position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Relacje

Hokej › Aktualności › Relacje
Dobrze rozpoczęty rok

Kolejna część derbów Śląska rozpoczęła się bardzo dobrze dla gospodarzy, którzy już w pierwszej minucie meczu mogli objąć prowadzenie jednak Adam Bagiński będąc sam na sam z bramkarzem nie zdecydował się na strzał. Katowiczanie, jak sami mówili źle weszli w mecz, przez co podczas pierwszej przewagi nie zagrozili bramce Arkadiusza Sobeckiego. Tyszanie wykorzystywali złą grę gości, ale pomimo zwodzenia przeciwników podaniami brakowało im wykończenia akcji. Trójkolorowi podczas pierwszej przewagi bardzo umiejętnie zamknęli rywali w hokejowym zamku i raz po raz strzelali na bramkę Kalemby. W końcu padł upragniony gol, którego zdobył Rafał Dutka strzałem z okolic niebieskiej linii. Można powiedzieć, że tyszanie rozluźnili się po pierwszej bramce i w rezultacie nie wiele ponad pięć minut później było już 1:1. Bramka z niczego - tak można nazwać wyrównującego gola Filipa Komorskiego, który wstrzelił krążek w stronę bramki gospodarzy, a ten niefortunnie prześlizgnął się pod parkanami Arkadiusza Sobeckiego. Tercja pierwsza nie przyniosła już więcej emocji. Wynik mógłby być korzystny dla GKS-u, bo GieKSa nie grała najlepiej jednak trójkolorowi znowu mieli problem z celnością przy strzałach.

Tak jak w pierwszej tercji tyszanie bardzo dobrze zaczęli, lecz tym razem udokumentowali to bramką. Miejscowi po raz drugi świetnie wykorzystali swoją przewagę. Na prowadzenie tyszan wyprowadził najbardziej doświadczony zawodnik GKS-u Roman Simicek, który po strzale Michała Woźnicy dobił krążek do bramki. Chwilę później Teddy Da Costa mógł podwyższyć wynik, niestety zabrakło mu szczęścia i precyzji przy strzale. Tyszanie w tej tercji mieli wiele szans na pokonanie Kalemby, ale amerykański bramkarz GieKSy okazywał się za każdym razem lepszy. Przysłowie „niewykorzystane sytuację lubią się mścić” znalazło swoje odzwierciedlenie i w 26 minucie meczu Justin Chwedoruk doprowadził do wyrównania. Po strzale jednego z zawodników Katowic krążek odbił się od tyskiego obrońcy, a Chwedoruk był w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, co pozwoliło mu skierować krążek do pustej bramki. Tyszanie po stracie bramki zaczęli popełniać proste błędy we własnej tercji obronnej. Na szczęście straty oraz niedokładne podania nie zostały wykorzystane przez gości. Równo pięć minut przed końcem drugiej części gry bramkę na 3:2 zdobył zespół z Tychów. Przy tej bramce GKS miał wielkie szczęście. Po strzale Tomasa Jakesa, Adam Bagiński szczęśliwie odbił krążek i dał prowadzenie swojej drużynie. Pod koniec drugiej części swój udział w meczu zakończył Teddy da Costa, który dostał karę meczu, za niesportowe zachowanie. Druga tercja zakończyła się wynikiem 3:2. W tej odsłonie było aż nadto agresji, świadczy o tym ilość kar podyktowana przez  głównego arbitra - Macieja Pachuckiego, który aż 12 razy posyłał na ławkę kar zawodników obu drużyn.

Trzecią tercje bardzo ostro zaczęli katowiczanie. Widać było, że postawili wszystko na jedną kartę nie mając nic do stracenia. Mimo ciągłego natarcia na bramkę i prawie pięciominutowej gry w przewadze goście nie zdobyli wyrównującego gola. Mało tego, nawet nie zagrozili bramce Arkadiusza Sobeckiego. Podczas każdego meczu pomiędzy GKS-em, a GieKSą dochodzi do bardzo ostrych spięć pomiędzy zawodnikami. Przez całą drugą tercje tyszanie odpowiadali na zaczepki i prowokacje zawodników trenera Jacka Płachty, jednak w trzeciej popisali się zimną krwią i sprawiło to, że zawodnicy GieKSy wędrowali na ławkę kar, a tyszanie sprezentowane przewagi wykorzystali. A dokładnie wykorzystał to Mikołaj Łopuski, który odbił gumę po strzale Łukasza Sokoła i skierował ją do bramki. Cztery minuty przed końcem wynik 5:2 ustalił Roman Simicek. Tyszanie rozklepali katowicką obronę, a podanie Michała Woźnicy pewnie wykorzystał Simicek popisując się pięknym strzałem w górny róg bramki Kalemby. Tym samym tyszanie w dobry sposób rozpoczęli rok 2013 wygrywając derby śląska 5:2.

GKS Tychy - HC GKS Katowice 5:2 (1:1, 2:1. 2:0)
1:0 Rafał Dutka - Roman Šimíček - Adam Bagiński (09:39) 5/4
1:1 Filip Komorski - Mateusz Bepierszcz (15:52)
2:1 Roman Šimíček - Michał Woźnica - Adam Bagiński (20:56) 5/4
2:2 Justin Chwedoruk - Jamie Milam - Ryan Campbell (26:27) 5/4
3:2 Adam Bagiński - Tomáš Jakeš - Marian Csorich (35:00) 4/4
4:2 Mikołaj Łopuski - Jakub Wanacki - Radosław Galant (54:39) 5/4
5:2 Roman Šimíček - Michał Woźnica - Adam Bagiński (55:32)

GKS Tychy:
Sobecki, Witek; Jakes, Dutka, Woźnica, Simicek, Bagiński; Csorich, Zion, Łopuski, Da Costa, Guzik; Sokół, Kotlorz, Baranyk, Parzyszek, Janos; Wanacki, Majkowski, Przygodzki, Galant, Witecki.

HC GKS Katowice: Kalemba, Szczerba; Milam, Bychawski, Campbell, Chwedoruk, Drzewiecki; Cescon, Bigos, Frączek, Sucharski, Popko; Krokosz, Gwiżdż, Kalinowski K., Valusiak, Szymański; Śmiełowski, Urbańczyk, Bepierszcz, Komorski, Kalinowski M.

Sędziowie: Maciej Pachucki - Grzegorz Klich - Marek Wieruszewski

strzały: 35:31 (11:10, 13:11, 11:10)
kary: 52 min.  - 32 min.



Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 51
2. Comarch Cracovia 42
3. JKH GKS Jastrzębie 39
4. Tauron KH GKS Katowice 38
5. TatrySki Podhale Nowy Targ 31
6. MH Automatyka Gdańsk 30
7. PGE Orlik Opole 21
8. KS Unia Oświęcim 20
9. TMH Polonia Bytom 20
10. Anteo Naprzód Janów 11
11. SMS PZHL U20 Katowice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Tauron KH GKS Katowice 3:2
niedziela, 19 listopada 2017


GKS Tychy TV

20. kolejka PHL: Skrót meczu GKS Tychy- Tauron KH GKS Katowice d.3:2


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies