position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Zamiast lidera tabeli finał Pucharu Polski

Hokej › Aktualności › Wiadomości
wtorek, 29 grudnia 2009 00:00
W zaległym meczu 23. kolejki Cracovia pokonała Podhale dzięki czemu kosztem tyskiego GKS-u objęła fotel lidera tabeli. Tyszanie wygrali za to w półfinale Pucharu Polski z JKH Jastrzębie i czwarty raz z rzędu staną przed szansą zdobycia tego trofeum.

Jastrzębianie już od samego początku grali ofensywnie. W 13. sekundzie spotkania gospodarzy od utraty gola uratował słupek. Trzy minuty później mieli jednak mniej szczęścia i JKH za sprawą Zdenka wyszedł na prowadzenie. – Z początku nie za bardzo nam wychodziło, z czasem gra zaczęła układać się lepiej. – mówił kapitan GKS-u, Adrian Parzyszek. Bardziej poukładany hokej przyniósł w końcu efekt w postaci gola. Bacul sprytnie położył Kosowskiego na lodzie, podał do znajdującego się nieopodal Pacigi, który dopełnił tylko formalności posyłając krążek pod poprzeczką do pustej bramki. Tyscy hokeiści mieli w międzyczasie kilka wyśmienitych okazji, jak chociażby za sprawą Wołkowicza czy Majkowskiego, jednak nie udało im się wyjść na prowadzenie. Co się odwlecze to nie uciecze i półtorej minuty przed końcem tercji Wołkowicz w sporym zamieszaniu pod bramką przyjezdnych wepchnął krążek do siatki.

W perspektywie całego meczu Jastrzębie miało dobrych okazji jak na lekarstwo. Sporadycznie stwarzało sobie groźne sytuacje w tercji tyszan. - Wbrew pozorom mecz nie był jednak łatwy. Goście postawili nam ciężkie warunki, chcieli przejąć inicjatywę. – tłumaczył Tomasz Wołkowicz. Do protokołu po stronie GKS-u wpisali się jeszcze Bacul i Parzyszek. Wynik spotkania zamknęli jednak jastrzębianie. Sobecki za daleko wyjechał z pola bramkowego, Kowalówka objechał bramkę i posłał gumę pomiędzy słupkami. Sędzia nałożył jeszcze karę techniczną na gości - chwilę wcześniej gdy GKS wyprowadzał akcję, z boksu JKH w kierunku lodu poleciał bidon. Okazało się, że sprawcą dodatkowego osłabienia był sam trener - Pierwszy raz w mojej karierze zdarzyło mi się rzucić czymś na taflę. Sędziowanie było jednak tragiczne. – denerwował się Wojciech Matczak.

Pod koniec meczu zrobiło się ponownie nerwowo. Jeden z zawodników gości sfaulował świętość w każdym zespole – bramkarza, wobec czego doszło na lodzie do małej przepychanki. GKS Tychy wygrał mecz zasłużenie, a JKH zakończył swój udział w tegorocznej edycji Pucharu, powracając do domu z czekiem o wartości 5 000 złotych.

W drugim półfinale Naprzód Janów w dogrywce pokonał 4:3 Stoczniowca Gdańsk i to janowianie staną jutro GKS-owi na przeszkodzie w sięgnięciu po kolejny Puchar.

GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 4-2 (2-1, 1-0,1-1)
0:1 Zdenek - Zdrahal (03:28)
1:1 Paciga - Bacul (09:43)
2:1 Wołkowicz - Bagiński (18:24)
3:1 Bacul (36:34) 5/3
4:1 Parzyszek – Bacul (41:02)
4:2 Kowalówka (49:35)

GKS:
Sobecki - Kotlorz, Śmiełowski; Bacul, Parzyszek, Paciga (2) - Mejka, Jakes (4); Proszkiewicz, Krzak, Witecki - Sokół, Majkowski; Wołkowicz, Bagiński, Woźnica - Matczak, Garbocz (2), Galant (2)

JKH: Kosowski – Wolf (2), Bryk; Danieluk, Zdenek (2), Zdrahal – Piekarski (2), Dąbkowski (2); Urbanowicz (2), Kowalówka, Radwan – Górny (4), Pastryk (2); Kulas, Kiełbasa, Kąkol.

Kary: 10 - 18 min. (2 tech.)
Strzały: 31:21

>GALERIA ZDJĘĆ 1<
>GALERIA ZDJĘĆ 2<

autor: Patrycja

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. Tauron KH GKS Katowice 76
2. GKS Tychy 64
3. TatrySki Podhale Nowy Targ 55
4. JKH GKS Jastrzębie 53
5. Comarch Cracovia 48
6. KH Energa Toruń 47
7. KS Unia Oświęcim 44
8. MH Automatyka Gdańsk 34
9. Zagłębie Sosnowiec 31
10. PGE Orlik Opole 26
11. Węglokoks Kraj Polonia Bytom 15
12. Kadra U23 PZHL 8
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Mikołajki w Ośrodku Kibice Razem GKS Tychy
czwartek, 6 grudnia 2018


GKS Tychy TV

Odwiedził stadion i wręczył prezenty. Mikołajki z GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies