position: absolute; right: 175px; top: 48pxposition: absolute; right: 150px; top: 28px

Bartłomiej Jeziorski: Od każdego w naszej drużynie mogę nauczyć się czegoś użytecznego

Hokej › Aktualności › Wiadomości
poniedziałek, 20 lutego 2017 16:47
autor: Patrycja Hołojda
fot. Michał Giel
Bartłomiej Jeziorski już jako szesnastolatek rozpoczął treningi z seniorskim zespołem. Jego wiek jednak w żadnym stopniu nie jest przeszkodą dla kolegów z drużyny - Atmosfera w szatni jest genialna, nie czuję się jakbym był najmłodszy. Wszyscy traktu

Bartłomiej Jeziorski już jako szesnastolatek rozpoczął treningi z seniorskim zespołem. Jego wiek jednak w żadnym stopniu nie jest przeszkodą dla kolegów z drużyny - Atmosfera w szatni jest genialna, nie czuję się jakbym był najmłodszy. Wszyscy traktujemy się na równi. Nie muszę do nikogo mówić przez „Pan” – żartuje. Zresztą swoim zaangażowaniem i postawą na lodzie, nawet w najmniejszym stopniu nie musi się czuć gorszy od bardziej doświadczonych kolegów. Wychowanek tyskiego klubu jest w trakcie swojego najlepszego sezonu, a jego świetna postawa zaowocowała powołaniem do seniorskiej Reprezentacji Polski. Głośno mówi się, że dziewiętnastolatek jest jedną z nadziei polskiego hokeja. Jak podkreśla napastnik duża w tym zasługa Krzysztofa Majkowskiego, drugiego trenera GKS Tychy, którego podopiecznym jest od najmłodszych lat.

Zachęcamy do przeczytania wywiadu z popularnym „Jeziorem” o szansie jaką otrzymał, łączeniu hokeja z nauką i tym jak to jest być najmłodszym w zespole.

Patrycja Hołojda: Twoja kariera nabrała w tym sezonie rozpędu. Który moment był tym kluczowym?
Bartłomiej Jeziorski: Myślę, że takim przełomowym momentem były Mistrzostwa Świata U20 w Budapeszcie, kiedy to naprawdę dobrze mi się grało, dużo punktowałem, nabrałem wiary w siebie i w swoje umiejętności. Cały czas chcę je rozwijać, nabrać jeszcze więcej pewności siebie w lidze, a następnie w reprezentacji.

Wielokrotnie podkreślałeś, że spora w tym zasługa Krzysztofa Majkowskiego, który trenuje Cię od najmłodszych lat.
To jest bardzo duża zasługa trenera Majkowskiego. Prowadzi mnie odkąd zacząłem trenować. Poświęca mi swój czas na zajęcia indywidualne, czy to na siłowni, czy po treningach na lodzie. Cały czas jest moim mentorem i pomaga mi stać się lepszym zawodnikiem. Jestem mu za to bardzo wdzięczny.
 
Świetne występy przełożyły się na powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski. Jesteś zadowolony ze swojego debiutu?
Cieszę się, że drużyna zajęła dobre drugie miejsce. Osobiście jestem zadowolony ze swojej postawy, wiadomo, że zawsze mogło być lepiej. Niestety nie udało mi się strzelić bramki, może następnym razem, jeżeli dostanę kolejną szansę od trenera Jacka Płachty.
 
Końcówka sezonu zasadniczego przyniosła trochę nerwówki i kilka niespodziewanych porażek. Czym to było spowodowane?
Raz się wygrywa, raz się przegrywa. Mieliśmy cięższy okres treningów, trenerzy dawali nam wycisk. Nie możemy całej winy zwalać na wysiłek fizyczny, dlatego myślę, że to też kwestia psychiki i tego, że poczuliśmy się trochę za pewnie, mając dziewięć punktów przewagi nad Cracovią. Roztrwoniliśmy to w trzy mecze, ale na szczęście udało nam się wyjść z tego dołka. Jeżeli chodzi o tę ostatnią porażkę z Polonią Bytom to nie wiemy czym była ona spowodowana.
 
Zakończyliście sezon zasadniczy na pierwszym miejscu i to chyba spory atut w play off.
Zawsze dużym atutem jest rozpoczynanie play offów na własnym lodowisku i dzięki temu możliwość rozegrania większej ilości meczów u siebie. Chcieliśmy za wszelką cenę zakończyć ten etap na pierwszym miejscu, należało nam się to. Zobaczymy co przyniesie faza play off, tam każdy mecz będzie inny. Na pewno łatwych spotkań nie będzie, ale w każdym będziemy walczyć na sto procent. Chcemy wygrać finał i zdobyć Mistrzostwo.
 
Ostatni mecz z Katowicami graliście niemal trzy miesiące temu, pamiętacie jeszcze jakie są ich mocne i słabe strony?
To już pytanie do trenerów, którzy analizowali ich wcześniejsze spotkania. Sztab na pewno dobrze nas przygotuje do tych meczów. Katowice mają młodą drużynę, kilku dobrych obcokrajowców. To nie będą łatwe boje.
 
Czy to, że Jacek Płachta jest jednocześnie trenerem kadry i Katowic, daje Wam jeszcze większą przewagę nad „Gieksą” w ćwierćfinale?
Wiemy jaką taktykę preferuje trener Płachta. Przede wszystkim lubi prosty hokej, ale może będzie nas chciał czymś zaskoczyć. Zobaczymy, na pewno nie możemy nastawiać się, że Katowice będą grały w takim samym stylu jak Reprezentacja Polski.
 
Kalkulujecie już po cichu, z którym zespołem najlepiej byłoby się spotkać w potencjalnym półfinale?
Nie można kalkulować, trzeba wygrać każdy mecz, obojętnie kto będzie przeciwnikiem. Chcemy zdobyć Mistrzostwo, więc musimy pokonać wszystkich.
 
Wróćmy teraz do początku Twojej kariery. Jak to się zaczęło? Skąd w ogóle wziął się pomysł na hokej?
Mam starszych braci, którzy zaczęli trenować przede mną. Podpatrywałem ich na treningach, razem z tatą chodziłem na ich mecze. Później sam zacząłem trenować, pamiętam jak mama odwoziła mnie na zajęcia, pomagała mi ubrać sprzęt hokejowy, bo sam nie potrafiłem jeszcze tego robić. Trafiłem do starszej ode mnie drużyny, spodobało mi się i tak gram do dziś.
 
Szybko dostałeś szansę reprezentowania GKS Tychy, bo zadebiutowałeś już jako 16-latek. Pamiętasz moment kiedy się o tym dowiedziałeś?
W wakacje 2014 roku trener Majkowski w imieniu sztabu zaprosił mnie na treningi w okresie przygotowawczym. Cały czas trenowałem z pierwszą drużyną, a trener Jiri Sejba dał mi się zaprezentować w kilku sparingach. Bardzo chciałem się pokazać z jak najlepszej strony. Później miałem rozmowę z kierownikiem sekcji, Wojciechem Matczakiem, który powiedział mi, że spodobałem się trenerom i chcieliby, żebym dołączył do zespołu. Tak się zaczęła moja przygoda z GKS-em.
 
A pamiętasz swój debiut podczas meczu?
Pamiętam, pamiętam. To było zaraz na początku sezonu – we wrześniu lub w październiku, właśnie podczas meczu z „Gieksą”. Trener powiedział mi przed meczem, że nie będę grał od początku, ale wejdę jakoś w połowie spotkania. Wskoczyłem bodajże za Marcina Kolusza i zagrałem kilka zmian.
 
Podczas treningów z pierwszą drużyną masz okazję podpatrywać i uczyć się od starszych, bardziej doświadczonych kolegów. Od kogo wyciągasz najwięcej?
Od wszystkich wyciągam po trochu, uczę się, podpatruję ich zachowania na lodzie, jak podchodzą pod przeciwnika. Od każdego w naszej drużynie mogę nauczyć się czegoś użytecznego.
 
W punktacji kanadyjskiej tego sezonu prześcignąłeś już nie jednego bardziej doświadczonego zawodnika.
Taki sezon… mam dobrą piątkę, z którą świetnie się rozumiemy i bardzo dobrze gra nam się razem. Wszyscy w naszym ataku punktujemy regularnie.
 
Jak na 19-latka masz w swojej karierze całkiem pokaźny dorobek sukcesów klubowych – Mistrzostwo, Wicemistrzostwo, trzecie miejsce podczas Pucharu Kontynentalnego, dwa Puchary Polski, Superpuchar. Które trofeum jest dla Ciebie najważniejsze?
Zdecydowanie Puchar Polski z tego sezonu. To chyba kwestia tego, że w porównaniu do pozostałych sukcesów, miałem w nim największy udział. We wcześniejszych sezonach grałem po kilka zmian, teraz występuję regularnie.
 
Jesteś najmłodszym zawodnikiem w zespole, ma to swoje wady i zalety?
Jest zdecydowanie więcej zalet niż wad. Na młodego często patrzy się z większą wyrozumiałością, młodemu może przydarzyć się jakiś błąd, może stracić krążek. Od zawsze jest tak, że najmłodsi muszą wszystko nosić, pomagać, zbierać krążki, ale nie nazwałbym tego wadą. Takie zasady obowiązują od zawsze i są normalne we wszystkich drużynach.
 
Wszyscy w szatni traktują Cię chyba jednak jako równolatka, to widać, że atmosfera w zespole jest świetna.
Atmosfera w szatni jest genialna, nie czuję jakbym był najmłodszy. Wszyscy traktujemy się na równi. Nie muszę do nikogo mówić przez „Pan”(śmiech)
 
Z racji wieku musisz łączyć naukę z profesjonalną karierą sportowca, jak Ci się to udaje?
Ja osobiście mówię, że nie najgorzej mi idzie, moja mama ma nieco odmienne zdanie na ten temat i mówi, że zawsze mogłoby być lepiej. Przed lodowiskiem zdarza mi się iść na 7:10 do szkoły, później zwalniam się na trening, a po zajęciach z zespołem wracam na lekcje. Jak mam jakiś dłuższy wyjazd, na przykład na kadrę, to wychowawczyni wysyła mi mailem notatki, informacje jakie mam zaległości, co mogę sobie powtórzyć podczas zgrupowania, żeby od razu po powrocie wszystko nadrobić. Nauczyciele i wychowawczyni bardzo mi pomagają, wiedzą, że priorytetem jest dla mnie hokej. Nie obciążają mnie zbyt duża ilością zadań domowych, sprawdzianów.
 
Może trochę za bardzo wybiegam w przyszłość, ale sporo mówi się o tym, że podobnie jak Patryk Wronka dla dobra własnego rozwoju powinieneś przejść do jakiegoś zagranicznego klubu. Jakie masz do tego podejście, myślisz, że to jest już ten moment?
Muszę już o tym myśleć. Żeby grać w najlepszych ligach, trzeba jak najszybciej wyjechać, żeby się zaaklimatyzować, obyć z tymi lepszymi zawodnikami. Na razie skupiam się jednak tylko na fazie play off. Mam nadzieję, że wszystko skończy się pomyślnie i jeżeli po sezonie dostanę jakąś konkretną zagraniczną propozycję to na pewno będę chciał wyjechać. Do innego polskiego klubu nie pójdę nigdy.
 
Jakie są Twoje cele na najbliższy czas?
Zdobyć Mistrzostwo, a jeżeli dostanę następne powołanie od selekcjonera Reprezentacji Polski na zgrupowanie przed Mistrzostwami Świata to zaprezentować się tam z jak najlepszej strony.
 
Kto jest Twoim hokejowym idolem?
Patrik Laine, nie wiem czy mogę nazwać go idolem, bo jest z mojego rocznika, ale podpatruję jego grę. Od zawsze lubiłem także Stevena Stamkosa i Jaromira Jagra. Z polskich zawodników, za małolata moim idolem był Adrian Parzyszek. Jeszcze jak chodziłem na mecze jako kibic to zawsze podobała mi się jego gra. Zresztą właśnie na jego wzór występowałem w juniorach z numerem 19. Dopiero jak przyszedłem do GKS-u to zmieniłem numer na 91, a Adrian z idola stał się moim kolegą z szatni.
 
Dziękuję za rozmowę i trzymam kciuki za Twoje najbliższe plany!
Również dziękuję!
 
Tychy, 19.02.2017

Wyszukiwarka

Tabela ligowa

1. GKS Tychy 48
2. Comarch Cracovia 42
3. JKH GKS Jastrzębie 39
4. Tauron KH GKS Katowice 38
5. TatrySki Podhale Nowy Targ 31
6. MH Automatyka Gdańsk 27
7. PGE Orlik Opole 21
8. KS Unia Oświęcim 20
9. TMH Polonia Bytom 20
10. Anteo Naprzód Janów 8
11. SMS PZHL U20 Katowice 0
rozwińpokaż szczegóły

Galeria zdjęć

GKS Tychy - Tauron KH GKS Katowice 3:2
niedziela, 19 listopada 2017


GKS Tychy TV

18. kolejka PHL: Skrót meczu GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 3:0


Partnerzy

SPONSORZY & PARTNERZY


Zgłoś błąd

Widzisz błąd na naszych stronach?
Napisz do nas!
created by:input.com.pl
Copyright © 2003-2017 Tyski Sport S.A. · Polityka plików cookies