position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

GKS odrabiał zaległości

Hokej › Aktualności › Wiadomości
wtorek, 2 grudnia 2008 00:00
W zaległym meczu w Krakowie podopieczni trenera Ihnaczaka zostali zdemolowani w drugiej tercji przez miejscową Cracovię 4:0, co przesądziło o końcowej porażce.

Już w drugiej minucie spotkania GKSowi przyszło bronić się w czwórkę, bowiem na ławkę kar powędrował Gwiżdż po faulu na, szarżującym w naszej tercji, Badzo. Na domiar złego sędzia ukarał także Maćkowiaka dziesięcioma minutami za niesportowe zachowanie. Chwilę później dogodnej sytuacji do pokonania Sobeckiego nie wykorzystał Dudas. Tyszanie zaatakowali śmielej w 5 minucie, ale strzał Majkowskiego minął się z bramką, później podanie Bagińskiego nie doszło do Bacula. W dalszej części gry przeważali miejscowi raz za razem zagrażając bramce Sobeckiego. Pod koniec tercji gra zaostrzyła się, a sekretarz zawodów miał pełne ręce roboty wpisując do protokołu kary kolejnych zawodników. W sumie obie drużyny przesiedziały 20 minut - z czego 16 to dorobek tyszan. Na lodzie natomiast jeszcze dwukrotnie zakotłowało się pod bramką wicemistrzów, a swojego szczęścia - bez powodzenia - próbowali kolejno Badżo, Mihalik i Kowalówka.

Po wznowieniu gry doskonałą akcję przeprowadzili bracia Laszkiewiczowie. Leszek podał do Daniela, a ten z najbliższej odległości wpakował krążek do bramki Sobeckiego. Tyszanie mogli bardzo szybko wyrównać za sprawą Krzaka, ale tyski napastnik nie wykorzystał dogodnej sytuacji. Goście przycisnęli po stracie gola, ale to miejscowi po kilku minutach podwyższyli rezultat na 2:0, tym razem na listę strzelców wpisał sie Leszek Laszkiewicz. Po kilkudziesięciu sekundach na dwuminutową karę zapracował Maćkowiak i zielono-czarno-czerwonym znów przyszło grać w osłabieniu. Cracovia nacierała jednak bez efektów, dopiero podczas kolejnej kary dla rywala - tym razem Kotlorz zapragnął odpocząć przez dwie minuty - "pasy" strzeliły kolejnego gola autorstwa Leszka Laszkiewicza. W 32 minucie GKS padł na kolana po raz czwarty. Kowalówka zamienił podanie Piotrowskiego na bramkę grając w przewadze pięciu na trzech i zrobiło się 4:0. Chwilę później Sobeckiego zastąpił Witek. W 34 minucie spotkania swojej szansy nie wykorzystał Bagiński, podobnie jak Woźnica minutę później. Do końca tercji wynik nie uległ już zmianie choć próbowali Bacul i Laszkiewicz Leszek.

Na ostatnią tercję tyszanie wyjechali skoncentrowani, zacięcie atakując świątynię Rączki, aż krążek wpadł do niej w 45 minucie, autorem gola Mariusz Jakubik. Gdy zegar wskazywał 49 minutę gry na strzał, po podaniu Gonery, zdecydował się Robin Bacul i zrobiło się 2:4. Zmobilizowani dwoma trafieniami przyjezdni ruszyli na dobre do ataku. Jednak kolejne akcje choć groźne, nie przynosiły zmiany wynik. Desperackie próby Sarnika i Bacula, czy też trafienie Majkowskiego na dwie sekundy przed końcem spotkania na nic się zdały. GKS tylko zmniejszył rozmiary porażki.

Zasłużone zwycięstwo gospodarzy, którzy bezlitośnie wykorzystali dekoncentrację i nonszalancję rywala w drugiej tercji. Gdyby nie hurtowo łapane kary dla GKSu ten mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej. GKS kolejny raz przekonał się, że grać należy przez 60 minut a nie ostatnie 20, choć woli walki nie można było odmowić tyszanom to i  tak musimy czekać do piątku żądni rewanżu i z nadzieją, że kontuzjowani zawodnicy wrócą na lód.

Cracovia Kraków - GKS Tychy 4:3 (0:0, 4:0, 0:3)

Bramki:
1:0 Laszkiewicz D. - Laszkiewicz L. (21') 5/5
2:0 Laszkiewicz L. - Wajda (24') 5/5
3:0 Laszkiewicz L. (30') 5/4
4:0 Kowalówka - Piotrowski, Skinnari (32') 5/3
4:1 Jakubik (45') 5/5
4:2 Bacul - Gonera (49') 5/5
4:3 Majkowski - Bacul (60') 4/5

Kraków: Rączka – Csorich, Wajda, L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz – Kłys, Noworyta, Mihalik, Badžo, Pasiut – Dudaš, Skinnari, Drzewiecki, Kowalówka, Piotrowski – Landowski, Verčik, Rutkowski, Witowski.

Tychy: Sobecki (Witek 32')– Gonera, Śmiełowski, Bacul, Bagiński, Wołkowicz – Mejka, Majkowski, Proszkiewicz, Krzak, Sarnik – Kotlorz, Jakeš, Matczak, Jakubik, Woźnica – Baranowski, Gwiżdż, Maćkowiak.

autor: Marcin Gołosz

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 48
2. Comarch Cracovia 42
3. JKH GKS Jastrzębie 39
4. Tauron KH GKS Katowice 38
5. TatrySki Podhale Nowy Targ 31
6. MH Automatyka Gdańsk 27
7. PGE Orlik Opole 21
8. KS Unia Oświęcim 20
9. TMH Polonia Bytom 20
10. Anteo Naprzód Janów 8
11. SMS PZHL U20 Katowice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Tauron KH GKS Katowice 3:2
niedziela, 19 listopada 2017


GKS Tychy TV

18. kolejka PHL: Skrót meczu GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 3:0


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies