position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Wywiady

Hokej › Aktualności › Wywiady

Sławomir Krzak: Z góry można dostrzec zarówno błędy kolegów jak i własne

poniedziałek, 1 lutego 2010
autor: Magda Wolschon
Przymusowy urlop był dla niego dodatkową motywacją do lepszej gry, a na lodzie najlepiej się czuje z zawodnikami, którzy lubią powalczyć. O kim mowa? Tym razem w ogniu pytań stanął Sławomir Krzak.

Zacznijmy od tego jak Twoje zdrowie? Jesteś jednym z nielicznych zawodników GKS-u, któremu udało się uniknąć kontuzj.
Mam nadzieję, że zdrowie nadal będzie mi dopisywać. Nic mi nie jest i bardzo się cieszę z tego powodu. Chciałbym żeby tak już zostało.

Przez te braki kadrowe trener wciąż zestawia Cię w piątce z innymi zawodnikami. Z kim najlepiej czujesz się na lodzie?
To prawda, składy zmieniają się, cały czas gramy jakimiś mieszanymi formacjami. Ktoś może jest w lepszej formie, ale głównie polega to na tym, kto jest zdrowy i gotowy do gry. Dobrze gra mi się z większością zawodników, nie chciałbym tu operować nazwiskami, ale lubię grać z zawodnikami, którzy lubią powalczyć.

Pomimo dobrego zdrowia i tak miałeś przerwę w postaci przymusowego urlopu, jaki zgotował Ci WGiD PZHL. Od tego czasu zupełnie inaczej prezentujesz się na lodzie… Rzadziej oglądamy Cię na ławce kar, a zdecydowanie częściej w roli strzelca bramek.

Tak, od kilku może kilkunastu meczy mam taką dobrą passę. Cieszy, że znalazłem drogę do formy. Chciałbym jeszcze poprawić kilka rzeczy, przede wszystkim w defensywie, żeby to wszystko jeszcze bardziej przekładało się na wynik drużyny. Wiąże się to z tym, aby mniej siedzieć na ławce kar, strzelać gole i wygrywać spotkania.

Jak się czułeś oglądając sześć spotkań z trybun?
Powiem szczerze, że na szczęście szybko mi przeleciał ten czas. Jest w tym też coś dobrego, bo zawsze można zobaczyć mecz z punktu widzenia kibica, co pomaga w pewnych sytuacjach. Z góry można dostrzec zarówno błędy kolegów jak i własne- wyobrazić sobie te, które się popełnia. Daje to troszeczkę motywacji, żeby później wyjść i zaprezentować się jeszcze lepiej.

Masz opinię twardziela, zawsze tak było?
Nie no, nie przesadzajmy. Trochę nie potrafię utrzymać nerwów na wodzy, ale nie sądzę, żebym był jakimś super twardzielem. Nie obawiam się bójek, jednak przychodzą one w najmniej odpowiednich momentach. Czasami jest to po to, aby pokazać przeciwnej drużynie, że to my jesteśmy górą. Jest też w tym może trochę psychologii.

Jakiś szczególny rytuał przed meczem?
Powiem szczerze, że nie… Generalnie chodzi o to, aby być dobrze rozruszanym rano, powiedzmy dobrze się czuć. Chociaż często bywało, że w dniu spotkania czułem się źle, a mecze wychodziły dobrze. Staram się być wypoczęty, a cała reszta przyjdzie sama.

Kto jest Waszym najgroźniejszym rywalem w walce o złoty medal?
Ja myślę, że od początku play offów każdy będzie groźny i do każdej drużyny będziemy musieli podejść bardzo poważnie. Wywalczyliśmy ostatnio dwa bonusy, zobaczymy jak będzie w ostatnim meczu z Podhalem- czy będziemy na zero, czy na minus. Na pewno Cracovia cały czas jest groźna zarówno jak Sosnowiec czy wspomniane Podhale. Te czołowe drużyny plus Unia, która nie jest łatwym przeciwnikiem najbardziej nam zagrażają.

W ostatnim czasie Twoja forma cały czas rośnie. Zauważył to również trener Pysz, który powołał Cię do kadry. Masz zamiar na stałe zagościć w drużynie narodowej?
Cieszę się, że zostałem zauważony. Chciałbym zagrać w kadrze tym bardziej, że wcześniej mnie to omijało. Na dzień dzisiejszy jestem jak najbardziej na tak. Jeżeli tyko będę otrzymywał powołania do reprezentacji to na pewno skorzystam.

Pochodzisz z Krynicy, miasta, w którym hokej to chyba sport numer jeden. Miałeś na siebie jakiś inny pomysł niż właśnie hokej?
Od dziecka na pewno sport, a hokej pokochałem może, dlatego, że w Krynicy tylko i wyłącznie uprawia się tę dyscyplinę. Jednak nie zamieniłbym go na nic innego.

Za kilkanaście dni rusza zimowa olimpiada w Vancouver. Będziesz obserwował poczynania innych sportowców?
Tak, na pewno. Jeżeli chodzi o polską reprezentację to nie ma tam zbyt wielu możliwości, ale będę oglądał poczynania Justyny Kowalczyk, lubię też Tomasza Sikorę. Życzę wszystkim jak najlepiej, żeby wygrywali i dawali z siebie wszystko.
Głównie zależy mi jednak na tym żebyśmy w tym sezonie osiągnęli jak najlepszy wynik jako GKS Tychy.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 48
2. Comarch Cracovia 42
3. JKH GKS Jastrzębie 39
4. Tauron KH GKS Katowice 38
5. TatrySki Podhale Nowy Targ 31
6. MH Automatyka Gdańsk 30
7. PGE Orlik Opole 21
8. KS Unia Oświęcim 20
9. TMH Polonia Bytom 20
10. Anteo Naprzód Janów 11
11. SMS PZHL U20 Katowice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Tauron KH GKS Katowice 3:2
niedziela, 19 listopada 2017


GKS Tychy TV

20. kolejka PHL: Skrót meczu GKS Tychy- Tauron KH GKS Katowice d.3:2


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies