position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Wywiady

Hokej › Aktualności › Wywiady

Stefan Zigardy: Najlepsze mecze zagrać w finałach

wtorek, 9 września 2014
autor: Natalia Bugiel
Fot. Dorota Ziętek / dorotazietek.pl

Nie interesuje mnie nic innego oprócz wygrania ligi oraz Pucharu Polski - mówi przed startującym 26 września nowym sezonem Stefan Zigardy, bramkarz GKS Tychy.

Natalia Bugiel: Chociaż klub poinformował o przedłużeniu przez Ciebie kontraktu już po zakończeniu sezonu, to podpis pod nową umową złożyłeś dużo wcześniej. Co skłoniło Cię do tak szybkiej decyzji?
Stefan Zigardy:
Nie mogłem postąpić inaczej. GKS Tychy to jedna z najlepszych drużyn w Polsce. Co roku walczy o najwyższe cele, dlatego nadal chciałem być częścią tego zespołu. Podoba mi się także organizacja. Klub funkcjonuje na najwyższym poziomie. Naprawdę nie mam na co narzekać.

W zeszłym sezonie bardzo szybko stałeś się jedną z kluczowych postaci drużyny, zdobywając ponadto sympatię kibiców. Byłeś tym zaskoczony?
- Przychodząc do GKS wiedziałem, że ulubieńcem kibiców jest Arek Sobecki. Bałem się, jak kibice przyjmą mnie - obcokrajowca. Na szczęście moje obawy były nieuzasadnione. Czuję ich ogromne wsparcie, zawsze mnie motywują. Na naszą dobrą relację wpływ na pewno miały również wyniki. Początek sezonu mieliśmy bardzo dobry, wygrywaliśmy dużo spotkań. Wydaje mi się, że właśnie z tego powodu udało mi się zaskarbić ich sympatie. Bardzo się z tego cieszę.

Wracasz jeszcze myślami do poprzedniego sezonu?
- Nie warto wracać do tego, czego nie da się już zmienić. Naszym celem było mistrzostwo oraz Puchar Polski. Niestety nie udało nam się zdobyć ani jednego, ani drugiego trofeum. Byliśmy w świetnej dyspozycji na początku rozgrywek, a później było już słabiej. W tym sezonie chciałbym, aby nasza forma nie była najwyższa we wrześniu czy październiku, ale w grudniu oraz w najważniejszych momentach play-off.

Poziom polskiej ligi był dla Ciebie niespodzianką?
- Przed transferem do Polski wiedziałem, jaki jest poziom rozgrywek, więc to nie mogło mnie zaskoczyć. Nowością była dla mnie za to taktyka, która zupełnie różni się od tej, którą znałem z poprzednich klubów. 

Mógłbyś powiedzieć o tym coś więcej?
- Na Słowacji oraz w Czechach gra bardziej opiera się na defensywie. Dużą rolę odgrywają obrońcy, którzy wspierają bramkarza. Natomiast w Polsce jest tak, że każdy zawodnik chce zdobyć bramkę. Na pewno jest to dobre dla widowiska, ale dla bramkarza już niekoniecznie (śmiech).

Współpracę z Arkiem Sobeckim traktujesz jako rywalizację czy wzajemną pomoc w doskonaleniu umiejętności?
- Współpraca z Arkiem jest naprawdę fajna. Od początku mojego pobytu w Tychach jest to jak najbardziej zdrowa rywalizacja. Usłyszałem z jego ust wiele cennych rad. W pierwszych spotkaniach Arek tłumaczył mi, jak strzela dany napastnik lub jak mam się zachować w sytuacji sam na sam. O obsadzie bramki decyduje trener. Za każdym razem wzajemnie sobie jednak pomagamy. Jestem mu za to wdzięczny.

A jak ocenisz postępy trzeciego bramkarza - Krzyśka Burdy?
- Krzysiek jest młodym bramkarzem, ale nie boi się ciężkiej pracy. Najważniejsze są dla niego treningi. Cały czas musi doskonalić swoje umiejętności. Myślę jednak, że pewnego dnia Krzysiek stanie w bramce GKS i zostanie w niej na dłuższy czas.

Czy wiesz, ile GKS Tychy czeka na mistrzostwo Polski?
- Kiedy przychodziłem do klubu, nie miałem takiej świadomości. Dopiero po jakimś czasie koledzy powiedzieli mi, że to już dziewięć lat. Teraz już wiem, że w międzyczasie było ciągle srebro albo brąz, a raz nawet nie awansowaliśmy do najlepszej czwórki. Mam jednak nadzieję, że w okrągłą, dziesiątą rocznicę damy ogromną radość naszym fanom.

Postawiłbyś pieniądze, że zdobędziecie w tym sezonie złoto?
- Nie, nie. Ja się takimi rzeczami nie zajmuję, może młodsi koledzy mieliby więcej do powiedzenia w tym temacie (śmiech). Mogę za to zapewnić, że zrobimy wszystko, aby tak się stało. Chłopaki są już trochę rozdrażnieni, że ciągle kończą sezon na drugim miejscu. Na pewno nikt nie lubi przegrywać w finale.

Jakie są Twoje oczekiwania przed startem rozgrywek?
- Nie interesuje mnie nic innego oprócz wygrania ligi oraz Pucharu Polski. Możemy przegrywać mecze w fazie zasadniczej, być na dalszym miejscu, ale w najważniejszym momencie rozgrywek nie mieć sobie równych. W ubiegłym sezonie od pierwszego spotkania wygrywaliśmy i nie udało nam się utrzymać formy do końca. Moim zdaniem nie ma sensu być w dobrej dyspozycji już we wrześniu. Chciałbym swoje najlepsze mecze zagrać w finałach.

Wiemy, jak ciężko pracujesz na treningach i świetnie spisujesz się w meczach. Co natomiast robisz, gdy odpoczywasz od hokeja?
- W zeszłym sezonie była ze mną rodzina, w tym niestety nie ma takiej możliwości. Mój synek Stefan rozpoczął ostatni rok w przedszkolu, więc został z żoną w Czechach. Teraz w chwilach pomiędzy treningami spędzam sporo czasu przy komputerze. Natomiast we wtorki, środy i czwartki razem z Josefem Vitkiem przygotowujemy jakieś przekąski i oglądamy mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy.

Syn również chce zostać hokeistą?
- Stefan junior ma dopiero pięć lat, więc jeszcze sam nie wie, co chce robić. Chciałby grać w hokeja, tenisa, golfa, a nawet myśli o tym, żeby zostać tancerzem. Kiedyś w Tychach zabrałem go na lodowisko, byliśmy razem na treningu. Wydaje mi się, że to kocha. Na pewno na siłę nie będę robił z niego hokeisty, bo wiem, jaki to jest sport. Niech chodzi do szkoły, a później normalnie zarabia pieniądze (śmiech).

Gdyby stało się jednak tak, że wybierze hokej, to namawiałbyś go, aby został bramkarzem?
- Nie, na pewno nie. Raz graliśmy w tenisa, piłka odbiła się od podłoża i przeleciała mu blisko twarzy. Stefan bardzo się wystraszył, więc myślę, że bramkarzem nie będzie. W Czechach tak się robi. Jeden bramkarz - Roman Malek przyprowadził synów na lodowisko, ustawił w bramce i kazał kolegom z pierwszej drużyny strzelać. Myślę, że to właśnie z tego powodu jeden z nich został później obrońcą (śmiech).

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 46
2. Comarch Cracovia 42
3. JKH GKS Jastrzębie 39
4. Tauron KH GKS Katowice 37
5. TatrySki Podhale Nowy Targ 28
6. MH Automatyka Gdańsk 24
7. PGE Orlik Opole 21
8. TMH Polonia Bytom 19
9. KS Unia Oświęcim 18
10. Anteo Naprzód Janów 8
11. SMS PZHL U20 Katowice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 3:0
niedziela, 5 listopada 2017


GKS Tychy TV

18. kolejka PHL: Skrót meczu GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 3:0


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies