position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

GKS Tychy - KS Unia Oświęcim 2:3 (po karnych)

Hokej › Aktualności › Wiadomości
piątek, 12 stycznia 2018 20:28
autor: GKS Tychy
Fot. Michał Giel
W spotkaniu 30. kolejki Polskiej Hokej Ligi tyszanie musieli uznać wyższość Unii Oświęcim przegrywając 2:3. O losach spotkania musiały zadecydować rzuty karne, w których zdecydowanie lepsi okazali się goście.

Skuteczność. To słowo znakomicie określa spotkanie pomiędzy GKS Tychy a Unią Oświęcim. Gospodarze nie potrafili wykorzystać stuprocentowych sytuacji, a Unici cierpliwie czekali na swoje szanse, które skutecznie wykorzystali. Goście prowadzenie objęli w dziewiątej minucie, kiedy to na ławkę kar powędrował Remigiusz Gazda. Dariusz Wanat z najbliższej odległości dobił krążek do bramki i oświęcimianie mogli się cieszyć z prowadzenia. Trójkolorowi cały czasprzeważali, ale potrafili to udowodnić dopiero w końcówce tercji. Trzecia formacja GKS ruszył z kontratakiem. Cichy podał do Szczechury, który wypatrzył jeszcze lepiej ustawionego Mateusza Bepierszcza. Michal Fikrt musiał skapitulować po strzale tyskiego napastnika.

W drugiej odsłonie ciężko zliczyć ile niewykorzystanych sytuacji mieli gospodarze. Jedną z najlepszych okazji do objęcia prowadzenia zmarnował Bartłomiej Jeziorski, który z dwóch metrów nie był w stanie skierować krążka do bramki. Trójkolorowi nie byli w stanie wykorzystać również liczebnej przewagi, kiedy sędzia odesłał na ławkę kar Dariusza Wanata. Na szczęście znakomicie dysponowany w ostatnim czasie Jakub Witecki ponownie nie zawiódł i dał GKS prowadzenie.

Ostatnia odsłona po raz kolejny udowodniła, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Tyszanie choć przeważali w całym meczu to nie potrafili znaleźć drogi do bramki rywali. Zaledwie cztery minuty po wznowieniu gry w trzeciej tercji Unia doprowadziła do wyrównania. Johna Murraya z bliska pokonał Radim Haas. W przyjezdnych wstąpiło drugie życie i gra się wyrównała. 

Regulaminowy czas gry nie przyniósł rozstrzygnięcia, więc konieczna była dogrywka. I w tym przypadku tyszanie dominowali. Znakomite sytuacje mieli Kaznadzei, Rzeszutko czy Bepierszcz, ale Fikrt wyjątkowo dobrze spisywał się w swojej bramce. Pięciominutowa dogrywka również nie wyłoniła zwycięzcy. Po kosmetyce lodu rozpoczęły się rzuty karne. W tym elemencie bezkonkurencyjnie lepsi byli zawodnicy z Oświęcimia, ponieważ trójkolorowi nie wykorzystali żadnego z czterech najazdów. Unici trafili do siatki GKS dwa razy i mogli cieszyć się z dwóch oczek w tym spotkaniu. 

GKS Tychy - KS Unia Oświęcim 2:3 (1:1, 1:0, 0:1, 0:0, 0:2)
0:1 Dariusz Wanat - Mateusz Gębczyk - Peter Bezuska (08:44) 5/4
1:1 Mateusz Bepierszcz - Alexander Szczechura - Michael Cichy (15:09)
2:1 Jakub Witecki - Bartłomiej Pociecha (33:07)
2:2 Radim Haas - Ondrej Kasperlik - Mateusz Gębczyk (43:43)
2:3 Radim Haas (decydujący rzut karny)

GKS Tychy: Murray, (Zawalski); Pociecha, Ciura, Kolanos, Galant, Witecki; Kolarz, Górny, Gościński, Rzeszutko, Bagiński; Kotlorz, Kaznadzei, Bepierszcz, Cichy, Szczechura; Gazda, Jeziorski, Komorski, Kogut.

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 0
2. KS Unia Oświęcim 0
3. Comarch Cracovia 0
4. Tauron KH GKS Katowice 0
5. JKH GKS Jastrzębie 0
6. Nesta Toruń 0
7. Zagłębie Sosnowiec 0
8. TMH Polonia Bytom 0
9. TatrySki Podhale Nowy Targ 0
10. PGE Orlik Opole 0
11. MH Automatyka Gdańsk 0
12. Kadra PZHL 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

Sparing: GKS Tychy - KS Unia Oświęcim 6:0
wtorek, 7 sierpnia 2018


GKS Tychy TV

#PotrójnieSilni - trzy sekcje, jeden GKS Tychy


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2018 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies