalne poślizgi,  pieniądze zawsze w końcu trafiają na nasze konta. To samo dotyczy zawodników, którzy odchodzą z klubu, wszystkie zaległości są im zwracane.

Za niedługo zaczynacie treningi w Tychach, a pomimo tego włodarze klubu zrezygnowali z organizacji Pucharu Polski. Wy chyba nie odpuszczacie?

Oczywiście, że nie. Na każde spotkanie jedziemy z założeniem wygrania go, inaczej nie miałoby to sensu i każdy mecz przegrywalibyśmy już w szatni i w naszych głowach. Chcemy obronić i zdobyć Puchar na własność!

Postawiliście sobie jakiś inny cel oprócz tego?
Mistrzostwo Polski, to jest nasz główny cel tego sezonu.

W niedzielnym meczu z Janowem w połowie trzeciej tercji dostałeś krążkiem w głowę i nie wyjechałeś więcej na lód. Wszystko już w porządku?

Z głową w porządku (śmiech). A tak serio, to na szczęście dostałem w kask, a nie np. w zęby. Nic takiego się nie stało. Tego typu wypadki są wpisane w zawód hokeisty.

Cztery dni temu obchodziłeś swoje 32. urodziny. Masz jakieś szczególne marzenie?
Oczywiście Mistrz Polski i awans do grupy A z Reprezentacją.

W takim razie tego życzę zarówno Tobie, drużynie jak i kibicom. Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuję.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 48
2. Comarch Cracovia 42
3. JKH GKS Jastrzębie 39
4. Tauron KH GKS Katowice 38
5. TatrySki Podhale Nowy Targ 31
6. MH Automatyka Gdańsk 30
7. PGE Orlik Opole 21
8. KS Unia Oświęcim 20
9. TMH Polonia Bytom 20
10. Anteo Naprzód Janów 11
11. SMS PZHL U20 Katowice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Tauron KH GKS Katowice 3:2
niedziela, 19 listopada 2017


GKS Tychy TV

18. kolejka PHL: Skrót meczu GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 3:0


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies