position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Wywiady

Hokej › Aktualności › Wywiady

Michał Woźnica: Nie chciałem nikomu zrobić krzywdy!

sobota, 7 marca 2009
autor: Grzegorz Przybylski
Tyszanie wygrali wczoraj rywalizację o finał z Podhalem Nowy Targ. GKS Tychy pokonał górali dopiero po serii rzutów karnych. Finałową rozgrywkę ekipa z Tychów rozpocznie już w poniedziałek, a przeciwnikiem tyskiej drużyny będzie Cracovia.

Michał, jesteście w finale. Ciężko było? 
Było bardzo ciężko. Przez większość sezonu nikt na nas nie stawiał. Mieliśmy wiele problemów, z których głównym było to, że nie mogliśmy grać spotkań na własnym obiekcie. Ogólnie sezon był bardzo trudny, żeby nie powiedzieć, że najtrudniejszy od paru lat.
 
Które ze spotkań z Podhalem było najcięższe? 
Wszystkie były bardzo trudne, wiedzieliśmy, że będzie ciężko z Podhalem i spodziewaliśmy się twardej walki. Dwa pierwsze spotkania przegraliśmy, potem były mecze w Tychach, dzięki którym wyrównaliśmy rywalizację. Oczywiście przełomowym meczem był ten w Nowym Targu, który wygraliśmy. Wracając do Tychów; wiedzieliśmy, że w piątek musimy wygrać i tak się stało.
 
We wczorajszym dniu zabrakło Wam sił pod koniec spotkania?  
Rozegraliśmy sześć meczy z Podhalem, więc końcówka mogła być trochę słabsza. Trudno powiedzieć, czy to problem z kondycją. Wiem jednak jedno: pomimo trudnych meczy półfinałowych, z Cracovią damy z siebie wszystko.
 
W poniedziałek jedziecie do Krakowa jakieś prognozy na kolejne spotkania? 
Mamy trochę mało czasu na przygotowania i odpoczynek, gdyż tak jak powiedziałeś w poniedziałek znowu gramy, tym razem w Krakowie. Cracovia na pewno ostro zaatakuje, lecz naszym celem jest Mistrzostwo Polski i na pewno będziemy o nie walczyć z całych sił.
 
Michale, musimy zapytać o wczorajszy faul na Martinie Petrinie. Jest sporo kontrowersyjnych wypowiedzi na ten temat. Niektórzy nawet twierdzą, że zaatakowałeś przeciwnika złośliwie?  
Dlaczego miałbym zaatakować zawodnika złośliwie? Dużo myślałem na ten temat; po prostu zagrałem ciałem, nie spodziewałem się, że tak wyjdzie. Po całym zdarzeniu zjechałem na ławkę kar, nie wiedziałem nawet, że Martin leży nadal na lodzie. Na pewno nie było w tym żadnej złośliwości i nie chciałem nikomu zrobić krzywdy.
Hokej to twardy sport, nie można z niej wyeliminować gry ciałem…
Życzę zawodnikowi Podhala szybkiego powrotu do zdrowia.
 
Dziękujemy za Twoją wypowiedź i życzymy powodzenia w kolejnym etapie walki o Mistrzostwo PLH.
 
Dowiedzieliśmy się także, że dzisiaj Martina Petrinę odwiedził w szpitalu Karol Pawlik dyrektor drużyny GKS Tychy: 
Przykro nam, że Martin ucierpiał we wczorajszym meczu. Zawodnik z Podhala powiedzial mi, że nie ma pretensji do naszego gracza. Szkoda że to starcie zakończyło się tak pechowo dla niego. 

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Tauron KH GKS Katowice 35
2. GKS Tychy 29
3. JKH GKS Jastrzębie 25
4. TatrySki Podhale Nowy Targ 22
5. KH Energa Toruń 21
6. Comarch Cracovia 21
7. MH Automatyka Gdańsk 20
8. KS Unia Oświęcim 13
9. Zagłębie Sosnowiec 13
10. PGE Orlik Opole 12
11. Węglokoks Kraj Polonia Bytom 7
12. Kadra U23 PZHL 1
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Rozjazd przed meczem w Bolzano
wtorek, 16 października 2018


GKS Tychy TV

6. kolejka Ligi Mistrzów: Opinia Andrei Gusowa po meczu HC Bolzano - GKS Tychy 6:4


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies